Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Białka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Białka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 czerwca 2014

Od Białki - CD historii Ilusiona

- Tak, tak, bardzo ładne. - powiedziałam, tak na prawdę miałam trochę pieniędzy.
- A ty, jak się nazywasz? - spytał.
- Ja jestem Białka. - powiedziałam cicho.
- I pytanie, dlaczego nazwałeś mnie idiotką? - spytałam.
- Bo tak mi się chce. - powiedział Ilusion.
- To bardzo niemiło z twojej strony. - powiedziałam.

IIusion?

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Od Białki - CD historii Castiela


- Ale to długa historia. - powiedziałam.
- No taaa, ale co cię to obchodzi? - burknęła Strzała. - Owczarki są na to zbyt głupie, żeby słuchać historii psów które poleciały w kosmos!
 
Castiel?

piątek, 6 czerwca 2014

Od Białki

Byłam już po zapoznawaniu się z terenami bardzo miło tutaj było.
Właśnie zdałam sobie sprawę że tak naprawdę to przez Strzałę poleciałam w kosmos. Ona mi pomagała mimo tego że mieliśmy na siebie nie zwracać uwagi.
Lubiłam nawet śpiewać.
- I don't wanna miss a thing
I got your back and I know you got me
Gonna way, gonna way
Away
It may seem impossible
It may seem like I'll never get there
But I think, something's gotta change.

I know I'm gonna have to weigh
Every mountain 'cause it seems so high
And when you're by my side
Push me on and never let me fall.
Every challenge doesn't seem
Too tough for someone strong enough to make it through.
'Cause I got, I got you.
Ooh woah oh
La la la la la la
Ooh oh oh.

I still feel a little bit scared
That used to be me, but now
Anymore, anymore
No way.
'Cause when you were next to me
I feel like I can do most
Anything, anything.

'Cause when I'm with you,
I won't worry.

Every mountain 'cause it seems so high
And when you're by my side
Push me on and never let me fall.
Every challenge doesn't seem
Too tough for someone strong enough to make it through.
'Cause I got, I got you.

Now I can make it by
Oh, now I can run farther
Than ever before
As long as we are together
I know that anything
Is possible. - śpiewałam a to znaczyło :
,,Nie chcę przegapić
Mam ciebie i wiem, że ty masz mnie
Będzie inaczej, będzie inaczej
Kiedyś
To mogło wydawać się niemożliwe
Mogło wydawać się, że nigdy tam nie dostanę
Ale myślę, coś się musi zmienić.

Wiem, że będę musiała się wysilić
Każda góra wydaje się taka wysoka
A kiedy jesteś po mojej stronie
Trzymaj mnie i nie pozwól mi upaść.
Każde wyzwanie nie wydaje się
Zbyt trudne dla kogoś wystarczająco silnego, aby je przetrwać.
Ponieważ mam, mam ciebie.
Oo woah o
La la la la la la
Oo o o.

Wciąż czuję trochę strachu
że kiedyś byłam, a teraz
Już, już
Nie ma mowy.
Bo kiedy jesteś obok mnie
Czuję, że mogę zrobić
Wszystko, wszystko

Bo kiedy jestem z tobą,
Nie martwię się.

Każda góra wydaje się taka wysoka
A kiedy jesteś po mojej stronie
Trzymaj mnie i nie pozwól mi upaść.
Każde wyzwanie nie wydaje się
Zbyt trudne dla kogoś wystarczająco silnego, aby je przetrwać.
Ponieważ mam, mam ciebie.

Teraz mogę to zrobić
O, teraz mogę biec dalej
Niż kiedykolwiek wcześniej
Jak długo jesteśmy razem
Wiem, że wszystko
Jest możliwe"
A to było tak słychać:



-Całkiem śpiewasz.-powiedziała Strzała
-Sory nie widziałam cię.- powiedziałam -Tak naprawdę to jest też trochę o tobie.
-Dlaczego?-spytała
-Bo bez ciebie nie poleciałabym w kosmos.-powiedziałam.
I nagle jakiś pies podszedł do nas.

Psie?

środa, 4 czerwca 2014

Nowa suczka w Sforze - Białka!

