Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy pies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy pies. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 sierpnia 2017

Powitajmy nowego wojownika - Akirę!


Imię: Wiele psowatych których spotkał, mówili, że jego imię bardziej pasuje do płci żeńskiej. Jednak gdy spędzili z nim trochę więcej czasu, nie zwracali na to uwagi. Akira również nie zwraca na to uwagi i nie przeszkadza mu to.
Płeć: Jak wymieniono na początku, jest to samiec.
Wiek: 3 lata
Rasa: Malinois
Głos: One Ok Rock 
Stanowisko: Wojownik
Partner: -
Młode: -
Rodzina: Cały czas w pamięci ma swoich rodziców. Stanowią dla niego wzór do naśladowania. Są obecnie gdzieś w niebie. A na tym świecie nie posiada żadnej rodziny. Ani ojciec, ani matka nie posiadali rodzeństwa, więc obecnie jest sam jak palec. 
Urodziny: 10 Dzień Zimy
Sektor: Navydeer; okolice Starych Torów
Cechy: Akira jest przede wszystkim optymistą i nigdy się nie zraża. Wielki optymista, nie przejmuje się opinią innych i zawsze musi wtrącić swoje zdanie. Szanuje również wypowiedzi innych, jednak gdy uważa, że się mylisz, nie pominie tego. Uparty jak osioł, zdeterminowany dąży do swoich celów. Lubi się również dzielić nimi z innymi. Wierzy, że każdy ma jakieś marzenie i próbuje pomóc. Właśnie, Akira, to najbardziej pomocny pies z jakim miałeś okazję się poznać. Zawsze rzuci wszystko co robi na bok, byleby tylko pomóc.
Wesoły. Posiada wysokie poczucie humoru i zawsze na jego twarzy można zauważyć wielki uśmiech. Lubi także opowiadać, czasami suche, dowcipy. Ma dystans do siebie, lubi śmiać się ze swoich wad. Jednak w na stronie próbuje zmieniać lub przykrywać swoje niedoskonałości.
Beztrosko często pakuje się w kłopoty, co jednak mu nie przeszkadza. Lubi zwracać na siebie uwagę robiąc, według niego, śmieszne rzeczy. Nigdy się nie gniewa, a obelgi puszcza po mimo uszu. Nie obrazi się jednak gdy ktoś wymyśli mu przezwisko, pasujące do jego osoby.
Jest psem, który na smutne rzeczy, od razu reaguje płaczem. Bardzo łatwo się wzrusza. Jeśli opowiesz mu historię swojego życia, nie zdziw się, jeżeli polecą mu łzy i przytuli Cię mocno. Taki już jest i nie wstydzi się tego.
Historia: Będzie to historia o małym, dosyć nieudacznym na początku szczeniaku, który... nie, nie zmienił się na wielkiego i szanowanego psa. Nadal jest tym samym fajtłapą. Początki oczywiście nie były łatwe. Urodził się w sforze. Nie pamięta jakiej, jednak jej nazwy nie trzeba pamiętać. Miał wspaniałych i kochających rodziców, którym jednak nie dane im było oglądać jak Akira dorastał. Szczeniak urodził się pod czas wojny. Jego rodzice - wojownicy, zmuszeni byli walczyć i niestety oddać życie za sforę. Młody Akira nie pojmował co się dzieje w sforze i dlaczego mimo zakończenia wojny jego rodzice nie powracali. Pierwszy rok życia nie był dla niego przyjemny, jednak przeżył go z uśmiechem na pysku. Wszyscy znajomi jego, a także jego rodziców momentalnie zapomnieli o jego istnieniu. Próbował zwracać na siebie uwagę poprzez psikusy, jednak sprowadziło to na niego złą sławę. W końcu, przez swoje wybryki stał się kozłem ofiarnym sfory. Wszystkie przewinienia składano na niego. Sumiennie odbywał wszystkie kary, nie żałując przy tym uśmiechu. Przez kolejny rok pomógł mu przebrnąć Kai - najlepszy przyjaciel. Poznał go przez przypadek. Po prostu raz, gdy odbywał swoją karę wpadł na niego. Kai był psem w tym samym wieku co Akira. Był większy oraz silniejszy, ponieważ był to doberman. Rozsądny i sprawiedliwy zawsze wstawiał się i bronił Akirę. Można by teraz przyczepić się do ich przyjaźni, że byli przyjaciółmi tylko dlatego, aby Akira nie był więcej pomiatany. Pies bardzo sobie cenił znajomość Kaia. Czuł, że zawsze może mu się zwierzyć, co działało również w drugą stronę. Niestety, Akira nie miał szczęścia. Kai podzielił los rodziców naszego bohatera. Tym razem pies wiedział co stało się z przyjacielem, jednak i tym razem starał się stłumić ból i dalej iść z uśmiechem. Niestety nie było to takie łatwe, przez co, gdy Akira miał około dwóch i pół lat opuścił sforę oraz niemiłe z nią wspomnienia. Kilka miesięcy samotności zupełnie wystarczyły, aby Akira powrócił do normalnego stanu. Owa samotność niestety zaczęła mu zbyt doskwierać, dlatego zaczął poszukiwać sfory, gdzie mogli by go przyjąć. Na szczęście na jego drodze pojawiła się Sfora Psiego Głosu do której nie omieszkał nie dołączyć.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Kordła ♥

wtorek, 1 sierpnia 2017

Nowy pies w Sforze - Lacus!

Powitajmy Lacusa należącego do ani778!
Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na długo :D

Imię: Lacus (łac. jezioro)
Płeć: pies
Wiek: 3 lata
Rasa: mieszaniec, wygląd odziedziczył p ojcu który był rasy Husky Syberyjski
Stanowisko: czatujący
Partner: Brak, ale szuka.
Młode: Brak.
Rodzina: Nie ma jej w sforze.
Urodziny: 8 dzień jesieni
Sektor: Navydeer, las wrzosowy
Cechy: Wesoły samiec który łatwo zawiera nowe znajomości. Jest lekko nieśmiały przy starszych od siebie, ale szybko się przełamuje i jest taki jak normalnie. Jest rodzinny, kiedy odchodził od swoich bliskich mocno to przeżywał, ale szybko mu przeszło, ponieważ dołączył do sfory.
Historia: Urodził się nieopodal wioski ludzi, jego matka była psem odrzuconym przez gatunek dwunożny. Opowiadała mu często jak jest podobny do swojego ojca . Gdy osiągnął wiek dwóch lat odszedł od najbliższej mu osoby i ruszył w świat. Na swojej drodze spotykał różne psy z którymi miał spięcia, ale także znajdywał w nich przyjaciół. Pewnego dnia usłyszał o Sforze Psiego Głosu i bez wahania do niej dołączył.
Nick na howrse.pl i/lub mail: ania778| ania.kunegunda@wp.pl

czwartek, 27 lipca 2017

Nowa suczka w Sforze - Caffeine!

