Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chaps. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chaps. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 stycznia 2015

Chaps zostaje oddany do adopcji!

Beliss zdecydowała się oddać Chapsa z powrotem do adopcji. Stwierdziła, że to nie jest pies dla niej.
Mam nadzieję, że ktoś znowu go weźmie. :)

http://retrieverman.files.wordpress.com/2012/06/spanish-wolf.jpg
 Imię: Chaps
Płeć: Pies
Wiek: 2 lata
Rasa: Mieszaniec chinook'a, setera irlandzkiego i wilka
Głos: Coldplay - Paradise
Stanowisko: Zwiadowca Fallendeer
Partner: Nie... Raczej nie.
Młode: Może, ale jeśli suczka zajmie się wychowywaniem.
Rodzina: Rodzice: Courage i Fart, rodzeństwo: Lorei, Grave, Kir, Jared, Frets...... , wujkowie: Silver, Daren, ciocia: Aria, babcia: Lauren, dziadek: Fritz
Urodziny: 7 dzień wiosny
Sektor: Navydeer
Cechy: Jest raczej samowystarczalny, nie lubi znajdywać sobie jednak dłuższych zajęć. Woli, gdy wszyscy robią coś za niego. Małomówny, ale to z lenistwa. Potrafi nieźle dowalić psychicznie i fizycznie. Nie unika kontaktów, ale też ich nie szuka.
Historia: Urodził się tutaj.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Beliss   Może teraz TY?

wtorek, 27 stycznia 2015

Od Chapsa - CD historii Nixy

- Więc.. ja.. ja... chciałem cię przeprosić Nixa. - powiedziałem do niej co chwilę zerkając na wściekłego Despero.
- Więc dlatego przygotowałeś kwiaty?! - warknął pies.
- Nie.. nie.. ja nie chciałem Cię podrywać, Nixa! Po prostu.. nie wiedziałem jak się przeprasza przyjaciół. Poza tym, Despero chyba nie wiesz że nigdy nie chciałem mieć partnerki! - odparłem, a Despero trochę się zarumienił.
Nixa spojrzała na mnie i odparła :

Nixa?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Od Chapsa - CD historii Nixy

Chciałem pogadać z Nixą. Jednak nie miałem szans, tym bardziej że poszła pogadać z Despero. Rozumiałem ją, w końcu jest w ciąży, a ojcem jest właśnie on.
- Możesz dziś wyjść. - uśmiechnęła się do mnie Verona.
- Dobrze, a Nixa? - spytałem z wielkimi wyrzutami sumienia.
Nixa była moją przyjaciółką, a ja ją ignorowałem. Poczułem się głupio.
- Musi zostać na obserwacji. - odparła lekarka, a ja wstałem.
Jeszcze trochę bolała mnie głowa, ale po kilku godzinach mi przeszło.
**
Następnego dnia postanowiłem przeprosić Nixe. Nie wiedziałem jak się przeprasza przyjaciół więc przygotowałem kwiaty.

Nixa?

sobota, 24 stycznia 2015

Od Chapsa - CD historii Nixy

Traciłem przytomność. Niektórzy lekarze panikowali, a inni mną się zajmowali. W końcu jeden z nich zalecił mi operacje.
**
Operacja udała się, jednak obudziłem się dzień później. Wszyscy nade mną stali : moi bracia, Flama, Rue... nawet Nixa.
- Nixa ja... - powiedziałem, a ona..

Nixa?

piątek, 23 stycznia 2015

Od Chapsa - CD historii Nixy

Obudziłem się. Byłem w szoku. Obok mnie siedziała Nixa.
Począłem udawać że jeszcze się nie obudziłem.
- Chaps! Błagam cię obudź się! - mówiła zdenerwowana suczka.
- Czego ode mnie chcesz?! A tak poza tym, co ci się stało? - warknąłem
- No jak to co, uratowałam cię! - powiedziała.
- I... okazało się że jestem w ciąży. - dodała
Uśmiechnąłem się, ale i tak byłem na nią zły. Już wolałem umrzeć, niż być przez nią ratowany. Nagle źle się poczułem. Nie mogłem oddychać.

Nixa? Czyżbym umarł?

