Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cayle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cayle. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 sierpnia 2016

Od Cayle C.D. historii Horizona

Nie ufałam im. Znaczy temu całemu Horizonowi... a jednak czułam, że powinnam się przełamać i ufać bo to uczciwy pies... przez 30 minut rozmawiałam z Vinim. Bardzo miły pies. Często jak coś powiedziałam to śmiał się. No... takie poczucie humoru. Horizon w tym czasie załatwiał 'coś'.
- Jak trafiłeś do sfory?- zapytałam przerywając ciszę.
- Długa historia...- odpowiedział.
- Mamy czas.- uśmiechnęłam się.
- Chyba, że się wcześniej upijesz.- zaśmiał się.
- Chyba Ty.- puknęłam go w głowę.
- Jak ja skoro Ty.- mruknął.
- Jasne, jadne śmieszku.- pchnęłam go.
On zrobił to samo. Po kilkunastu minutach usiedliśmy przy stole. Wtedy wrócił Horizon i się dosiadł do nas.

<Horizon?>

czwartek, 18 sierpnia 2016

Od Cayle C.D. historii Horizona

Popatrzyłam na psa z pod ukosa po czym odwróciłam się zamiatając mu pysk ogonem. Przemyślałam to na spokojnie i z pewnym uśmiechem podeszłam do psa.
- Niech Ci będzie.- radość nie schodziła z mojego pyska.
Pies odwzajemnił uśmiech.
- Mogę Cię przedstawić, co Ty na to?- zaproponował.
- Spoko.- mruknęłam już mniej chętnie.
- Ok, a więc to jest Nuti. Też jest waderą. Mogłybyście się poznać lepiej.- puścił mi oczko i pchnął na 'sukę'.
- Wybacz.- Powiedziałam.
- Nic nie szkodzi.- uśmiechnęła się patrząc z irytacją na Horizona.
Muzyka nagle się zmieniła. Rozglądałam się dookoła. Wszyscy zaczęli tańczyć wolnego. No to ja się ulotnię... szłam w stronę łazienki.
- A gdzie panienka się wybiera?- zapytał Horizon znowu zastawiając mi drogę.
- Panienka wybiera się aktualnie do łazienki.- powiedziałam spokojnie.
- Jasne. I chce tam przesiedzieć wszystkie wolne piosenki, prawda?- zaśmiał się pod nosem.
Zakryłam pysk łapą, aby nie było widać rumieńca, który z każdą sekundą robił się coraz bardziej widoczny. Pies parsknął śmiechem.
- Co cię tak bawi, kolego?- zapytałam.
- Ty, koleżanko.- nie przestawał się śmieć.
- Dobrze, a teraz zejdź mi z drogi, kolego.- postanowiłam.
- Ani mi się śni, koleżanko.- stanął jeszcze szerzej abym nie mogła przejść.
<Horizon?>

środa, 17 sierpnia 2016

Od Cayle - CD historii Marvela

Nie byłam przekonana co do tej sfory... albo stada czy coś. Dochodziła do mnie myśl... pewna trudna myśl...
- Cayle. Powinnaś kogoś poznać...- szepnęłam do siebie.
Szłam drogą ze zwieszoną głową. No dobra. Kogo poznać? Wtedy zobaczyłam jakiegoś psa. Podbiegłam do niego.
- Witaj. - odezwałam się. - Kim jesteś?
- Yy... cześć. - mruknął. - A ty kim... - po czym po chwili dodał.- Marvel, nowy.
- A to wpadłam.- mruknęłam do siebie.
- Co mówiłaś?- zapytał.
- Nic... miło mi poznać, jestem Cayle. Też nowa.- powiedziałam.
Szliśmy przez chwilę obok siebie co chwilę zerkając na siebie nawzajem. Jak te dwa skowronki... nikt nie zamierzał się odezwać. Co dalej? Idziesz się przywitać, potem rozmowa powinna się kręcić mniej więcej: '- Hej.
- Hejka.
- Imię?
- Cayle, a Ty?
- Marvel, miło mi poznać. Jak tu trafiłaś?
- Na nogach... wędrowałam... a potem tu trafiłam i tyle, a Ty?'
I tak dalej... a tu nic. Ja nie umiem kontynuować rozmowy. Nagle doszliśmy do Fioletowej rzeki, czyli jedynego miejsca, które znam. Może...
- Marvel... bo ja tu mieszkam... może chciałbyś ze mną chwilę posiedzieć?- zaproponowałam.
Pies najwyraźniej przeprowadzał bitwę sam ze sobą.
- Dobrze.- uśmiechnął się.
Odwzajemniłam gest.
- Zrobić Ci herbatę?- spytałam.