Oto nowa suczka w SPG - Caffeine! Należy do mnie (Violet15) c;

Pies, Owczarek szetlandzki, Liście, Pień

Imię: Caffeine (zdrobniale Coffee)
Płeć: Suczka
Wiek: 3 lata
Rasa: Owczarek szetlandzki (sheltie)
Głos: Miya Folick - Talking with Strangers
Stanowisko: Naganiająca
Partner: Twierdzi, że nie szuka, a przynajmniej na razie. Ma jeszcze całe życie przed sobą... Póki co wystarczył jej jeden, na którym się zawiodła. Wolałaby, żeby to się nie powtórzyło.
Młode: Wolałaby nie mieć. Chociaż może kiedyś, w dalekiej przyszłości...
Rodzina: Nie pamięta dokładnie swojej rodziny. Wie, że jej matka była psem wystawowym, ojciec pewnie również. Miała piątkę rodzeństwa, z którego większości nie kojarzy, gdyż szybko zostali rozdzieleni. Pamięta jedynie, że bardzo dobrze dogadywała się ze starszym o kilka minut bratem, Eterem, natomiast wyjątkowo nie trawiła swojej siostry - Vegi. Z resztą nie ma żadnych wspomnień, więc widocznie nie byli dla niej zbyt istotni.
Urodziny: 17 dzień jesieni
Sektor: Navydeer
Cechy: Coffee jest bardzo odważną suczka. Uwielbia ryzyko i adrenalinę. Stara się korzystać z życia, bo przecież ma tylko jedno i chce je przeżyć jak najlepiej. Chętnie próbuje nowych rzeczy. Zachowuje się, jakby nie znała słowa 'niebezpieczeństwo'. Nie nadaje się do opieki nad szczeniętami, gdyż z pewnością pozwoliłaby im na stanowczo zbyt wiele. Jest raczej optymistycznie nastawiona do życia. Nie traci czasu na zamartwianie tym, na co nie ma wpływu. Silna psychicznie, bardzo trudno ją załamać. Zdecydowana i ambitna, jak już coś sobie postanowi, to tego dokona, choćby miała brnąć po trupach do celu. Do nieśmiałych nie należy, raczej nie boi się podejść i zagadać do kogoś. Towarzyska, choć czasem lubi pobyć sama. Mówi co myśli, ale nie zawsze myśli, o czym mówi. Zdarza jej się palnąć jakąś głupotę, której później żałuje. Jest bardzo roztrzepana. Nie potrafi się dobrze zorganizować. Zdecydowanie wyróżnia się na tle innych i to nie tylko swoim niskim wzrostem. Jeśli ktoś wejdzie w szybę lub drzewo, poślizgnie się na lodzie albo zrobi coś równie pozwalającego, to najczęściej będzie to właśnie Caffeine. Bardzo pamiętliwa i niełatwo wybacza, jeśli ktoś ją skrzywdzi. Inteligentna. Stara się być miła dla innych, choć czasem lubi się z kogoś wyśmiewać, ale nigdy nie robi tego po to, by uprzykrzać innym życie. Czasem po prostu nie umie wyczuć granicy. Ma duży dystans do siebie i umie śmiać się z tego, co zrobiła. Nie imię ukrywać emocji - gdy coś ją rozbawi, śmieje się, gdy coś wyjątkowo się jej spodoba, zachwyca się tym. Nie da się ukryć, że nie lubi opowiadać o swoich problemach (których stara się unikać - po co to komu?). Zawiodła się na innych, dlatego czasem trudno do niej dotrzeć i ją zrozumieć. Zawsze słucha zwierzeń innych i raczej stara się znaleźć rozwiązanie ich kłopotów, ale o swoich rzadko opowiada. Nie jest już tak ufna, jak była kiedyś. Mimo wszystko warto ją bliżej poznać.
Historia: Urodziła się w Anglii w jednej z miejscowości w pobliżu Londynu. Pewna rodzina prowadziła tam małą, domową hodowlę sheltie. Owczarki szetlandzkie były całym ich życiem. Pewnego dnia na świat przyszedł miot 'C'. Wśród tych malutkich kuleczek znalazła się najmniejsza, lecz zdecydowanie najgłośniejsza Caffeine. Niewiele pamięta z tego okresu. Po dwóch, może trzech miesiącach młoda kobieta, studentka, zdecydowała się kupić szczeniaka Sheltie. Niedługo miała skończyć studia i rozpocząć wymarzoną, dobrze płatną pracę. Chciała mieć towarzysza dla swojej rodziny. Padło na małą Coffee. Zawiozła ją do domu, gdzie czekała na nią idealna rodzina. Każdy pies by o takiej marzył. Suczka mieszkała tam przez półtora roku, może nawet ciut dłużej. Było to wyjątkowo szczęśliwe półtora roku. Każdy dzień spędzała inaczej, robiła mnóstwo ciekawych rzeczy. W domu była trójka dzieci, która uwielbiała się z nią bawić. Wydawało jej się, że tak będzie już zawsze... aż w końcu zdarzyło się coś, co na zawsze zmieniło jej życie. Pewnego dnia jeden z dwunożnych nie wrócił do domu. Była to właśnie ta kobieta, która kupiła Coffee. Wszyscy byli bardzo smutno. Sheltie czuła, że coś jest nie tak, ale nie wiedziała, dlaczego. Cały następny tydzień wszyscy członkowie rodziny wychodzili z domu na cały dzień, a ona zostawała sama i cały ten czas spędzała wpatrzona w okno. Nie wiedziała o tym, ale dziewczyna, która była głównym źródłem dochodu w tej rodzinie, zginęła w wypadku. Z tego powodu jej rodzice musieli porzucić dawną pracę i znaleźć nową, lepszą. W innym mieście.
Psa nie mogli zabrać.
To był szok dla niczego niespodziewającej się Coffee. Pewnego dnia odwieźli ją do znajomych w nadziei, że tam będzie miała równie szczęśliwe życie, a może nawet lepsze. Niestety, nie było tak pięknie. Nowa rodzina była zupełnym przeciwieństwem tamtej. Nie zwracali uwagi na suczkę i do tego cały czas na siebie krzyczeli. Sheltie wierzyła, że kiedyś po nią wrócą. Niestety, nie wracali. Musiała wziąć w sprawy w swoje ręce łapy. Nie wytrzymała tam długo i gdy tylko zrozumiała, że jej poprzedni właściciele nie wrócą, wykorzystała pierwszą możliwą okazję. Uciekła przez wykopana przez siebie dziurę pod ogrodzeniem. Przecisnęła się przez nią... i wyruszyła w świat. Pierwszy raz była zupełnie niezależna od ludzi. Z pewnością długo by sobie nie poradziła, gdyby tylko nie trafiła na grupkę ulicznych psów. Była to czwórka skrzywdzonych, porzuconych przez ludzi czworonogów. Może to właśnie oni zaszczepili w Caffeine taką chęć do poznawania świata.  Wkrótce czwórka stała się piątką. Suczka poznała tam pewnego owczarka szwajcarskiego, który prędko skradł jej serce. Wydawałoby się, że byli idealną parą. Pewnie byłoby idealnie, gdyby nie zdrada. Blackwell, mimo że podobno kochał Coffee, co kilka dni odwiedzał inną suczkę. Gdy tylko sheltie się dowiedziała, ich relacja gwałtownie się rozpadła. Postanowiła go zostawić, nie chciała go więcej widzieć. Nie potrafiła mu wybaczyć, nie obchodziły ją jego nędzne przeprosiny. Chciała o nim jak najszybciej zapomnieć. Bezskutecznie.
Udała się w kolejną podróż, pokonując setki kilometrów. Chciała się... zgubić. Rozpocząć zupełnie nowe życie. W końcu trafiła na malownicze tereny Sfory Psiego Głosu. Zdecydowała się zostać. Bo niby co miała do stracenia?
Nick na howrse.pl i/lub mail: Violet15

wtorek, 18 lipca 2017

Nowy pies - Monday!

