Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monday. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monday. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 sierpnia 2017

Od Monday'a CD historii Nageezi

Następnego dnia znowu spotkałem waderę. 
- Hej! - powiedziałem radośnie.
- Hej. - odpowiedziała
- Czy dasz się zaprosić na spacer?
- Nooo... Okay?
- To zapraszam.
Szła obok mnie aż doszliśmy do celu. Teraz miałem zastosować jej broń przeciwko niej. Powiedziałem że zaraz dojdę a ona się zgodziła. Usiadła przy stawie a ja wtedy podbiegłem i ją popchnąłem. Po chwili też wskoczyłem do wody i zacząłem ją chlapać a ona tym zaskoczona nic nie robiła.
- Monday! - powiedziała po chwili.
- No co? Zginęłaś z własnej broni!
- Eh... Wyłazimy?
- Jak chcesz, panno Nagezzi.
- Nie mów tak do mnie!
- No to panno...
W tym momencie rozpętała się walka. Ja ją ugryzłem w ucho ona mnie w łapę potem ja w nos a ona w ucho. No i tak przez jakąś godzinę.
- Czyli mam ci mówić po prostu Nagezzi? Tak?
- Jeśli nie chcesz żeby znowu coś takiego się stało to tylko tak.
- Ostrzeżenie! Przyjaźń z wilkiem grzywiastym o imieniu Nagezzi grozi utratą zdrowia i/lub życia!
- Ty! Ty wredniaku jeden!
- Wiem że jesteś wredna. Nie musisz mi tego powtarzać.
No i zaczęliśmy się bawić w berka. Nikt nie wygrał bo padliśmy w tym samym momencie. Po długim odpoczynku odprowadziłem moją...przyjaciółkę? Nie wiem czy można to już nazwać przyjaźnią ale OK. No w każdym razie odprowadziłem Nagezzi do jej domu i udałem się do własnego. Szczęśliwy z tego dnia zasnąłem...



<Nageezi? Jesteśmy już przyjaciółmi?>


Kurde, Wolfik, ile razy mam mówić, że wredny wilk, to wredny wilk 
i nie da się zdobyć PRZYJAŹNI takiego wrednego wilka w 2 opka ;-;
Poza tym robisz błędy w dialogach, nie 
- Mam lalkę
powiedziała Ala.
tylko:
-Mam lalkę. - powiedziała Ala.
Sorry, ale koli mnie to w oczy :/

piątek, 21 lipca 2017

Od Monday'a C.D. historii Nageezi

Ćwierkanie ptaków towarzyszyło mi. zobaczyłem dosyć wysoką skałę. Był zachód słońca. Pierwszy raz od dosyć dawna wyszedłem na taką piękną łąkę. Wspiąłęm się na skałę i zacząłem oglądać zachodzące słońce. Słońce już zaszło i księżyc wisiał na niebie. Zawyłem. Do matki,ojca,siostry,wszystkich psów czujących się jak on. Znalazłem w skale małą jaskinię. Wszedłem tam i zasnąłem
<<Later>>
Był ranek. Wyszedłem i poszedłem dalej. Zobaczyłem psa...wilka... Niewiem. Kogoś z rodziny psowatych. Przybrał pozę bojową.
- Hej! Ja nic nie chcę ci zrobić!
Zacząłem
- Witaj. Jak ci mówić?
- Monday. Ewentualnie Mon lub Day.
- Nagezzi. A w ogóle należysz do Sfory?
- Eh. Nie. A tu jest jakaś sfora?
- Tak,Sfora Psiego Głosu. Może chcesz dołączyć?
- Z wielką chęcią. Właśnie poszukuję azylu.
Całą drogę przegadaliśmy. Nagezzi była dosyć wredna. Wepchnęła mnie do wody a ja ją pociągnąłem za sobą. Później zaczęliśmy się chlapać. Łapy mnie bolały a ona nic! Wkurzyłem się i tak ją chlapałem aż się poddała.
- Zaraz mi chyba łapy odpadną. Znam cię nawet nie jeden dzień a już cię polubiłem.
Wydyszałem. Chociaż nie wiem czy się zaprzyjaźnimy jak będzie mi tak robić. Po półgodzinnym odpoczynku ruszyliśmy dalej.
Oprowadziła mnie po terenach. Postanowiłem zamieszkać przy wodzie chociaż było to ryzykowne bo Nagezzi mogła być za moim domem i jak bym wychodził znowu mogła by się rozpętać wojna na chlapanie. Potem pokazała mi jej dom. Był bardzo ładny. Spałem u niej bo było już dosyć późno. Najwięcej czasu zajęło oglądanie terenów i wybieranie miejsca zamieszkania. Nie umiałem zasnąć. Chciałem iść do mojego nowego domu. Wadera mnie zatrzymała. Zanąłem dopiero nad rankiem...

<<Nageezi?>>

wtorek, 18 lipca 2017

Nowy pies - Monday!

Powitajmy Monday'a! To tysięczny któryś pies graczki wolfik. Pamiętaj tylko o zakazie posiadania więcej niż 8 psów.
Swoją drogą ciekawe, czemu nikt jeszcze nie wpadł na pomysł zrobienia angielskich dni tygodnia.. :P


Imię: Monday.
Płeć: Pies! Śmiesz wątpić? Jeśli tak, to Monday cię zagryzie.
Wiek:  4 lata
Rasa: owczarek australijski aussie
Stanowisko: lekarz
Partner: ktoś mu się podoba i wie o tym tylko ta śliczna suczka.
Młode: Nie ale chciałby
Rodzina: Matka- Moon Day Ojciec - Fire Day Siostra- Lonely Day
Urodziny: 3 dzień wiosny
Sektor: Avendeer wyspy
Cechy: Monday ma taki charakter jaki ma. A czemu? Bo był wyśmiewany i odrzucany. Pies na ogół spokojny ale w środku tego psa jest duch wolności i szaleństwa. Mon jest przyjacielski i wierny. Odda swoje życie żeby ratować swojego najlepszego przyjaciela. Bardzo lubi pływać. Ogólnie lubi wodę. Mieszka obok niej i się z tego bardzo cieszy.
Historia: Hodowla,,Color Day" szykowała się na pięć miotów od ich suczek. Moon miała tym razem wyjątkowo mało szczeniaków. Tylko dwójkę. Gdy szczeniaki przyszły na świat i dostały imiona okazało się że tylko Monday miał połączone imię. Wszyscy się z niego śmiali. Nawet matka go odrzuciła. Smutny pies został w końcu sprzedany. Ale nawet tam nikt się nim nie zajmował. Kupili go tylko dla konkursów. Na początku wygrywał wszystkie po kolei i małych na koncie 9 pierwszych miejsc,12 drugich i 7 trzecich w aglity. Lecz w końcu zaczął dostawać tylko wodę i byle jaką karmę. Spał na podłodze. Gdy zaczął zajmować ostatnie miejsca wyrzucili go za próg. Nawet nie oddali go do schroniska żeby ktoś się nim tam opiekował. Zdany tylko na siebie pies chodził z miejsca na miejsce. Pewnego dnia nawet go potrąciło auto! Gdy się wykurował kolejne nieszczęście. Walka z rottweilerem. No i znowu musiał być w jednym miejscu. Wreszcie dotarł do Pyskowic a z Pyskowic do SPG. Mówi że SPG to pierwsze miejsce w którym był szczęśliwy.
Inne zdjęcia: 
1
2
3
4
Nick na howrse.pl i/lub mail: wolfik / wolfik27@o2.pl