Biegałam sobie po terenach. Jakoś nigdy nie czułam się gorzej niż tego dnia kiedy.... uh... moja pani zginęła, a dziś mnie coś przytłaczało. Jak by ktoś się na mnie gapił. Zignorowałam to i poszłam dalej. Niesłusznie. Nagle za rogiem budynku coś się poruszyło. Było już późno a ja wracałam do domu. Nagle ktoś złapał mnie w siatkę. Ku moim oczom ukazał się gruby facet w ciasnej kurtce. Miał niefajny podarty beret i czarne wąsy.
- No upolowałem sobie fuczaste żarełko! - odparł i mlasnął. Chciałam się wyplątać ale nie mogłam. Zaciągnął mnie pod most. Szcczekałam usiłując zawołać Hockey'a.
- Cicho mie tam! - wrzasnął i ogłuszył mnie kamieniem. Nagle ciemność spowiła mnie.
Gdy się ocknęłam stał koło mnie pies. Człowiek leżał jakby martwy. Siatka pogryziona.
- Em...dzięki! - odparłam.
- Phi! Jak ty zemdlałaś już ostrzył nóż... patyk! Ostrzył patyk - odparł. Zaśmiałam się.
- Dziękuje! Jestem BlueBall.
- A ja Charlie! Miło poznać!
Charlie? Brak weny .___.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BlueBall. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BlueBall. Pokaż wszystkie posty
środa, 21 maja 2014
środa, 30 kwietnia 2014
Od BlueBall
- Żyłam jak król w domu mojej pani. Melania zawsze mnie dokarmiała i
pieściła. Pewnego dnia, gdy byłyśmy na spacerze przechodziliśmy przez
ulicę. Nagle jakiś pirat drogowy potrącił mnie i moją panią.
Ja trafiłam do weterynarza a moja pani... zginęła. Później trafiłam do adopcji. Byłam w klatce 2 miesiące. Pewnego dnia złapali czarnego psa. Znałam go. Był to przybłęda którego wiele razy widziałam.
Trzy dni potem zaprzyjaźniłam się z nim. Jemu udało się uciec lecz obiecał, że wróci po mnie. I miał rację. Wrócił z chartem perskim saluki o imieniu Drin. Razem wyciągnęli mnie z tego bagna (czyli schroniska). Po niedługim czasie doszłam do Sfory Psiego Głosu - zakończyłam.
Pies pokiwał głową.
- Rozumiem... jestem....
< Ktoś? :P >
Ja trafiłam do weterynarza a moja pani... zginęła. Później trafiłam do adopcji. Byłam w klatce 2 miesiące. Pewnego dnia złapali czarnego psa. Znałam go. Był to przybłęda którego wiele razy widziałam.
Trzy dni potem zaprzyjaźniłam się z nim. Jemu udało się uciec lecz obiecał, że wróci po mnie. I miał rację. Wrócił z chartem perskim saluki o imieniu Drin. Razem wyciągnęli mnie z tego bagna (czyli schroniska). Po niedługim czasie doszłam do Sfory Psiego Głosu - zakończyłam.
Pies pokiwał głową.
- Rozumiem... jestem....
< Ktoś? :P >
Nowa suczka w Sforze - BlueBall!
Snowdrop zostaje zamieniona na BlueBall, która okrutnie przypadła mi do gustu :P

Imię: BlueBall
Płeć: Suczka
Wiek: 2 lata
Rasa: Owczarek australijski
Głos: Loreen - Euphoria
Stanowisko: Czatująca
Partner: Sama?
Młode: Oj, chciałaby
Rodzina: Brak
Urodziny: 14 dzień wiosny
Sektor: Navydeer
Cechy: BlueBall jest pełna energii. Nigdy nie wiadomo co jej odpali. Nie da się jej nie lubić. Jest świetna w rozśmieszaniu a szczególnie ze swoimi udawaniami innych. Nie lubi nudy. Może być spokojna. Jest inteligentna i wierna.
Historia: BlueBall miała swoją panią. Pewnego dnia jej pani zginęła pod kołami samochodu. Blue gniła by w schronisku gdyby nie Hockey. Naprawdę mu dziękuje i zawsze stara się mu pomóc.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)