Powitajmy Monday'a! To tysięczny któryś pies graczki wolfik. Pamiętaj tylko o zakazie posiadania więcej niż 8 psów.
Swoją drogą ciekawe, czemu nikt jeszcze nie wpadł na pomysł zrobienia angielskich dni tygodnia.. :P


Imię: Monday.
Płeć: Pies! Śmiesz wątpić? Jeśli tak, to Monday cię zagryzie.
Wiek:  4 lata
Rasa: owczarek australijski aussie
Stanowisko: lekarz
Partner: ktoś mu się podoba i wie o tym tylko ta śliczna suczka.
Młode: Nie ale chciałby
Rodzina: Matka- Moon Day Ojciec - Fire Day Siostra- Lonely Day
Urodziny: 3 dzień wiosny
Sektor: Avendeer wyspy
Cechy: Monday ma taki charakter jaki ma. A czemu? Bo był wyśmiewany i odrzucany. Pies na ogół spokojny ale w środku tego psa jest duch wolności i szaleństwa. Mon jest przyjacielski i wierny. Odda swoje życie żeby ratować swojego najlepszego przyjaciela. Bardzo lubi pływać. Ogólnie lubi wodę. Mieszka obok niej i się z tego bardzo cieszy.
Historia: Hodowla,,Color Day" szykowała się na pięć miotów od ich suczek. Moon miała tym razem wyjątkowo mało szczeniaków. Tylko dwójkę. Gdy szczeniaki przyszły na świat i dostały imiona okazało się że tylko Monday miał połączone imię. Wszyscy się z niego śmiali. Nawet matka go odrzuciła. Smutny pies został w końcu sprzedany. Ale nawet tam nikt się nim nie zajmował. Kupili go tylko dla konkursów. Na początku wygrywał wszystkie po kolei i małych na koncie 9 pierwszych miejsc,12 drugich i 7 trzecich w aglity. Lecz w końcu zaczął dostawać tylko wodę i byle jaką karmę. Spał na podłodze. Gdy zaczął zajmować ostatnie miejsca wyrzucili go za próg. Nawet nie oddali go do schroniska żeby ktoś się nim tam opiekował. Zdany tylko na siebie pies chodził z miejsca na miejsce. Pewnego dnia nawet go potrąciło auto! Gdy się wykurował kolejne nieszczęście. Walka z rottweilerem. No i znowu musiał być w jednym miejscu. Wreszcie dotarł do Pyskowic a z Pyskowic do SPG. Mówi że SPG to pierwsze miejsce w którym był szczęśliwy.
Inne zdjęcia: 
1
2
3
4
Nick na howrse.pl i/lub mail: wolfik / wolfik27@o2.pl

niedziela, 16 lipca 2017

Nowa suczka - Vintage!

Oto i Vintage. Z tym psem wiążę wiele planów, huehue.
Spodziewajcie się afer, rozwodów i intryg. :)

Imię: Vintage. Nie zdrabnia się wcale, od biedy Vin bądź Intage, najwyżej Tage.
Płeć: Ta uznawana za piękną.
Wiek: 4 lata
Rasa: Owczarek australijski aussie (red merle)
Głos: Avril Lavigne - Here's to Never Growing Up
Stanowisko: Psycholożka. Psycho
Partner: Po cichu kręci ją pewien owczarek niemiecki na Q.
Młode: Lubi szczenięta, chciałaby posiadać kilka egzemplarzy.
Rodzina: 
Matka - Hayley
Młodsza siostra - Drakie
Ojciec - Apache
Urodziny: 7 dzień wiosny
Sektor: Avendeer - Wyspy
Cechy: Od zawsze robiła to, czego od niej chciano. Mimo to jest samowystarczalna. Uparciuch, trudno zmienić jej zdanie. Wbrew pozorom jest sympatyczna, zabawna i ma łatwy kontakt ze światem. Kiedy trzeba, potrafi słuchać i umie pocieszać. Lubi pisać teksty piosenek i w samotności je śpiewać. Próbowała też pisać wiersze, ale nawet do wierszy znajdowała rytm. Bardzo lubi tworzyć. Wiersze, kompozycje z liści, obrazy abstrakcyjnie. Mimo wszystko nie to jest jej powołaniem - woli zawód psychologa.
Nie lubi starych psów. Stara się to ukryć, nie bardzo wie, czy jej wychodzi.
Ma wielką słabość do brzoskwini.
Zdaje sobie sprawę z urody. Wie, że jest ładna.
Bardzo lubi wodę, rzecz jasna umie pływać.
Kocha biec z wiatrem. To daje jej namiastkę prawdziwej i wiecznej wolności.
Historia: Była kobieta, suka właściwie. Imię jej, zapytacie?  Hayley. Była ona piękna, tak, najpiękniejsza w okręgu wielu, wielu, kilometrów. Była też jednak mądra, zabawna, wiecznie roześmiana, lecz ułożona. Drzemały w niej jednak uśpione pokłady siły.
Był mężczyzna, pies właściwie. Ubiegając pytanie powiem, że miał na imię Apache. Byl bardzo silny, mimo wszystko delikatny. Romantyczny i uroczy, zabawny. Był też urodzonym przywódcą.
Te ideały to rodzice Vintage i jej młodszej siostrzyczki Drakie.  Wydawać się mogło, że córkę tych dwojga od razu uznają za panią i królową świata, jednak zaczęto patrzeć na nią niechcętnym okiem. Denerwowała postronnych, bo jej pojawienie się oznaczało, że związek Hayley i Apache'a  już się nie rozpadnie. Denerwowała rodziców, bo nie mogli być już tylko we dwoje. Po upływie dwóch lat, kiedy to narodziła się jej młodsza siostrzyczka, Drakie, kazano jej się wynosić. Nie lubiła być ciężarem,  zawsze robiła to, czego od niej oczekiwano.
Tak było i teraz. Spakowała kilka potrzebnych rzeczy, po namyśle oddała je przyjaciółce, po czym odeszła, tak cicho i niezauważalnie, jak głośno i hucznie przyszła. Okazało się, że granice Sfory Psiego Głosu nie są aż tak daleko. Pierwszym, kogo spotkała, był ten, kogo pokochała. Czy coś ich połączy? Jak zawiruje los?
Zobaczymy.
Nick na howrse.pl i/lub mail: howrse.pl - Tajemnica* | mail - heaven.habitat@gmail.com

czwartek, 13 lipca 2017

Powitajmy Quantus'a!




