Patrzyłyśmy w piękne niebo. Może i miałam kataraktę, ale umiałam użyć audiokinezy do echolokacji. Nawet na chmury działało... Nie za dobrze, ale tak. Z kolorami już było gorzej.
- Piękne... - westchnęła z radością Cete.
- Nie wiem, czy kiedykolwiek było tak pięknie, jak dziś. - powiedziałam.
- Możliwe, że tak.
Nagle zrobiło się ciemno. Słyszałam wyraźnie warczenie wilków. Właśnie szły całą wstają w naszą stronę.
- O nie... - powiedziała Cete.
- Co jest? - zapytałam.
- Ruda wiedźma. A mianowicie jej wojska.
- Ruda wiedźma? Kto to?
- Taka ruda suczka, która umie czarować. Teraz chodź, kryj się!
< Cete? >
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kelly. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kelly. Pokaż wszystkie posty
piątek, 11 kwietnia 2014
poniedziałek, 31 marca 2014
Od Jeremy'ego i Kelly - CD historii Dry'a
Poszliśmy z Dry'em na Księżycowe pole.
- To chyba sobie poradzicie, nie? - zapytał Dry.
- Tak, o nas się nie martw... - powiedzieliśmy.
- To ja idę, cześć! - powiedział nam, po czym poszedł. My znaleźliśmy opuszczony domek. Gdy weszliśmy, posprzątaliśmy i poszliśmy spać.
< Ciąg dalszy w historii pt. "Katastrofa kolejowa". >
- To chyba sobie poradzicie, nie? - zapytał Dry.
- Tak, o nas się nie martw... - powiedzieliśmy.
- To ja idę, cześć! - powiedział nam, po czym poszedł. My znaleźliśmy opuszczony domek. Gdy weszliśmy, posprzątaliśmy i poszliśmy spać.
< Ciąg dalszy w historii pt. "Katastrofa kolejowa". >
środa, 26 marca 2014
Od Kelly - CD historii Farta
Poszliśmy
do Verony, która dała mi zioła na ból. Niemalże od razu poczułam się
lepiej. Potem wróciliśmy do Farta i Dry'a. Powiedziałam do Verony:
- Dzięki... Po czym zwróciłam się do Farta: - To możesz zaczynać. Szliśmy razem po różnych terenach sfory. Fart i Dry byli dobrymi przewodnikami. Szkoda, że nie mogłam zobaczyć tych pięknych terenów... Chociaż Jeremy mi opowiadał, jak to wygląda, gdzie jaki kolor i tak dalej. - Pięknie tu macie - powiedział Jeremy. - To fakt... Ładne tereny tu znaleźli... - powiedział Dry. Po tej wycieczce Fart nas zapytał: - To gdzie zamierzacie mieszkać? - Ja chętnie wybiorę Księżycowe pole... - odpowiedział, po czym zwrócił się do mnie - A ty, Kelly? - Ja chyba też... Najlepiej mi odpowiada. - odpowiedziałam. - To tak, jak mi. - powiedział Jeremy. - No to chodźmy do Alfy, bo się powoli robi ciemno... - powiedzieli razem - Racja... Ja ledwo widzę w dzień, co dopiero w nocy... - szybko dodałam. I poszliśmy. < Fart, Dry, ktokolwiek? > |
|
poniedziałek, 17 marca 2014
Od Jeremy'ego i Kelly
Kiedy byliśmy jeszcze mali, mieszkaliśmy w Retriever Valley. Było to miasto ładne i spokojne. Czas tu płynął wolno i przyjemnie. Mieszkaliśmy na ulicy Złotej w domu nr 24. Lubiliśmy się bawić, w szczególności w nocy. Raz bawiliśmy się przy biblioteczce, na którą weszliśmy. Nagle na niej zasnąłem. Gdy się obudziłem, zauważyłem, że jestem mądrzejszy niż dzień temu. W końcu gdy mieliśmy już 2 lata, 11 miesięcy i 10 dni, rozpętał się pożar. Wszystkie domy na całej ulicy (w tym nasz) się paliły. Rodzice chcąc nas uratować utracili życie, a Kelly dostała katarakty. Po tym zdarzeniu nasze drogi się rozeszły.
Od Jeremy'ego:
Kiedy każdy poszedł w swoją stronę, ja szukałem w pobliżu sfory, do której mógłbym przynależeć. Przez długi czas nie znalazłem. Po dłuższym czasie zobaczyłem opuszczony dom. Widać było, że już nic w nim nie ma. Postanowiłem w nim przenocować. Nie było w nim zbyt ciepło, ale udało mi się zrobić coś na kształt koszyka, w którym mógłbym spać. W końcu poszedłem dalej. Nagle pojawiły się tajemnicze ślady psich łap, ale ich wcześniej nie było. Zacząłem szukać dokąd one prowadzą. Po jakimś czasie znalazłem swoją siostrę.
Od Kelly:
Po tym, jak nasze drogi się rozeszły, postanowiłam pójść poszukać dobrego miejsca do zamieszkania. Nagle zauważyłam teczkę z papierami. Otworzyłam teczkę i przeczytałam je. Widocznie należało to do jakiegoś psychologa lub kogoś tego typu. Ale zaciekawił mnie segregator z podpisem: "Badania nad psychokinezą". Przeczytałam całą (nie wiem jak, w końcu mam kataraktę), po czym chciałam sprawdzić czy naprawdę coś takiego jest możliwe. Okazało się, że tak. Udało mi się zatrzymać czas, po czym poszłam dalej. Po paru dniach znudziło mi się chodzić podczas chronokinezy, więc potem szłam już normalnie. Oczywiście testowałam swoje umiejętności, więc doszłam do wprawy. Nagle zauważyłam psa podobnego do mojego brata. Okazało się, że to on.
Od Jeremy'ego i Kelly:
- Kelly? - zawołałem
- Jeremy? - odpowiedziała mi Kelly.
- Co ty tu robisz?
- Szukam miejsca do zamieszkania... A ty?
- Ja też.
- Ładny zbieg okoliczności... Dobra, chodźmy.
I poszliśmy dalej rozmawiając co się działo itd. Po kilku dniach zobaczyliśmy małe miasto, ale nie podchodziliśmy bliżej. Kto wie, czy są tam hycle, a nie chcieliśmy być przez nich złapani. Nagle niedaleko zauważyłem inne psy. Kelly określiła, że są około 1 kilometr od nas. Podbiegliśmy do nich, po czym zapytali nas kim jesteśmy itd. Jeden z nich do nas powiedział:
- Czy chcecie dołączyć do naszej sfory?
- Bardzo chętnie - odparliśmy.
<ktokolwiek>
Od Jeremy'ego:
Kiedy każdy poszedł w swoją stronę, ja szukałem w pobliżu sfory, do której mógłbym przynależeć. Przez długi czas nie znalazłem. Po dłuższym czasie zobaczyłem opuszczony dom. Widać było, że już nic w nim nie ma. Postanowiłem w nim przenocować. Nie było w nim zbyt ciepło, ale udało mi się zrobić coś na kształt koszyka, w którym mógłbym spać. W końcu poszedłem dalej. Nagle pojawiły się tajemnicze ślady psich łap, ale ich wcześniej nie było. Zacząłem szukać dokąd one prowadzą. Po jakimś czasie znalazłem swoją siostrę.
Od Kelly:
Po tym, jak nasze drogi się rozeszły, postanowiłam pójść poszukać dobrego miejsca do zamieszkania. Nagle zauważyłam teczkę z papierami. Otworzyłam teczkę i przeczytałam je. Widocznie należało to do jakiegoś psychologa lub kogoś tego typu. Ale zaciekawił mnie segregator z podpisem: "Badania nad psychokinezą". Przeczytałam całą (nie wiem jak, w końcu mam kataraktę), po czym chciałam sprawdzić czy naprawdę coś takiego jest możliwe. Okazało się, że tak. Udało mi się zatrzymać czas, po czym poszłam dalej. Po paru dniach znudziło mi się chodzić podczas chronokinezy, więc potem szłam już normalnie. Oczywiście testowałam swoje umiejętności, więc doszłam do wprawy. Nagle zauważyłam psa podobnego do mojego brata. Okazało się, że to on.
Od Jeremy'ego i Kelly:
- Kelly? - zawołałem
- Jeremy? - odpowiedziała mi Kelly.
- Co ty tu robisz?
- Szukam miejsca do zamieszkania... A ty?
- Ja też.
- Ładny zbieg okoliczności... Dobra, chodźmy.
I poszliśmy dalej rozmawiając co się działo itd. Po kilku dniach zobaczyliśmy małe miasto, ale nie podchodziliśmy bliżej. Kto wie, czy są tam hycle, a nie chcieliśmy być przez nich złapani. Nagle niedaleko zauważyłem inne psy. Kelly określiła, że są około 1 kilometr od nas. Podbiegliśmy do nich, po czym zapytali nas kim jesteśmy itd. Jeden z nich do nas powiedział:
- Czy chcecie dołączyć do naszej sfory?
- Bardzo chętnie - odparliśmy.
<ktokolwiek>
niedziela, 16 marca 2014
Nowa suczka w Sforze - Kelly!
Oto najnowsza członkini naszej Sfory - Kelly! Jej właścicielem jest WindowsKillerPL, mywin17@live.com . Ta wspaniała suczka na pewno szybko odnajdzie miłość. Ładny formularz, bez błędów.

Imię: Kelly
Płeć: Suczka
Wiek: 3 lata
Rasa: Golden Retriever
Stanowisko: Psychoterapeutka
Partner: Zakochana w Jeremym
Młode: brak
Rodzina:
Matka - Mary
Ojciec - James
Brat - Jeremy
Urodziny: 20 dzień zimy
Sektor: Fallendeer (Księżycowe pole)
Cechy: Kelly jest dość tajemnicza. Umie psychokinezę i wszystko z nią związane, co może być dość dziwne. Nie jest tak towarzyska jak jej brat, ale ma inne zalety. Jest miła i przyjacielska. Tak jak jej brat wykazuje większą aktywność w nocy. Niestety ma kataraktę, ale jej to nie przeszkadza (jej zdolności parapsychologiczne, reszta zmysłów i echolokacja pomagają jej w widzeniu). Jest także inteligentna, nauczyła się wielu rzeczy od brata.
Historia: Kiedy była małym szczenięciem miała miłe i przyjemne dzieciństwo. Niestety na jej ulicy wybuchł wielki pożar, w którym zginęli jej rodzice, a ona dostała katarakty, i to przewlekłej. Potem każdy poszedł w swoją stronę, ale znalazła swojego brata. Nie trwało długo, a znaleźli tą sforę.
Nick na howrse.pl i/lub mail: WindowsKillerPL, mywin17@live.com
Płeć: Suczka
Wiek: 3 lata
Rasa: Golden Retriever
Stanowisko: Psychoterapeutka
Partner: Zakochana w Jeremym
Młode: brak
Rodzina:
Matka - Mary
Ojciec - James
Brat - Jeremy
Urodziny: 20 dzień zimy
Sektor: Fallendeer (Księżycowe pole)
Cechy: Kelly jest dość tajemnicza. Umie psychokinezę i wszystko z nią związane, co może być dość dziwne. Nie jest tak towarzyska jak jej brat, ale ma inne zalety. Jest miła i przyjacielska. Tak jak jej brat wykazuje większą aktywność w nocy. Niestety ma kataraktę, ale jej to nie przeszkadza (jej zdolności parapsychologiczne, reszta zmysłów i echolokacja pomagają jej w widzeniu). Jest także inteligentna, nauczyła się wielu rzeczy od brata.
Historia: Kiedy była małym szczenięciem miała miłe i przyjemne dzieciństwo. Niestety na jej ulicy wybuchł wielki pożar, w którym zginęli jej rodzice, a ona dostała katarakty, i to przewlekłej. Potem każdy poszedł w swoją stronę, ale znalazła swojego brata. Nie trwało długo, a znaleźli tą sforę.
Nick na howrse.pl i/lub mail: WindowsKillerPL, mywin17@live.com
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)