Od Chapsa

Obiecałem sobie, że nie będę gadać ani z Despero... ani z Nixą. Gdyby moja partnerka była o mnie zazdrosna to bym z nią pogadał, a Nixa? Nic tylko ze mną się żegna jak nigdy nic.
- O, witaj Chaps! - powiedziała Nixa, ale ją zignorowałem.
- Chaps? Przyjacielu! - krzyczała suczka.
- Przyjacielu? Pff.. - warknąłem i odszedłem.
Nagle wilk mnie zaatakował. Obudziłem się w szpitalu.

Nixa?

środa, 21 stycznia 2015

Od Chapsa

Od kilku dni z nikim nie rozmawiałem. Było to dość dziwne jak na mnie, bo jestem dosyć towarzyski. Postanowiłem więc kogoś odwiedzić. Pomyślałem, że odwiedzę Nixę, ale zastałem tam Despero.
- Em... cześć? - powiedziałem nieśmiało.
- Cześć. - odpowiedział sucho.
Coś mi się wydawało, że to nie będzie miła rozmowa.
- Jest... jest Nixa? - zapytałem jeszcze bardziej nieśmiało.
- Jest. - odparł.
- Mogę ją zobaczyć? - zapytałem.
- A czemu chcesz? - zapytał tym bardziej większym tonem.
- Bo.. to moja... przyjaciółka.
- Słuchaj... odczep się od niej i znajdź inną dziewczynę! - warknął i mnie wygonił.
***
Następnego dnia już zobaczyłem Nixę, promienną jak zwykle.
- O, witaj Chaps! - uśmiechnęła się do mnie.
- Hej! Słuchaj... wydaje mi się, że... DESPERO JEST O CIEBIE ZAZDROSNY! - wygadałem się jej.

Nixa?

czwartek, 8 stycznia 2015

Od Chapsa - CD historii Nixy

Trochę bałem się tego spotkania z Despero, bo usłyszałem od Nixy że jest wojownikiem. Jednak rozmowa z nim była naprawdę przyjemna.
- To z jakiego jesteś zawodu? Kiedy się urodziłeś? Jak Ci się dogaduje z rodzeństwem? - takie pytania mi zadawał, a ja szybko musiałem mu odpowiadać.
**
Zbliżał się wieczór, a ja musiałem wracać do domu.
- Muszę już iść. Cześć! - pożegnałem Nixę i Despero.
Ten dzień był nawet przyjemny. Nagle potknąłem się o coś... a raczej o kogoś.

Ktoś?

wtorek, 6 stycznia 2015

Od Chapsa

Siedziałem sam w swojej nowej norze. Pomyślałem, że poszukam nowych znajomych. Może też znajdę swoje rodzeństwo...
***
Zauważyłem grupkę psów, więc postanowiłem do nich podejść.
- Cześć, jestem Chaps. - przedstawiłem się.
- Hej, jestem... Chaps? To ty? - spytał się mnie pies.
- Jared? Frets? Jak fajnie was widzieć! - odpowiedziałem im.
- Ciebie też dobrze widzieć - uśmiechnął się do mnie Frets.
- A ty pewnie jesteś Rue? - spytałem się małej suczki, a ona potaknęła.
- A ty Nixa? - spytałem się kolejnego psa.
- Tak, to ja. Miło mi. - uśmiechnęła się.
- Słuchajcie, to może razem pójdziemy gdzieś? - spytałem się ich.
- Pewnie, chodźmy! - powiedział Jared.
Wszyscy razem świetnie się bawiliśmy. Cieszyłem się, że mogłem ich spotkać.
- Ja już muszę iść, ale miło było cię znów spotkać - powiedział Frets.
- Czemu tak szybko poszedł? - spytałem się Jared'a.
- No wiesz, jego partnerka jest w ciąży. - odpowiedział mój brat.
- Serio? - popatrzyłem na niego zdziwiony.
Resztę dnia wszyscy opowiadali mi co się działo i dzieje teraz.

Frets? Nixa?

Chaps zostaje zaadoptowany!