Imię: Quantus (niektórzy mówią Quanti, za czym nie przepada, albo najcześciej po prostu Q. Są też tacy, którzy wołają do niego per Juan)
Płeć: Pies
Wiek: 4 lata
Rasa: Owczarek niemiecki
Głos: Mrozu
Stanowisko: Dostawca LDK
Partner: Może kiedyś?
Młode: Brak
Rodzina: Niezbyt istotne, wszyscy gdzieś tam żyją - matka, ojciec, babka, dziad, 5 rodzeństwa... Imionom podziękujemy.
Urodziny: 16 dzień lata
Sektor: Navydeer [las wrzosowy]
Cechy: O Quantusie można powiedzieć tyle, że to bardzo radosna istota. Emanuje pozytywną energią, którą pragnie zarazić wszystkich wokoło. Od czasu do czasu zapoda mniej lub bardziej śmieszny żart lub odwali coś bardzo, bardzo głupiego. Uśmiech z pyska mu nie schodzi, a z oczu bucha wesołkowatość. Trudno u niego o powagę, ale wie jak się zachować w krytycznych sytuacjach i nie potrzebuje przypomnień, gdzie się znajduje. To postać, która z natury lubi się pałętać. Jest wszędzie i nigdzie naraz. Pojawia się, gdy nie jest potrzebny i znika, gdy wszyscy go szukają. Potrafi pojawić się dosłownie znikąd. Quantus to skory do pomocy osobnik, który sam o pomoc zawoła tylko w wyjątkowo beznadziejnym przypadku. Przygoda jest dlań niezbędnym elementem dnia powszedniego. Q szybko się bowiem nudzi, a bezczynność go najzwyczajniej w świecie męczy. Pies ten traktuje wszystkich równo, nie znosi podziałów. Czasem ta "równość" jest mocno przesadzona i wynikają z tego różne problemy. Tak bywa, gdy twój stosunek do szczeniaka nie różni się od twojego stosunku do alfy, wroga, czy przyjaciela...
Podsumowując, Q jest dziko wesoły, zawsze uśmiechnięty i gdy reszta gania za własnym ogonem, on poszukuje nowej przygody.
Historia: Nic specjalnie interesującego. W Sforze, w której to na świat przybył nasz Quantusie był taki zwyczaj, że świeżo dorosłe szczenięta musiały opuścić rodzinne strony na okres przynajmniej sześciu miesięcy. Po tym czasie mogły wrócić, bądź rozpocząć samodzielne życie. Nikogo nie zdziwi chyba fakt, że od dziecka ciekawy świata Q nie pomyślał nawet o powrocie. Wybył w dalekie rejony niezwykłego świata, gdzie wplątał się w mniej lub bardziej groźne kłopoty, po czym postanowił nieco odpocząć od nieznajomych i poznać paru... znajomych? W każdym razie podjął decyzję, że na dłuższą chwilę przystopuje w owej sforze. 
Nick na howrse.pl i/lub mail: __Q__

piątek, 2 czerwca 2017

Powitajmy Commę!




Imię: Zwą ją Comma. Niektórzy mówią na nią Com, ale suczka tego nie popiera.
Płeć: Suka! Masz wątpliwości?
Wiek: 2 lata
Rasa: Lekko skundlony Saarlooswolfhond. Niektórzy mylą ją z wilkiem.
Głos: Nightcore 
Stanowisko: Kiedyś chciała być poetką, ale okazało się, że jest beznadziejna. Została obrońcą Gamm. 
Partner: Podoba jej się Wolfik. Tylko troszeczkę...
Młode: Kocha szczeniaczki! Na pewno jakiegoś adoptuje, a potem może doczeka się swoich własnych.
Rodzina: Rodziców nie pamięta zbyt dobrze. Wie, że miała 4 braci. 
Urodziny: 7 dzień wiosny
Sektor: Avendeer, Fioletowa Rzeczka
Cechy: Comma jest cyniczną i starającą się o niezależność od reszty świata suczką. Wyznaje zasadę, że nie można ufać nikomu, a nawet sobie! Do innych psów podchodzi z dystansem. Woli towarzystwo samców. Z jej dziwnych przekonań wynika, że są mniej zakłamani. Ile jest w tym prawdy? Tego nie wiadomo. Z reguły stara się stawiać majestatyczne kroki, ale tak naprawdę to niezdarna, a przy tym niezwykle pocieszna istotka. Pod skorupką sarkazmu kryje się wrażliwe wnętrze uśmiechniętej damy. Dokopiesz się tam kiedyś?
Historia: Urodziła się na ulicy. Nie pamięta dokładne historii swojej rodziny. Ojca nigdy nie poznała. Matka zmarła kilka tygodni po uzyskaniu samodzielności przez szczenięta. Dziwnym trafem od tej pory młode pieski zaczął śledzić pech. W wyniku różnych incydentów zmarło całe rodzeństwo Commy. Ona sama przybyła do sfory całkiem przypadkiem. Została. Tutejsze psy w pewnym sensie zastępują jej rodzinę.
Nick na Howrse: Duce

czwartek, 1 czerwca 2017

Nowy pies!

Imię: Nuka
Płeć: Suka.
Wiek: 2,5 roku.
Rasa: Owczarek australijski.
Głos: Alessia Cara
Stanowisko: Wojowniczka, jednak jej marzeniem jest zostać dowódcą wojsk lub chociaż strategiem.
Partner: Tak jakoś nie miała czasu na miłość... Chociaż, jak się zastanowić, czuje coś do Vincenta.
Młode: ''brak''
Rodzina: Ile by dała za znajomość przodków.
Urodziny: 17 dzień lata.
Sektor: Avendeer Wyspy
Cechy: Przed państwem Twarze Nuki!
Częsta Nuka to typ biznesmenki. Umysł ścisły, biegle rachujący i niemal nienaganny w mowie. Jest suką w obydwu tego słowa znaczeniach, dobra w walce. Bardzo wytrzymała, uwielbia wodę. Nie przepada za to za ziemią. Kopanie dołów i jamy to nie jej bajka. Jest wręcz pedantką, kiedy chodzi o dom. Zwinna i sprawna fizycznie suczka, jak złamie łapę, to lepiej pilnujcie, bo zwieje. Powinien przy niej stać znak ,,Uwaga, cięty język". Mimo tych cech nie umie zostawić osoby - prócz wroga - w potrzebie.
Ta druga Nuka to rasowa Border Collie, siedząca w wieży na szczycie zamku. Gdy ktoś spyta o matkę, ojca, prababkę i ciocię kuzyna Kazika, z łatwością odpowie. Ma perfekcyjny dom, perfekcyjną rodzinę, a jej zadaniem jest tylko utrzymać siebie w perfekcyjności. Ma wrażliwego, lecz silnego ukochanego, z którym może zrobić wszystko. Źycie należy do niej, a ona należy do siebie. Tak, druga Nuka to jej marzenie, ideał, którym nigdy nie będzie, lecz pielęgnuje go tym troskliwiej.
Jej największym marzeniem jest mieć przytulny dom, kogoś przy swym boku, szczenięta i rodzinę. Nigdy nie miała matki, ojca ani rodzeństwa. Brakuje jej ich.
Ponieważ właściwie całe życie była sama, nie umie długo z kimś przebywać.
Historia: Początków Nuki nikt nie zna. Nie wie, kto ją urodził. Zna tylko złocisty cień, który raz na dzień dawał jej jedzenie i niósł ją do wody. Gdy cień zauważył, że mała, szara psina może już dbać o siebie sama, zniknął. Miała wtedy jakieś pół roku. Przez kolejne lata w samotności uczyła się siebie i innych. Odkryła, co robić, by cię kochali, co, by cię nienawidzili, a co, by zostawili w spokoju. Nigdzie jednak nie umiała zostać na dłużej. W końcu natrafiła na SPGf i odkryła, że ma dość podróży,
Nick na howrse.pl i/lub mail: Tajemnica*

środa, 24 maja 2017

Nowa suczka!

Ufa, to przedstawicielka rasy Podenco z Ibizy. Powitajmy ją cieplutko!


