Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam.
- Jasne. – zamerdałam ogonem. – Tutaj?
- Tak. – zgodził się.
Skinęłam łebkiem. Nie było nawet wieczoru, a mi już zachciało się spać. Powstrzymałam się jednak przed zamknięciem oczu. Patrzyliśmy na Złoty Wodospad. To miejsce jest wyjątkowe, odkąd pierwszy raz je zobaczyłam, wiedziałam, że tu zamieszkam. Dzięki tym terenom jestem w sforze, tutaj się obudziłam po ucieczce przed wilkami.
- Przygotowujemy legowisko? – zaproponował Winner, przerywając moje wspominanie.
- Z chęcią. – uśmiechnęłam się.
Poszliśmy zbierać potrzebne rzeczy. Ja postanowiłam przy okazji przyozdobić nieco małą jaskinię, w której mieszkaliśmy. Zerwałam kilka czerwonych kwiatów. Poszliśmy do jaskini. Położyłam kwiaty przy wejściu i pomogłam Winnerowi zrobić legowisko. Było obok mojego.
Później wzięliśmy kwiaty i ozdobiliśmy nimi legowiska. Od razu zrobiło się tam weselej. Uśmiechnęliśmy się do siebie.
Winner? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz