Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rue. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rue. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 marca 2015

Od Rue - CD historii Dry'a

- Tak, to moja piosenka - rzekłam.
- Ładna. Powtórzysz ją? - spytał pies z nadzieją w głosie.
- Nie pamiętam już jej. Jednaj może podoba ci się ta - zaproponowałam.
Chwilę pomyślałam i zaczęłam śpiewać:
- Na skraju dróg, spotkałam cię,
Ty inny, ja inna,
Nie pasowaliśmy do siebie nie,
Jednak los, chciał inaczej,
Poczekał czas,
Byłeś mój.
Ref. Zabrałeś mnie,
Tam gdzie las jest,
Kochałam cię,
Ty mnie też,
Miłość nie przestawalna.

Skończyłam śpiewać i pies rzekł:
- ...


Dry? Piosenkę pisałam sama :-) 

czwartek, 26 marca 2015

Od Rue

Szlam lasem układając w głowię piosenki.
Bo tylko ty mnie rozumiesz,
Tylko ty mnie szanujesz,
Zawsze jesteś i będziesz przy mnie,
Nie opuścisz mnie,
Bo wiem co do mnie czujesz.
- Świetne! - zawołałam.
Pobiegłam do sfory nucąc piosenkę.
" Nie opuścisz mnie! O nie! "
Nagle wpadłam na psa. On się przewrócił. Przestraszona pomogłam mu wstać.
- Przepraszam - rzekłam.
Podniosłam głowę i zobaczyłam psa.
- Jestem Rue, a ty?

Jakiś pies? Nie suczka!

sobota, 21 marca 2015

Brook, Cochise i Rue zostają oddani do adopcji!

Belliss odchodzi ze Sfory i oddaje swoje psy do adopcji.


Imię: Rue
Płeć: suczka
Wiek: 1 rok
Rasa: Mieszaniec, ale przeważa Akita Inu.
Głos: Meghan Trainor - Lips Are Movin
Stanowisko: Jako szczeniak chciała zostać kompozytorką... i nią została.
Partner: Chciałaby go mieć!
Młode: Marzy o tym, by otoczyć się małymi szczeniakami...
Rodzina:
Matka - Nevada ( poza Sforą )
Tata - Eargon ( poza Sforą )
Brat - Sev ( zginął, także poza Sforą )
Najlepsza przyjaciółka, w której widziała starszą siostrę : Heather (Suczka, która uratowała życie Rue wyprowadzając ją z palącego się budynku. Rue zawsze ją podziwiała i pragnie dowiedzieć się, gdzie teraz jest.)
Urodziny: 3 dzień wiosny
Sektor: Avendeer
Cechy: A więc Rue... Jako dorosła już suczka stała się wyjątkowo opiekuńcza. Troszczy się o wszystkich swoich bliskich i boi się ich stracić. Często potrafi poprawić innym humor. Stara się pomóc psom i suczkom w potrzebie i zawsze traktuje ich z szacunkiem. Nie lubi psów, którzy podrywają inne suczki, jednak marzy o partnerze. Jest wyjątkowo ambitna, inteligentna i kreatywna.
Historia: Urodziła się gdzieś w Anglii, w nielegalnie prowadzonej hodowli psów rasy akita inu. Jej mama, Nevada złączyła się z psem z ulicy, który był mieszańcem akity inu i tak narodziła się Rue oraz Sev. Jako mieszańce nikt ich nie chciał, więc wrzucili ich do jakiejś chatki, którą podpalili. Pewna suczka o imieniu Heather wskoczyła do pomieszczenia i w ostatniej chwili ich wyprowadziła. Uciekli w głąb lasu, jak najdalej od pożaru. Od tego czasu Rue widziała w Heather starszą siostrę, a Heather chętnie się nią opiekowała. Pewnego razu do lasu wkroczyli myśliwi i cała trójka się rodzieliła. Rue musiała uciekać do przodu, jak kazała jej Heather. Wtedy trafiła tutaj, w nadziei, że Heather i Sev jeszcze żyją.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Belliss


Imię: Brook
Płeć: suczka
Wiek: 2 lata
Rasa: wilk
Stanowisko: wojowniczka
Partner: Kto ją pokocha?
Młode: Może tak, może nie...
Rodzina: nie żyje
Urodziny: 5 dzień jesieni
Sektor: Avendeer
Cechy: Zawsze stawia na swoim. Jest bardzo przyjazna i energiczna. Często udaje twardzielkę, jednak zawsze marzyła o partnerze.. tylko czy ktoś ją pokocha?
Historia: Urodziła się w Niemczech. Uciekła z rodziną z tego kraju. Niestety, podczas ich podróży przejechał jej krewnych samochód. Postanowiła być silna i szukać schronienia. Dotarła tu.
Nick na howrse: Belliss



  http://www.chinook.org/images/WoodsrunnerDuncan2.jpg

Imię: Cochise, zdrobniale Cochie
Płeć: Pies
Wiek: 2 lata
Rasa: 25% wilk, 25% seter irlandzki, 50% chinook
Głos: Budka Suflera - Cisza
Stanowisko: Obrońca ogólny
Partner: Neli
Młode: Brak
Rodzina: Rodzice: Courage i Fart, rodzeństwo: Frets, Grave, Kir, Jared, Chaps, Lisa, Sheen, Filo, Napoleon, Rozie, wujkowie: Silver, Daren, ciocia: Aria, babcia: Lauren, dziadek: Fritz
Urodziny: 7 dzień lata
Sektor: Fallendeer
Cechy: Cochie uwielbia marzyć, czasem skrobie wiersze i jest bardzo muzykalny. Generalnie cieszy się życiem, ale ma naturę wynalazcy i robi wszystko, żeby było lepsze i łatwiejsze. Zwykle idzie na łatwiznę, ale raczej można na nim polegać. Zawsze dotrzymuje słowa i umie dochować tajemnicy. Jego hobby to oglądanie zachodów słońca. Jest inteligentny i bystry, szybko łączy fakty w spójną całość. 
Historia: Urodził się w SPG i pewnie tu zostanie. Po co utrudniać sobie życie męczącą podróżą?
Nick na Howrse i/lub email: Beliss

sobota, 14 marca 2015

Od Rue - CD historii Meksyka

- O niczym.. - odpowiedziałam rozmarzona.
- Proszę, powiedz! - powiedział.
- Wiesz.. myślę o.. dobra, powiem Ci! - powiedziałam.
- To powiedz już!
- Ja.. ja cię kocham! - wymcknęło mi się.
Bałam się jego reakcji. Ale.. on się uśmiechnął.

Meksyk?

czwartek, 12 marca 2015

Od Rue - CD historii Meksyka

- Hmm.. co ty na to, że wybierzemy się nad wodospad? - zapytałam.
- Jak na lato. - zaśmiał się i poszliśmy nad wodospad.
Gdy dotarliśmy na miejsce od razu wskoczyliśmy do wody. Była idealna. Cały czas śmiałam się i bawiłam z Meksykiem. To była jedna z najlepszych chwil mojego życia. Gdy znudziła się nam zabawa w wodzie wyszliśmy z niej i usiedliśmy na jakimś kamieniu.
- Meksyk.. opowiesz może coś o sobie? - zapytałam.

Meksyk?

środa, 11 marca 2015

Od Rue - CD historii Meksyka

- Dziękuję.. uratowałeś mi życie. - powiedziałam patrząc mu prosto w oczy.
Czułam się wdzięczna.. w jednej chwili znów poczułam te dziwne uczucie.. tak, to jest miłość. Tylko czy on mi ją odwzajemni? Ze strachem i troską w oczach znów popatrzyłam na psa.
- Coś się stało, Rue? - zmartwił się Meksyk.
- To nic, to nic.. po prostu jestem ci wdzięczna! - odparłam i go przytuliłam.
Pies zarumienił się i uśmiechnął. Potem powiedział :

Meksyk?

wtorek, 10 marca 2015

Od Rue i Brook - CD historii Rozy

*Rue*
- Wiesz.. nie wiem. - jęknęłam.
- Jak to nie wiesz?
- No, nie wiem. Nie płacze za nim, ale też chyba się z nim nie pogodziła. - odpowiedziałam.
- Rozumiem. A może ona kogoś poznała? - zapytała Roza.
- Poznała. Napoleona, potomka Courage i Farta. - odparłam zdziwiona pytaniem i spojrzeniem suczki.

*Brook*
Czas spędzany z Napoleonem zdecydowanie poprawił mój humor. Zapomniałam już dawno o Ramzesie.. zapomniałam o tym uczuciu...
- Emm.. Brook? - spojrzał na mnie Napoleon, a ja się ocknęłam.
- Tak? 
- Przyszły Rue i Roza. - powiedział pies, a suczki spojrzały na mnie.
W ich oczach dostrzegałam strach i troskę.. czy coś się stało?
- Cześć. - przywitałam się.
- Napoleon, zostawisz nas same? - zapytała Roza.
- Oczywiście. - odpowiedział pies i odszedł.
- O co chodzi? - zapytałam.
- O to, czy pogodziłaś się z Ramzesem! - odparła Rue.
- Nie, nie pogodziłam się z nim... - odpowiedziałam.
Nagle z oddali zobaczyłam właśnie Ramzesa. Podszedł do nas i powiedział :

Roza? Ramzes?