Imię: Ufa
Płeć: suka
Wiek: 2 lata
Rasa: podenco z ibizy
Głos: G-Easy
Stanowisko: szpieg
Partner: Nie jest jej potrzebny partner. Uważa, że lepiej odnajduje się w życiu sama.
Młode: Brak.
Rodzina: Jedynie po części pamięta swoją mamę, jednak nie jest w stanie dokładnie jej opisać, ponieważ wcześnie została od niej odłączona.
Urodziny: 2 dzień jesieni
Sektor: Avendeer, norka obok Wodospad Różka
Cechy: Ufa, no cóż...Jak większość istot żywych bywa zmienna. Ciężko opisać ją jednym słowem, tak aby ukazać jej dobre jak i złe strony. Powiedzmy, że jest dosyć dojrzała, potrafi dokonać męskiej decyzji. Potrafi zachowywać się jak chłopczyca, jednak zdarza jej się emanować kobiecością na cztery strony świata. Na początku może wydawać się niewarta uwagi, ale po czasie może się to zmienić. Ufa bywa niemiła, jednak pracuje nad tym, więc z góry przeprasza jeśli ma kogoś urazić. 
Historia: Ufa urodziła się na rosyjskiej wsi, dwie wiosny temu. W jej miocie była jeszcze czwórka rozbrykanych szczeniąt o różnych charakterach. Ona przyszła na świat jako ostatnia, przez co często omijały ją pewne zabawy, dlatego że wiek jej na to nie pozwalał. Po dwóch miesiącach została kupiona przez możną obywatelkę Niemiec. Wiadomo, na początku była rozpieszczana, na portalach społecznościowych roiło się od jej zdjęć, jednak gdy trochę podrosła została odsunięta od życia prywatnego kobiety. Było jej przykro. Suczka była wypuszczana tylko na ogród, gdzie za płotem mogła patrzeć jedynie na swojego wroga Urlicha. Nie był to jej wymarzony dom, jednak pozostało jej pogodzić się z tym monotonnym życiem. Dni mijały, a młoda Ufa coraz bardziej nudziła się. Najpierw zaczęła niszczyć dom pańci, a ostatecznie skończyło się na ucieczce. Suczka i tak uważa, że jej właścicielka nie zauważyła ucieczki charta. Krótko podróżowała po świecie, jednak cieszy się z tego powodu.

Nick na howrse.pl i/lub mail: Napar.

czwartek, 12 stycznia 2017

Powitajmy w sforze Lusi!


Imię: Lusi
Płeć: Suczka
Wiek: 3 lata
Rasa: (cavalier)king charles spaniel
Głos: Anna Wyszkoni - Biegnij Przed Siebie
Stanowisko: Lekarz
Partner: Ktoś się jej podoba
Młode: Brak
Rodzina: Rodzina ją porzuciła,miała wtedy parę miesięcy i za bardzo ich nie pamięta. Wychowywała ją lisica. Miała ona na imię Caty(Keyti). Było jeszcze rodzeństwo - brat Claudio i siostra Laguna. Tylko to pamięta.
Urodziny: 8 dzień wiosny 
Sektor: Avendeer - Fioletowa Rzeczka
Cechy: Jest naprawdę,naprawdę miła,przyjacielska,szlachetną i można zdradzić jej swój największy sekret i ona go nikomu oraz nigdy tego nie zdradzi. Lubi gonitwy po łąkach,lasach i wszelkich innych terenach. Od zawsze interesowała się się medycyną więc gdy zobaczyła że w Sforze Psiego Głosu jest takie stanowisko odrazu je przyjęła wiedząc że SPG potrzebuje więcej lekarzy. W wolnych chwilach lubi coś pośpiewać.
Historia: Urodziła się w... Pudełku na dworze. Gdy otworzyła oczy zaczęła zwiedzać pudełko od środka. Gdy rodzice pozwolili im wyjść bała się że jest za mała,pudełko nie było aż takie duże. Rodzeństwo gdzieś chodziło a ona marzła i bała się ruszyć - pudełko było takie małe a świat taki duży. Gdy rodzeństwo wróciło cieszyła się że wreszcie wróci do pudełka,przytuli się do mamy i zje wreszcie coś. Dopiero gdy minęło parę tygodni i mała sunia miała już 1,5 miesiąca, przeszła parę metrów w każdą stronę. Z każdym dniem wychodziła coraz dalej. Po kolejnym miesiącu złapała pierwszą zdobycz,może był to zwykły wróbel ale Lusi to wystarczyło. Tydzień później rodzice odeszli razem z rodzeństwem a ona została i czekała. Nie wiedziała że ją porzucają. Była już bardzo,bardzo głodna. Wyszła coś upolować i nie umiała wrócić. Roztrzęsiony szczeniak błąkał się po mieście. Pewnego dnia,gdy już prawie umierała,zabrało ją dziwnie pachnące zwierzę - okazało się być bardzo miłym lisem. Caty przynosiła jej codziennie jedzenie i nauczyła polować na większe zwierzyny niż wróble. Nauczyła ją też walki,przetrwania,pływania i innych przydatnych do życia rzeczy. Tak oto żyła ona do wieku 2 lat. Gdy pewnego razu Caty wyszła na polowanie i nie wróciła. Lusi zaczęła jej szukać i znalazła tylko jej martwe ciało... ona nie żyła. Smutna wróciła do nory i wykorzystała wszystkie umiejętności których nauczyła ją lisica. Trudno było jej pogodzić się z myślą że już jej nigdy nie zobaczy. Lecz nie mogła tylko leżeć i nic nie robić. Wyruszyła na poszukiwania. Znalazła potem schronienie na terenach SPG chociaż o tym nie wiedziała. Tak oto dołączyła do sfory spanielka wychowywana przez lisicę.
Nicka na Howrse.pl i/lub adres email: Horsehorse123

czwartek, 5 stycznia 2017

Nowa suczka w Sforze - Valeria!

Dziś zawitała do nas Cleo2008 razem ze swoją suczką, Valerią! Jest ona oryginalna, dawno nie mieliśmy tutaj tej rasy. Tym bardziej liczę na ciekawe opowiadania. :D

Biały, Pies, Kwiatki, Ogród, Maltańczyk, Maltese
Imię: Valeria
Płeć: Suczka
Wiek: 2 lata
Rasa: West Highland White Terier
Stanowisko: Śpiewak
Partner: Szuka
Młode: Brak
Rodzina: Nie ma ich w sforze.
Urodziny: 8 dzień wiosny
Sektor: Avendeer.Miejsce zamieszkania to Romantyczna łąka.
Cechy: Valeria ma przepiękny głos i jest niepoprawną romantyczką.Marzy o swoim księciu z bajki.To gadatliwa,miła,przyjacielska i pomocna suczka.
Historia: Valeria miała kiedyś właściciela,który zabierał ją na wystawy.Zawsze je wygrywała.Lecz gdy przegrała z pięknym owczarkiem niemieckim,właściciel się mocno zdenerwował i wyrzucił ją na próg.Suczka błąkała się po ulicy aż trafiła do schroniska.Ale wcale nie było jej tam dobrze.Pewnej nocy uciekła.Zmęczyła się ucieczką,więc zasnęła pod drzewem.Obudziła się już w Sforze Psiego Głosu.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Cleo2008

środa, 2 listopada 2016

Nowa suczka w Sforze - Lastrada!

Tajmnica* powraca do SPG Forever! :D Tym razem z borderką o wdzięcznym imieniu Lastrada. Tej rasy nam tu nie brakuje, ale muszę przyznać, że jest śliczna. <3

Imię: Lastrada
Płeć: Suczka.
Wiek: 3 lata.
Rasa: Border Collie czarny.
Stanowisko: Lekarka.
Partner: Cóż, musisz ją bardzo zauroczyć.
Młode: ... - 
Rodzina: Ech... Zapomnijmy o tym.
Urodziny: 1 dzień zimy.
Sektor: Avendeer, Fioletowa Rzeczka.
Cechy: Lasta to bardzo zraniona suka. Pod rozpaczliwą maską wredoty kryje się smutna dusza, która jednak umie się bawić i żartować, ale tylko z osobami dobrze znajomymi. 
Historia: Urodzona... na ulicy. Matka miała w miocie faworyta - największego brata - i Lassie, krótko mówiąc, została wywalona na bruk. To zdarzenie wywarło na niej silny wpływ. Raz jadła ze śmietnika, to coś upolowała, czasem po prostu leżała. Miasto jednak nie było tym, czego szukała. 
Orzekła, że w Sforze Psiego Głosu może wyleczyć i na nowo rozwinąć skrzydła.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Tajemnica*

środa, 19 października 2016

Nowy pies w Sforze - Bloodstone!

Dzisiaj do SPG dołączył kolejny pies. Powitajmy go ciepło! Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na długo, Bloodstone! PetParty jest tutaj nowa, dlatego tym bardziej nie mogę się doczekać ciekawych opowiadań od niej! :)


Imię: Różnie na niego wołają, przyjęło się jednak Bloodstone, oraz Silver.
Płeć: Pies
Wiek: 3 lata
Rasa: Skundlony wilczur
Stanowisko: Nauczyciel przetrwania
Partner: brak
Młode: brak
Rodzina: nie posiadał prawdziwej, ale mógł uznać za rodzinę pewną watahę. 
Urodziny: 17 dzień jesieni
Sektor: NAVYDEER]
Cechy: Blood jest bardzo spokojnym psem, nie jest w żaden sposób agresywny, do czasu. W końcu są jakieś granice, rzadko szczeka. Do innych psów podchodzi z dużym dystansem, do suczek również. Za to uwielbia szczenięta, często z nimi przebywa. 
Historia: Najpierw trzeba zacząć od jego dzieciństwa, jako szczeniak już miał mocno przechlapane życie. Trafił do schroniska kilka dni po urodzeniu, był tam przez rok, potem schronisko zlikwidowano, a wszystkie psy przewieziono gdzieś indziej. Ale młody Silver został, z niewiadomych przyczyn nie zabrali go. Łaził od miejsca do miejcsa. Jego imię nadano mu w pewnej małej miejscowości, u wybrzeży morza. Dręczono go tam, dzieci, młodzież jak i dorośli przeganiali go, rzucali w niego przedmiotami. Nawet inne psy były w stosunku do niego nieprzyjemne. W końcu pewien chłopak przesadził, pies ten dostał wtedy miano Bloodstone'a, gdyż dotkliwie pogryzł młodzieńca. Jednak zasłużył sobie na to. Chcieli go uśpić, jednak ktoś się nad nim zlitował i zabrał go siłą od ludzi. Podróżował z pewnym mężczyzną przez pół roku, potem został wyrzucony przez partnęrkę mężczyzny, który był temu przeciwny. Przez kolejne pół roku przeżył sam w pewnym lesie, aż zainteresowała nim się wataha, która osiedlała te tereny. Alfa watahy nie była agresywna, nawet chcieli go przyjąć, ale on nie polował, przez rok zajmował się tam szczeniętami. Potem opuścił stado w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, w końcu trafił jakimś cudem tutaj. 
Nick na howrse.pl i/lub mail: PetParty, nieznana.love@wp.pl

poniedziałek, 3 października 2016

Nowy pies! Właściwie szczeniak!


Powitajmy Ernesta :))


Imię : Ernest
Płeć : Pies
Wiek : 11 miesięcy
Rasa : Bokser
Głos : Za młody
Stanowisko : Za młody ale chce zostać łowcą małych zwierząt
Partner : Za młody ale chce mieć
Młode : Sam jest dzieckiem
Rodzina : 
Matka - Lady
Ojciec - Fair
Babcia - Meysi (Mejsi)
Dziadek - Canter
Bracia - Luca(Luk),Lays,Persil
Siostry - Layla,Paris,Kira (nikt nie należy do SPG)
Urodziny : 6 dzień jesieni
Sektor : Fallender Wodne oko
Cechy : Ernest jest energicznym pieskiem i bardzo dobrze pływa i każdy rozpoznaje go po tym że ma ranę przy klatce piersiowej
Historia : Urodził się na pewnej łące. Wraz ze swoim rodzeństwem i rodzicami mieszkali tam odkąd poprzednia sfora została zniszczona. Miał 8 miesięcy gdy pierwszy raz wyszedł na samodzielny spacer. Ponieważ był jeszcze mały nie brał słów rodziców dosłownie więc się zgubił. Szukał domu 2 miesiące aż się poddał. Wtedy złapali go hycle i zawieźli go do schroniska. Było to jedno z tych schronisk gdzie po kilku dniach zabija się psy. Na szczęście udało mu się uciec w las. Niecały miesiąc później natrafił na SPG i postanowił tam zostać.
Kontakt: Horsehorse123

czwartek, 15 września 2016

Kolejny pies!

Powitajmy w naszym gronie Snowy'ego! Życzymy wielu pięknych historii ^.^

Imię: Snowflake. Zwie się tak z uwagi na porę roku, w której przyszedł na świat, no i kaprys rodzicielki. Najczęściej woła się do niego "Snow" lub "Snowy", jednak nie obrazi się za użycie innych zdrobnień. 
Płeć: Pies. 
Wiek: 4 lata 
Rasa: Golden Retriever
Głos: https://youtu.be/BpmJh2CjSIA
Stanowisko: Strażnik w Navydeer
Partner: To dosyć... Skomplikowana kwestia. Chciałby znaleźć kogoś, komu mógłby oddać się w całości, ustabilizować się. Wie jednak, że ideałem nie jest i dużo czasu minie, zanim znajdzie kogokolwiek. Szuka jednak tej jedynej, która poskłada jego serducho w całość. Aktualnie jest wolny. 
Młode: Brak. Nie zanosi się, aby kiedykolwiek posiadał. 
Rodzina: Pamięta jedynie matkę, nie pochodzącą z tejże sfory - Lawendę. Jest stuprocentowo pewien, że posiada rodzeństwo - jednak do tej pory nie poznał żadnego ze szczeniąt, chociaż bardzo by tego chciał. 
Urodziny: 13 dzień zimy. 
Sektor: Navydeer - Las Smutku. 
Cechy: Snowflake to przede wszystkim otwarty na nowe znajomości pies. Lubi poznawać nowych przedstawicieli swojego gatunku, i nie tylko. Dla nowo poznanych psów jest miły, ale chyba nic po za tym. Nie stara się jakoś ponad miarę, bo wierzy, że jeśli miałby z kimś utrzymać szczególny kontakt to i tak będzie, nie zważając na to, czy będzie istnym chamem czy wzorem Chopina. Jednak kiedy już pozna kogoś na tyle, aby można było z niego czytać jak z otwartej księgi, jest idealnym kompanem. Obdarowuje każdego rozbrajającym uśmiechem, na którego widok od razu robi się lepiej. Pomimo że wiek szczenięcy dawno już dla niego minął, zachowuje się jak duże dziecko. W gronie szczeniąt, podejrzewam, że odróżnił by go tylko wzrost. Wesoło nastawiony do każdego, często wypada z jego pyska jakiś głupi pomysł. Jednak jak to bywa we wszechświecie, musi istnieć jakaś równowaga. Umie zachować powagę, przybrać żelazną maskę, bez cienia radości. Zazwyczaj wywołują taki stan u niego wspomnienia, które pomimo jego najszczerszych chęci, powracając do niego nie wtedy, kiedy trzeba. Z minuty na minutę potrafi stać się obojętny, wyłączony, kompletnie odosobniony. Ignoruje wtedy zewnętrzne bodźce i zmaga się ze swoją psychiką, która już dużo swoją drogą ucierpiała. Natomiast jeśli kogoś niezbyt toleruje, jest aż zanadto szczery, chłodny i jeszcze bardziej bezmyślny, niż kiedykolwiek. Ogółem podsumowując: pies jak pies.
Historia: Wiadomo, jest pies i jest suczka, są i szczeniaki. W taki też sposób narodził się Snowflake, w domu pewnej rodziny. Cóż, o dziwo szczenięta nie były proszone na świat - właściciele Lawendy, matki Snowiego, pozbyli się większości jego rodzeństwa, oddając je w dobre ręce, o ile tak można nazwać schronisko czy inne przytułki. Reszta, w tym właśnie Snowflake, wylądowała w różnych częściach lasu, zdane na opatrzność losu. Prawdopodobnie miało skończyć się to śmiercią głodową czy też wycieńczeniem, jednak jak widać do tego nie doszło. Spędził większą część swojego żywotu na snuciu się z miejsca na miejsce, w poszukiwaniu czegoś własnego. Kilka psów namąciło mu trochę w głowie, pozostawiając wspomnienia raczej niegodne ujawniania. Właśnie przez to wszystko prawie się stoczył, tracąc wszelką nadzieję na polepszenie sytuacji. Ostatecznie podniósł uszy do góry, i z uśmiechem najszerszym na jaki się tylko zdobył, ruszył przed siebie. Od psa do psa, od miejsca do miejsca, od potencjalnej życiowej partnerki do drugiej... Tak trafił tutaj, z nadzieją na lepsze jutro. 
Nick na howrse: Reindeer.

Nowy pies w Sforze


Powitajmy Delgusia! C:


Imię : Delgado(w skrócie Deli,Deluś itp.)
Płeć : Pies
Wiek : 2 lata
Rasa : Owczarek niemiecki
Głos : Mustang z Dzikiej Doliny - Złaź ze mnie no już
Stanowisko : Strażnik Navydeer
Partner : Podoba mu się Luna ale ona narazie nic o tym nie wie
Młode : Chciałby
Rodzina : Mamy prawie nie poznał a Taty nigdy nie widział
Urodziny : 2 dzień jesieni
Sektor : Navydeer Wodne oko
Cechy : Deli jest rozbrykanym, pewnym siebie psem ale czasami zachowuje się jak mały szczeniak.
Historia : Urodziłem się w hodowli owczarków niemieckich,,Golden dogs ''. gdy miałem parę miesięcy mama w nocy się podkopała i mnie wyniosła w pola.Gdy trochę podrosłem znaleźli mnie ludzie i zabrali do domu aż do czasu gdy miałem 1rok. Moja pani wzięła trochę śmietanki do picia i karmy spakowała do malutkiego plecaczka i nałożyła mi na przednie łapki po czym wypuściła więc poszedłem i po roku szukania znalazłem sforę
Kontakt: Horsehorse123

środa, 17 sierpnia 2016

Nowa "suczka" w Sforze - Lirette!

Powitajmy kolejnego fenka w SPG - Lirette, należącą do gracza wolfik!


Imię: Rodzice nazwali ją Alya ale potem zmieniła na Lirette (czytaj Liret)
Płeć: Samica
Wiek: 2 lata
Rasa: Fenek (PSOWATY!!!) 
Stanowisko: Zajęła się tym co lubi,została malarką
Partner: Szuka
Młode: Brak
Rodzina: Mama Olerre i tata Forest (Nie żyją... smuteg :'(  :'( zostałam tylko ja)
Urodziny: 10 dzień lata
Sektor: Avendeer Wyspy
Cechy: Wesoła i rozbrykana ale umie się opanować
Historia: Urodziłam się w Australii, żyłam tam pół roku. Ale później jak byłam na spacerze złapali mnie ludzie i zabrali do Polski a dokładnie do ZOO. Mieszkałam tam 1rok. Po upływie tego czasu wypuścili mnie na wolność na pożegnanie i podziękowanie odpowiedziałam im charakterystycznym Tja Tja Tja. Szukałam schronienia aż pewnego dnia natrafiłam na teren SPG i tak zostałam członkiem sfory.
Nick na howrse.pl i/lub mail: wolfik

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Nowy pies w Sforze - Marvel!

Przedstawiam Wam Marvela, należącego do mnie (Violet15)! Jest on związany z SPG, ze względu na należące do jego rodziny Shadow i Aishę.
Witać siebie nie będę. :P

Imię: Marvel
Płeć: Pies
Wiek: 2 lata
Rasa: Sarlooswolfhund (wilczak saarloosa). Bardzo irytuje go, gdy ktoś myli go z wilkiem.
Głos: Thirty Seconds To Mars - Up In The Air
Stanowisko: Szpieg Wyjściowy
Partner: Nic na siłę...
Młode: Na razie nie chce mieć.
Rodzina:
Matka - Shadow [należała jeszcze do pierwszej ery SPG]
Ojciec - Harley [nigdy nie należał do Sfory, drugi partner Shadow]
Siostry - Sophie i Jill [nie pamięta ich zbyt dobrze]
Babcia - Aisha [matka Shadow, należała do SPG prawie że od początku]
Urodziny: 13 dzień lata
Sektor: Avendeer
Cechy: Nie jest to pies, który może rozmawiać z każdym. Ma problemy z nawiązywaniem znajomości i nie wystarcza mu zwykłe "hej". Bardzo nieufny w stosunku do obcych, ale odkąd jest w Sforze, powoli otwiera się na innych. Mimo że chciałby się z kimś zapoznać, czasem po prostu brakuje mu wewnętrznej siły, która by go do tego zmusiła. Można z czystym sumieniem nazwać go nieśmiałym. Jednak kiedy już kogoś bliżej pozna, może być naprawdę wiernym i oddanym przyjacielem. Warto jednak zaznaczyć, że ciężko zdobyć jego tak duże zaufanie... ale jeszcze trudniej stracić. Wobec swoich przyjaciół Marvel nigdy nie jest podejrzliwy. Nigdy nie oskarżyłby ich o coś, czego nie byłby w stu procentach pewien. Łatwo wyprowadzić go z równowagi, jest bardzo wybuchowy. W złości nie panuje nad sobą i często mówi coś, czego później żałuje. Jest szczery do bólu, rzadko udaje mu się postrzymać przed chamską odzywką do kogoś, jeśli tylko taka przyjdzie mu na myśl. Marvel często najpierw coś robi, a dopiero potem myśli. Lubi ryzyko i adrenalinę. To młody pies, który ma jeszcze całe życie przed sobą i korzysta z niego najlepiej, jak tylko może. Ambitny, do wyznaczonego sobie celu dąży mimo wszystko.
Często brakuje mu empatii, i chociaż bardzo stara się zrozumieć problemy innych, nie za bardzo wychodzi mu pocieszanie innych. Jest chętny do pomocy i udziela jej, gdy tylko potrafi - a jeśli nie, to zawsze znajdzie kogoś, kto to zrobi. Zdarza mu się zachowywać egoistycznie, jednak zdecydowanie nie jest to cecha, która u niego przeważa.
Nie znosi rozkazów, słucha tylko tych, których musi. Jeśli ktoś nie ma stanowiska wyższego niż on, a każe mu coś zrobić, on się nie posłucha (chyba, że będzie to coś ważnego). Niechętnie dowodzi grupą, ale gdyby musiał, to by sobie poradził. Posiada zdolności przywódcze, o których sam nie wie. Jego zachowanie czasami zaprzecza cechom charakteru. Aby móc poprawnie ocenić jego charakter, trzeba po prostu lepiej go poznać.
Historia: Nie pamięta, gdzie dokładnie się urodził. Pamięta tylko to, że jako kilkutygodniowy szczeniak został sam w lesie. Mały, przerażony szczeniak. Takiego znalazła go Shadow. Postanowiła się nim zająć i w ten oto sposób Marvel stał się członkiem ich rodziny. Wychowywał się wśród wilków, razem z dwiema małymi waderami - Sophie oraz Jill. Shadow często opowiadała mu o Sforze Psiego Głosu, która podobno kiedyś istaniała i była jedną z najpotężniejszych sfór. Wilczaka bardzo interesowała ta historia i już w wieku kilku miesięcy postanowił sobie, że kiedyś ją odnajdzie.
Kiedy wreszcie nadszedł ten wyjątkowy dzień i Marvel skończył jeden rok, opuścił swój dom i ruszył przed siebie. Szukał sfory, do której mógłby dołączyć i szczerze miał nadzieję, że będzie to słynna SPG, o której tyle słyszał.
Błąkał się po różnych miejscach, w tym miastach, gdzie żyli ludzie, ale nigdy z nimi nie zamieszkał. Uważał, że nie będzie czuł się wolny razem z nimi, a poza tym wiele z nim obawiało się go ze względu na wygląd tak bardzo podobny do wilka. W końcu dotarł na tereny w pobliżu Pyskowic. Była tam wataha wilków. Coś sprawiło, że się do niej nie przyłączył. Nie chciał żyć wśród wilków, kiedy sam nim nie jest...
Ruszył dalej. Pewnego dnia spotkał Freiheit, młodą Betę pewnej sfory... która okazała się Sforą Psiego Głosu Forever, którą tak bardzo chciał znaleźć. Mimo ich wspólnej niechęci do siebie, w końcu do porozumienia, a Marvel dołączył do SPG. Na razie na tym kończy się jego historia, która z każdym dniem toczy się dalej...
Nick na howrse.pl i/lub mail: Violet15

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Powitajmy Fenka!

E.. Jak wyżej. 


Imię: Lieth de Killer
Płeć: samiec
Wiek: 1 rok
Rasa: Fenek (psowaty!)
Stanowisko: Łowca małych zwierząt.
Partner: Tja... co on tu znajdzie?
Młode: Brak...
Rodzina: Nie pamięta, ledwie zna.
Urodziny: 6 dzień lata.
Sektor: Navydeer Opuszczona stacja metra
Cechy: Kill to stworzonko, które uważa, że jest w złym środowisku dla siebie(czy nie ma racji?), a w Afryce ''dałby czadu". Ale stara się i robi co może, by tutaj przeżyć. Szuka partnerki, nie powiem, ale... cziłała?york? No. Nieraz kończy wypowiedzi charakterystycznym 'Tja''. Tja...
Historia: Lieth urodził się w Afryce. Jako maluch został porwany razem z rodzeństwem i sprzedany. Państwo bardzo o niego dbali, ale widzieli jak cierpi, więc pewnego pięknego dnia przekarmili go i wypuścili w jakichś ruinach. Znalazł Sforę i postanowił dołączyć... chyba.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Tajemnica*

piątek, 29 lipca 2016

Nowe psy!


Imię: Acart
Płeć: Pies
Wiek: 5 miesięcy.
Rasa: Shiba
Głos: Sofia
Stanowisko: Prawie Psycholog. A właściwie Prawie Psychol.
Partner: Jego mięta - jego sprawa. Nope.
Młode: ...
Rodzina: Velura - jego duża przyjaciółka, którą stracił...
Urodziny: 7 dzień wiosny.
Sektor: Navydeer Opuszczona stacja metra
Cechy: Poważny i często zamyślony szczeniak. Nie jest to wzór osoby, która się dąsa, podąsa i jej przejdzie. Pamiętliwy jak mało kto... I poważny jak mało kto. A poważny do czasu wybuchu. Powaga-wybuch-powaga-wybuch itd itd. A w głębi serca smutek. Żal. Panika. 
I jakby ktoś pytał - zawsze odpowie, że jest jeden rodzaj samotności, ale dwa znoszenia. Nie rozumienie, czemu, i szczęście - samotność z wyboru.
Historia: Urodził się w przyjaznej atmosferze. I w takiej był
traktowany aż do dnia, w którym świat zawalił się Ac'owi na głowę. Temu jest taki poważny. Wtedy... wyruszył na małą, nielegalną wyprawę, jak to szczeniaki. Gdy z niej wrócił... rodzice leżeli we krwi, Velura, jego najlepsza przyjaciółka, jego oparcie, jego 75 procent świata(pozostałe to 10% na państwa i 15 na rodziców) była związana, a właściciele właśnie płonęli. Acart uwolnił przyjaciółkę, ale... zbyt mocno ją poranili... zginęła niedaleko, powtarzając Cart'owi, aby żył... na przekór wszystkim, na przekór mordercom, na przekór tego, czego jest świadkiem... by żył i nie był zależny. I by znalazł nowy świat. I nową osobę, która będzie dźwigać jego troski, która będzie jego skałą...
Nick na howrse.pl i/lub mail: Tajemnica*








Imię : Rena
Płeć : Suczka
Wiek : 3 lata
Rasa : Rottweiler
Głos : TINI - Siempre Brillalás (Official Video)
Stanowisko : Obrońca
Partner : Nie chce mieć
Młode : Nie chce
Rodzina : Flora i Numer (nikt nie żyje)
Urodziny : 14 dzień lata
Sektor : Avendeer Złoty wodospad
Cechy : ogólnie spokojna ale radze nie denerwować
Historia : Urodziłam się w lesie,nie miałam szczęśliwego dzieciństwa. Gdy miałam 2 tygodnie moja mama mnie opuściła,taty prawie nie poznałam bo ciągle był na polowaniach. Gdy miałam 2,5 roku,moja mama mnie odwiedziła i powiedziała że opuściła mnie dla mojego dobra. Żyłam samotnie kolejne pół roku byłam dość agresywna i nie chciałam żadnej pomocy. Gdy poszłam na polowanie zobaczyłam owczarka niemieckiego o imieniu Luna zaprzyjaźniłyśmy się a Luna zaprosiła mnie do sfory.
Nik na howrse lub mail : wolfik





Imię : Czakuś
Płeć : pies
Wiek : 4 lata
Rasa : kundelek
Głos : Mrozu - 1000 metrów nad ziemią (official profile video)
Stanowisko : Czarujący
Partner : szuka
Młode : na razie nie ale bardzo by chciał
Rodzina : Nie poznał swoich rodziców
Urodziny : 19 dzień zimy
Sektor : Avendeer Wodospad Rożka
Cechy : kiedyś strasznie nieśmiały a teraz dosyć spokojny choć czasem agresywny
Historia : Mieszkałem w domku z czerwonym dachem. Ten dom był w pewnym mieście o nazwie Lubliniec.Mieszkałem tam od czasu kiedy jeszcze nie otworzyłem dobrze oczek,znaleziono mnie gdy rodzice poszli na polowania. Nigdy nie zobaczyłem rodziców ale miałem szczęśliwie życie w tym domku. Gdy miałem już 3,5 roku ta starsza pani mnie wypuściła na wolność, tak szczerze nie chciałem jej opuszczać no ale poszedłem. Żyłem sam aż do czasu gdy wyszły dwie wielkie suczki,myślałem że już po mnie bo to były suki rasy rottweiler i owczarek niemiecki, a ja jestem zwykłym małym kundelkiem. Okazało się że należą do sfory psiego głosu i nazywają się Rena i Luna. Zaprosiły mnie i tak zostałem członkiem sfory.
Nick na howrse lub mail : wolfik