Kolejna suczka MonAndKlau. Z czym Nam się kojarzy? 
Białka, bo Biała jest już zarezerwowane (:P) tegoż samego pochodzenia, co Strzała, oczywiście :3

 http://www.pupil.com.pl/uploads/images/3069-big-1-1339064786.jpg
 Imię: Białka
Płeć: Suka
Wiek: 4 lata
Rasa: Kundel
Głos: Kari Kimmel - "I Got You"
 Stanowisko: Dostawca LDK
Partner: Szuka
Młode: Brak
Rodzina: Brak
Urodziny: 8 dzień zimy
Sektor: Avendeer
Cechy: Miła dla tych, którzy są dla niej mili, pomocna, delikatna, mimo, że jest niska czuje się wielka w duchu, odważna, ale boi się ognia, pomysłowa, staje na wysokości zadania.
Historia: Urodziła się w cyrku i była trenowana, w zasadzie nie przeszkadzało jej to. Pewien raz w cyrku stał się jakiś wypadek, bo nie chcąc wystrzelili ją przed siebie. Nic się jej nie stało, ale była na jakiejś nieznanej ulicy. Spotkała inną suczkę, Strzałę. Nie była zbyt miła wobec niej. Miała przyjaciela, szczura Lenka. I nagle zjawił się jakiś dziwny człowiek. Białka znała tylko miłą widownię i treserów, zdziwiła się więc, kiedy Strzała powiedziała "wiej". Nie wiedząc co się dzieje,
uciekała za Strzałą. Niestety, złapali je. Ale to dziwne bo złapali Białkę, Strzałę i Lenka, a przecież hycle nie łapią szczurów.
Myślały że trafili do schroniska. Ponieważ byli za kratą. I tak upłynęła końcówka dnia. Następnego ranka zabrali je do dziwnego pomieszczenia. Wchodzili osobno ponieważ robiono im zdjęcia.
Potem trafili do jakiejś sali, były tam inne psy i koty.
Białka spytała się innego psa, co tutaj się dzieje, a on odpowiedział że są kandydatami do polecenia w kosmos i że będą teraz trenowani. No i zaczęły się treningi. Bardzo ciężkie, zaliczało się do nich pływanie, biegi, skoki, skoki ze spadochronu, bieżnia, siła, wstrzymywanie oddechu. Powoli kandydatów było mniej.
Spały jedli w pomieszczeniu, przy którym była duża karta.
Były tam zdjęcia i imiona kandydatów, ale niektóre sylwetki zwierząt były przekreślone.
To oznaczało że kandydant odpadł. Białka polubiła Strzałę, pomagały sobie. Dni mijały, trenował je owczarek niemiecki Kazbek. Zostało już tylko 5 kandydatów: Białka, Strzała, Lenek, Shiro, Weli i była maszyna z pełnoma pułapkami, którą mieli przejść. Kilka razy Białka
wpadła w pułapki. Pierwszy wyszedł Lenek.
Potem Strzała na końcu, Białka. To znaczyło, że ta trójka poleci w kosmos. Był dzień wylotu rakiety.
Dostali swoje kombinezony.
Szli korytarzem do rakiety. W korytarzu było pełno złotych posągów psów. Wszędzie były kamery. Lenek powiedział że to posągi psów, które poleciały w komos, ale nie przeżyły tej misji. W końcu weszli do rakiety, która odpaliła. Potem udało im się wykonać misję, zmianę baterii. Było wszystko dobrze, ale Strzała miała inne plany.
Przekręciła kierownicę, przez co zmieniła się trajektoria lotu.
Mówiła, że chce odnaleźć swojego ojca, który był księżycowym psem.
Trafili na deszcz meteorytów, co zapaliło rakietę od środka.
Ale Białka niechcąca odtworzyła pojemnik z wodą, co dało jej świetny pomysł skierowała wody na ogień, co go ugasiło. Strzała zobaczyła gwiazdozbiór przypominający psa, który przypomina jej ojca - o tym zawsze marzyła. Lenek grzebał w sterowni i udało im się wrócić na ziemię. Stali się bohaterami. Następnie, chcąc odpocząć, odeszły w las gdzie spotkały tą sforę.
Nick na howrse.pl: MonAndKlau