Od Rue

Bez celu spacerowałam po lesie. Nagle usłyszałam głosy wojowników.
- Koniec wojny! KONIEC WOJNY! - krzyczeli.
- Hurra!!! - krzyknęłam i złapałam się za serce.
Koniec wojny. Nareszcie. Szczeniaki będą żyły w spokoju.. i inni też.. Ach, czemu Nixa, Frets, Maya i Jared nie dotrwali do tego momentu? No nic. Najważniejsze, że ja, Roza i Camper żyjemy. Zaczęłam płakać ze szczęścia... ale nagle się obudziłam.
Świetnie. Kolejny sen, który okazuje się nie być rzeczywistością. Postanowiłam się przejść.
***
Spacer po sforze dobrze mi zrobił. Nagle wpadłam na kogoś. To był pies, rasy Akita Inu, jak ja. I był.. dość przystojny. Poczułam się przy nim.. na bank nie tak, jak przy Camperze. Nie znałam tego uczucia.. czy to miłość?
- Emm.. witaj. Przepraszam, że tak wpadłam. - powiedziałam do psa.
- Nic się nie stało.. jak masz na imię? - zapytał.
- Jestem Rue, a ty? 
- Jestem Meksyk. - uśmiechnął się pies.


Meksyk?

poniedziałek, 9 marca 2015

Od Rue - CD historii Rozy

Poczęłam lizać swoją łapę.
- Czy.. to jest kot?! - zapytała.
- Bingo! - zaśmiałam się.
Nagle z oddali zobaczyłam jakiegoś psa. Zbliżał się do nas.
- Em.. Roza znasz go? - zapytałam mojej nowej przyjaciółki.
- Tak, to Ramzes! Ramzes, to Rue. Rue, to Ramzes. - powiedziała suczka.
- Miło mi. - podałam Ramzesowi łapę.

Roza? Ramzes?

niedziela, 8 marca 2015

Od Rue - CD historii Rozy

- Wiesz.. lepiej jeśli opowiem swoją historię.
- Opowiadaj.
-Moja mama, Nevada złączyła się z psem z ulicy, który był mieszańcem akity inu i tak narodziłam się ja oraz mój brat - Sev. Jako mieszańce nikt nas nie chciał, więc wrzucili nas do jakiejś chatki, którą podpalili. Pewna suczka o imieniu Heather wskoczyła do pomieszczenia i w ostatniej chwili nas wyprowadziła. Uciekliśmy w głąb lasu, jak najdalej od pożaru. Od tego czasu widziałam w Heather starszą siostrę, a Heather chętnie się mną opiekowała. Pewnego razu do lasu wkroczyli myśliwi i cała nasza trójka się rodzieliła. Musiałam uciekać do przodu, jak kazała Heather. Wtedy trafiłam tutaj, w nadziei, że Heather i Sev jeszcze żyją.

Roza?

Od Rue - CD historii Rozy

- Ojejku... dziękuję. - uśmiechnęłam się. 
- Proszę. - odwzajemniła uśmiech.
- Wiesz... też coś dla ciebie mam. - powiedziałam i dałam jej pudełko.

Roza?

Od Rue - CD historii Rozy

Popatrzyłam na suczkę. Czy mam jej zaufać? Czy będzie mi bliska tak jak np. Jared, który odszedł? Cóż... raz się żyje.
- Wiesz... mogę ci zaufać.- powiedziałam cicho.
- Więc... nie odejdziesz ze sfory?- zapytała.
- Nie... na razie nie.

Roza?

Od Rue

Słońce powoli zachodziło. Ja, znowu bez celu leżałam na trawie tuż obok mojej nory. Moje życie w sforze nie miało już sensu.. wszystkie znane mi osoby odeszły.. był tu tylko Camper. Ale i jego rzadko widziałam. Wstałam i wyruszyłam. Szukałam wyjścia z SPG Forever. 
***
Już byłam blisko wyjścia. Nagle usłyszałam czyiś głos.
- Co ty robisz? - zapytał ktoś.
- Odchodzę ze Sfory. - odpowiedziałam nie odwracając się.
- Nie rób tego, Rue! - krzyknął i złapał mnie za łapę.
Zastanawiało mnie jedno. Skąd zna moje imię? 
- Kim jesteś? - zapytałam nie odwracając wzroku na niego.

Ktoś?

środa, 18 lutego 2015

Od Rue - CD historii Campera

- Czekaj! - zawołałam psa, który powoli się oddalał.
- Tak, Rue?
- Ja.. ja cię teraz bardzo potrzebuję. I wiem, że będzie to dla mnie trudny czas. Czasem nawet myślę, czy ktoś przyjdzie mi pomóc ściągnąć książkę z górnej półki, a tu się okazuje, że już dosięgam. Ty pewnie gdy stałeś się dorosły miałeś łatwo. Ja tak nie mam. I.. odejście Nixy.. śmierć Fretsa.. jest dla mnie wielką przeszkodą. I teraz jedyną osobą której potrzebuję jesteś Ty. Właśnie Ty, Camper. - powiedziałam.
- Rue.. - uśmiechnął się pies, a ja go przytuliłam.

Camper?

poniedziałek, 16 lutego 2015

Od Rue - CD historii Campera

Stanęliśmy przed moją jaskinią.
- Wiesz Camper.. jesteś dla mnie jak brat. - szepnęłam do niego 
- A ty dla mnie jak siostra.. - odpowiedział uśmiechając się.
Oczy Campera były jednak smutne. Czułam że to z powodu wojny.. lub z powodu mojego!
- Camper, co się dzieje? Jesteś na mnie za coś zły? - zapytałam 
- Ależ skąd! Po prostu.. ty jesteś już dorosła.. możesz już mnie nie potrzebować. - odpowiedział.
W jednej chwili przypomniały mi się wszystkie momenty z Camperem. Jak uratował mnie, jak dałam mu kamyk... Przytuliłam psa i... pocałowałam go w "policzek". Na mojej "twarzy" pojawiły się rumieńce. Co prawda, niektórzy uznaliby to za przyjacielski gest, ale niektórzy za coś więcej. Camper spojrzał na mnie i powiedział :

Camper?

niedziela, 8 lutego 2015

Od Rue - CD historii Campera

- A może już dzisiaj? - zapytałam
- Może lepiej po ostatecznym starciu.. wiesz dla bezpieczeństwa.. - powiedział Camper
- Dobrze... ale nie mogę się doczekać! - powiedziałam
- Ja również! Bardzo chcę, żebyś zobaczyła tą sfore. - odparł pies
- Mam pomysł! Może obejrzymy razem zachód słońca? - zaproponowałam

Camper?

czwartek, 5 lutego 2015

Od Rue

Siedziałam z Camperem koło starych torów. Na szczęście pies był już na siłach i gotowy do walki z wilkami. 
- Camper? - popatrzyłam na niego
- Tak, Rue?
- Byłeś w starej SPG? - zapytałam 
- Tak, byłem.
- I.. jak tam było? - zapytałam.
Wiedziałam, że to pytanie nie ma za bardzo sensu, jednak byłam ciekawa starej SPG. A może jest podobna do teraźniejszej SPG?

Camper?

sobota, 31 stycznia 2015

Od Rue - CD historii Campera

*Następnego dnia wieczorem*
Postanowiłam zasiać nasionka kwiatu. Był piękny... i wyjątkowy. Byłam ciekawa co się stanie. Gdy zasiewałam... w ostatniej chwili zobaczyłam Campera.

Camper? Brak weny...

piątek, 30 stycznia 2015

Od Rue - CD historii Campera

- Rue! - krzyknął Camper przytulając mnie. 
- Słyszałam że dziś wrócisz do domu. - uśmiechnęłam się 
- Wrócę, wrócę. - powiedział z uśmiechem.
- Tęskniłam za tobą! - wyznałam.
- Ja za tobą również! Rue.. mam dla ciebie coś... - powiedział.

Camper?

Od Rue

Zobaczyłam Mayę na podwórku. Przytulała się z Kasumi i Princem. W końcu Mayka ( bo tak na nią mówiłam ) coś do nich powiedziała i podeszła do mnie.
- Cześć, Rue! - przywitała się ze mną suczka.
- Hej! Mam pomysł! Odwiedzimy Jared'a w pracy! Akurat śpiewa, zobaczymy jak mu idzie, ok? - zapytałam, a suczka zgodziła się. Poszli z nami jeszcze Kasumi i Prince.


***

W końcu dotarliśmy na miejsce. Jared śpiewał piosenkę, którą pomogłam mu napisać. Świetnie mu szło, a gdy skończył :
- I jak się podoba? - spytał zadowolony z siebie.
- To będzie hit! - powiedziała Mayka.
- Maya, Rue, a może wy zaśpiewacie? - zaproponował Jared
- Dobrze, Prince, Kasumi czekać na nas! - powiedziałam i razem wskoczyłyśmy na scenę. Zaśpiewałyśmy najnowszą piosenkę Jared'a.
- I jak nam poszło? - spytałam naszych przyjaciół.

Kasumi? Prince?