Imię: White Hero ( White Hero "Unknow Soul" to jego imię rodowodowe.)
Płeć: Pies.
Wiek: 5 lat
Rasa: Owczarek Szwajcarski
Głos:Imagine Dragons - Radioactive
Stanowisko: Strażnik Graniczny.
Partner: Raczej nie zawraca sobie głowy suczkami.
Młode: Brak.
Rodzina:
Matka - Snow Day
Ojciec - Wild West
Siostry - Bring, Hope, Soul, Jingle
Bracia - Black Character, Logan, Blue Bear
Urodziny: 3 dzień zimy.
Sektor: Navydeer
Cechy: White Hero jest psem brawurowym, odważnym i rezolutnym. Również agresywnym i groźnym. Gdy ktoś nadepnie mu "na odcisk" z pewnością szybko o tym nie zapomni i zemści się za wszelką cenę. Nie znosi gdy ktoś mu rozkazuje, za to chętnie podporządkowuje sobie inne psy. Niepomocny, nie jest dobrym przyjacielem. Uważany za egoistę, bezdusznego psa o sercu z kamienia. Jednak postać White'a nadal osnuwa tajemnica - może tak na prawdę jest miły, lecz jeszcze nikt nie potrafił do niego "dotrzeć"?
Historia: Urodził się w opuszczonym domu. Jego matką była znana na całym świecie Snow Day, a ojcem zaś równie sławny Wild West. Tak jak rodzice walczył w psich walkach. Był znakomity - wyróżniał się precyzją, siłą, refleksem.. Zabijał, za nim przeciwnik zawarczał. Gdy wychodził na zewnątrz najpiękniejsze suczki wzdychały na jego widok - przecież według nich był ideałem. Przystojny, zabójczy i sławny... Miał przelotne romanse z wieloma suczkami, ale z żadną nie zostawał na dłużej; A wracając do jego uściślonej historii - pewnej nocy obudzili go jego właściciele. Konserwowali ze sobą szeptem.
- Załaduj go do auta, ja wypuszczę resztę psów.
- Na pewno bierzemy tylko jego?
- Tak.
Nietrudno było się domyśleć dlaczego opuszczają dotychczasową kryjówkę - oczywiście przez policję. Nakryli ich nielegalny biznes... Zapakowali White Hero'wa do bagażnika i wywieźli go daleko od domu. Następnie zamknęli w ciasnej komórce. Przywiązali go łańcuchem i założyli kaganiec, żeby nie uciekł. Pozornie zero szans na ucieczkę. A jednak... Pewnego dnia, koło nowego miejsca zamieszkania Hero'wa wybuchł pożar. Ogień rozprzestrzeniał się szybko. Niedługo potem pokrywał już część komórki. Gdy psa już dotykały płomienie, przyjechała straż pożarna. Ktoś zawiadomił ją, chociaż wcale nie wiedział o uwięzionym psie. Strażacy wyważyli drzwi, i przypadkiem przerwali łańcuch który przez na prawdę długi czas więził White Hero'wa. On zaś uciekł niepostrzeżenie. Dlaczego? Bo cóż by się stało gdyby policja zauważyła znamię na jego karku... Zabiliby go. Był znacząco zbyt niebezpieczny. Musiał odejść jak najdalej. Z trudem dotarł do Polski. Znalazł SPG i dołączył do sfory. Chociaż nie zależało mu na towarzystwie, wolał zostać w stadzie psów. Tak było wygodniej.
Nick na howrse.pl i/lub mail: ranczo2003
Imię: Vincent [Vini, V]
Płeć: Pies.
Wiek: 6 lat
Rasa: Owczarek Australijski
Głos: OVI - Miracle [Jako OVI]
Stanowisko: Nauczyciel wychowania
Partner: Wciąż szuka tej jedynej...
Młode: Może kiedyś...
Rodzina:
Matka - Veronigue
Ojciec - Pierre
Brat - Tomas
Urodziny: 10 dzień lata
Sektor: Navydeer
Cechy: Vincent jest psem bardzo nietypowym, niespotykanym. Nie chodzi w tym momencie o rasę, kolor sierści czy oczu. Chodzi tu właśnie o jego usposobienie.
Pies ten nie ma tylko jednej twarzy. Zmienia charakter co chwila. Ma on wiele niepokazanych jeszcze masek, które on sam jeszcze odkrywa. Nigdy nie można się niczego po nim spodziewać. Raz jest miły, uprzejmy i pomagający, a innym razem może być opryskliwy i pluć przysłowiowym jadem na wszystkich wokół. I to nie ważne czy to oni nadepnęli mu na odcisk czy może kto inni.
Pomimo zmienności charakterów jest on dość towarzyski. Co prawda nie lubi zatłoczonych miejsc, lecz nienawidzi także siedzieć sam. Tak więc, nie można brać go jako samotnika. Chętnie zawiera nowe znajomości, zarówno z płcią przeciwną jak i z psami.
Jest typowym dżentelmenem. Kiedy mu na kimś zależy stanie się romantyczny i opiekuńczy. Jednak, kiedy ktoś mu się nie spodoba nie pozostawi po nim suchej nitki. Jest to jedna z jego wad - zbyt wielka szczerość oraz wylewność. Zawsze powie to co mu leży na wątrobie, czy też sercu.
Zawsze twardo stąpa po ziemi i nie daje się z niej strącić, czy też wytrącić z równowagi. Żyje on zasadą "co cię nie zabije, to cię wzmocni".
Stara się być zawszę elegancki i zachowywać się z manierami. Nigdy nie łamie zasad, chyba że chodzi o czyjeś dobro.
Historia: Otóż Vini żył, żyje i jeszcze trochę będzie żył.
Jego historia nie różni się niczym od innych zwyczajnych psów... Dobra. Nie aż tak zwyczajnych. Jego rodzice wychowywali go na prawowitego władcę jednej z wielu francuskich sfor. Owszem był on przyszłym Alphą, pierworodnym synem Pierre oraz Veronigue.
Codziennie jego wychowawcy uczyli go manier dobrego zachowania i innych takich rzeczy, które musiał potrafić każdy przywódca sfory.
Już kiedy miał dwa lata zaczęły się pobory na jego żonę, przyszłą Alphę. Nie podobało mu się to, że to nie on, a jego rodzice decydowali o kandydatkach. Kiedy minął już rok, a nadal nie znaleziono potencjalnej partnerki dla V, wszyscy zaczęli tracić nadzieję, a Vincenty cierpliwość.
Postanowił odejść ze swej rodzinnej sfory i pozostać normalnym, przeciętnym psem.
Wędrował rok. Zatrzymywał się w wielu różnych sforach, lecz w żadnej nie było "tego czegoś". Wreszcie trafił on do Sfory Psiego Głosu. Widział że tam jest inaczej i stwierdził, iż zostanie na dłużej.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Nutty | Zuzka6410@wp.pl