<Marvel? ^^>

niedziela, 14 sierpnia 2016

Od Cayle

Dotarłam na dziwne tereny... wszędzie czułam zapach psów. Może sfora? Pewnie znowu mnie wygonią... no ale warto próbować, prawda? Przemknęłam obok tłumów psów do jakiejś jaskini. Alfy chyba, bo tak było napisane na drzwiach. Zapukałam i ostrożnie weszłam... a tam? Kolejny tłum psów. Serio? To ta sfora dzień i noc baluje? No trudno. Zaczęłam się wycofywać, kiedy ktoś odciągnął mnie od drzwi.
- Kim jesteś i co Cię tu sprowadza tajemnicza wadero?- zapytał pies.
- Ja?- zdziwiłam się.
- Jasne, że Ty. Kto inny?- zaśmiał się.
- Wiesz... ja tu widzę gromadę pół-pijanych psów. Czy to jest sfora?- spytałam.
- Tak. Chcesz dołączyć?- zaproponował.
- Jasne... o ile za parę dni mnie nie wywalicie, bo jestem wilkiem?- burknęłam.
- Wader tutaj akurat mamy trochę...- powiedział.
- Miło. To ja już się ulotnię...- szepnęłam zmierzając ku wyjściu, kiedy zatrzymał mnie głos psa.

<Horizon?>

Nowa "suczka" w Sforze - Cayle!

Mimo że w opowiadaniach dzieją się różne rzeczy, regulamin nie zabrania przyjmowania wilków, więc... Powitajmy Cayle, należącą do Diany18!
Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na długo! :)

Imię: Cayle <Kejli>
Płeć: Suczka 
Wiek: 2,5 roku 
Rasa: Wilk 
Głos: Melanie Martinez link!
Stanowisko: Strażniczka Graniczna
Partner: Brak
Młode: Brak 
Rodzina: Znała tylko matkę Wild Rose.
Urodziny: 16 dzień zimy 
Sektor: Avendeer (Fioletowa rzeczka) 
Cechy: Cayle jest nieśmiałą i nieufną waderą. Tylko z początku... jest uważna i chłodna. Kiedy lepiej cię pozna lubi żartować. Zawsze pomocna i odważna. Jej charakter jeszcze się ksztautuje. Wadera potrafi postawić na swoim, ale nie jest oschła. Bardzo lubi przygody. Chętnie poznaje nowe osobniki, ale nie jest sobą od początku...
Historia: Urodziła się gdzieś na świecie, nie lubi o tym mówić, bo kiedy przychodzi co do czego, to okazuje się, że jest wrednym tymem, który bierze, a potem zostawia. Często pytana o historię mocno ją koloruje. Zwłaszcza fragmenty o *********... ciii, nic tu nie czytaliście. Zaczęło się wszystko od porodu Wild Rose <matka>. Urodziła się jako pierwszy. Miał zostać CHAMpionem i blablabla. Ona tego nie chciała więc uciekła do lasu. Znalazł sforę jak był szczeniakiem, ale potem ją wygoniono bo jest wilkiem... Kiedy była już myślącym w pełni psem, znalazła SPG i postanowił tu zostać.
Nick na howrse: Diana18
katy.orange.j@gmail.com