Kolejny psiak zostaje zaadoptowany, tym razem to Chaps! Znowu syn Courage i Farta!

http://retrieverman.files.wordpress.com/2012/06/spanish-wolf.jpg
 Imię: Chaps
Płeć: Pies
Wiek: 2 lata
Rasa: Mieszaniec chinook'a, setera irlandzkiego i wilka
Głos: Coldplay - Paradise
Stanowisko: Zwiadowca Fallendeer
Partner: Nie... Raczej nie.
Młode: Może, ale jeśli suczka zajmie się wychowywaniem.
Rodzina: Rodzice: Courage i Fart, rodzeństwo: Lorei, Grave, Kir, Jared, Frets...... , wujkowie: Silver, Daren, ciocia: Aria, babcia: Lauren, dziadek: Fritz
Urodziny: 7 dzień wiosny
Sektor: Navydeer
Cechy: Jest raczej samowystarczalny, nie lubi znajdywać sobie jednak dłuższych zajęć. Woli, gdy wszyscy robią coś za niego. Małomówny, ale to z lenistwa. Potrafi nieźle dowalić psychicznie i fizycznie. Nie unika kontaktów, ale też ich nie szuka.
Historia: Urodził się tutaj.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Beliss

wtorek, 20 maja 2014

Od Chapsa - CD historii Lisy

 Powoli zaczynałem się wybudzać. Kręciło mi się w głowie, nie miałem pojęcia, co teraz.
- Co się dzieje? - Spytałem.
- Ludzie nas gonią. Cicho...
 Obok ktoś zaczął się krzątać. Pachniał wrogo.
- Przecież nas nie rozu—
- Ale słyszą - zatkała mi pysk łapą.
 Chwilę był jeszcze obok, po czym znikną. Lisa zabrała łapę i powoli zaczęła wychodzić. Oboje opuściliśmy kryjówkę, będąc gotowymi do sprintu do Sfory. Wtedy jednak ludzie powrócili.
- Szybko! - Krzyknąłem i przymierzyłem się do biegu. Tylko tyle zrobiłem, bo wpadłem w siatkę...

Lisa?

niedziela, 18 maja 2014

Od Chapsa - CD historii Lisy

- Wyluzuj, siostra! Jest świetnie...
- Wilk! - Krzyknęła nagle jakaś ludzka suczka, biorąc swoje młode w łapy i podnosząc je.
- Błagam, bardziej pies, z wilka mam mało - wzruszyłem ramionami. - No dobra, tak wyglądam, ale to po babci.
 Wszyscy mnie unikali, ale nikt nie uciekał jakoś specjalnie.
- Można na to polować? - Krzyknąłem do siostry.
 Podbiegła do mnie nieco podkulona.
- Nie. Nie można.
- Dlaczego? Przecież to bezbronne jest i wolne...
- Ma broń. Gdyby chcieli, mogliby cię zabić. Nie pamiętasz?
- Może coś tam tak... Ale ci nie mają, Aić!
 Poczułem ukłucie i nagle zachciało mi się spać...
- Co jest? - Spytałem, gdy obraz zaczął się rozmazywać...

Lisa?

środa, 14 maja 2014

Od Chapsa - CD historii Lisy

- Dobra, dobra.
Szliśmy mniej więcej za siebie, strzelając, gdzie mogliśmy wcześniej być.
- Idźmy w góry. Stamtąd powinniśmy trafić. - Stwierdziła.
- Dobra, tylko najpierw mi je stąd wskaż.
 Westchnęła. Stąd nie widać nic poza drzewami...
- Dobra, w końcu trafimy! - Powiedziała.
 Po dłuższej, cichej wędrówce, usłyszałem nieznajomy dźwięk.
- Co to? - Spytałem i nie czekając na odpowiedź, pobiegłem tam.
- Czekaj! - Lisa mnie dogoniła.
 I wtedy ujawił się nam niezwykły widok. Duże budowle, szybko przemieszczające się maszyny, kolorowe rośliny na wszystkim, dwunożne istoty.
- To muszą być ludzie - stwierdziła z lekkim przestrachem siostra.
 Ja już biegłem, żeby zbadać to wszystko z bliska.

Lisa?

czwartek, 8 maja 2014

Od Chapsa - CD historii Rozie

 Tata w końcu wziął skrzywdzonego za kark i szybko dotarliśmy do nory. Ale chwila...
- Królik - mruknąłem, odbiegając już za zdobyczą.
Nie byłem już tak mały, jak jogurt. Mogłem swobodnie biegać za zdobyczami. Wszyscy byli zaaferowani szkłem, a ja, prawie wyższy od ojca, odbiegłem. 
 Nie wiedziałem, gdzie jestem. Zgubiłem królika. Nie obchodziło mnie to. Zatrzymałem się na środku jakieś polany. Z tyłu ktoś był. Spojrzałem tam. Siostra.
- Co jest? - Spytałem. 
 Podeszła.
- Gdzie jesteśmy? - Rozejrzała się.
- Nie wiem...

< Siostra jakaś? >