Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śmierć/odejście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śmierć/odejście. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 czerwca 2017

Odchodzi (Ale wraca)

Dzisiaj żegnamy Bloodstone'a! Ale właścicielka powróci z nowym psem, życzymy więc weny i udanego, nowego formularza! :D 

Imię: Różnie na niego wołają, przyjęło się jednak Bloodstone, oraz Silver.
Płeć: Pies
Wiek: 3 lata
Rasa: Skundlony wilczur
Stanowisko: Nauczyciel przetrwania
Partner: brak
Młode: brak
Rodzina: nie posiadał prawdziwej, ale mógł uznać za rodzinę pewną watahę. 
Urodziny: 17 dzień jesieni
Sektor: NAVYDEER, mieszka niedaleko zakazanego tunelu.
Cechy: Blood jest bardzo spokojnym psem, nie jest w żaden sposób agresywny, do czasu. W końcu są jakieś granice, rzadko szczeka. Do innych psów podchodzi z dużym dystansem, do suczek również. Za to uwielbia szczenięta, często z nimi przebywa. 
Historia: Najpierw trzeba zacząć od jego dzieciństwa, jako szczeniak już miał mocno przechlapane życie. Trafił do schroniska kilka dni po urodzeniu, był tam przez rok, potem schronisko zlikwidowano, a wszystkie psy przewieziono gdzieś indziej. Ale młody Silver został, z niewiadomych przyczyn nie zabrali go. Łaził od miejsca do miejcsa. Jego imię nadano mu w pewnej małej miejscowości, u wybrzeży morza. Dręczono go tam, dzieci, młodzież jak i dorośli przeganiali go, rzucali w niego przedmiotami. Nawet inne psy były w stosunku do niego nieprzyjemne. W końcu pewien chłopak przesadził, pies ten dostał wtedy miano Bloodstone'a, gdyż dotkliwie pogryzł młodzieńca. Jednak zasłużył sobie na to. Chcieli go uśpić, jednak ktoś się nad nim zlitował i zabrał go siłą od ludzi. Podróżował z pewnym mężczyzną przez pół roku, potem został wyrzucony przez partnęrkę mężczyzny, który był temu przeciwny. Przez kolejne pół roku przeżył sam w pewnym lesie, aż zainteresowała nim się wataha, która osiedlała te tereny. Alfa watahy nie była agresywna, nawet chcieli go przyjąć, ale on nie polował, przez rok zajmował się tam szczeniętami. Potem opuścił stado w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, w końcu trafił jakimś cudem tutaj. 
Nick na howrse.pl i/lub mail: PetParty, nieznana.love@wp.pl

środa, 21 grudnia 2016

Stream odchodzi...

Z przykrością informuję, że Stream odchodzi z SPG. Mam nadzieję, że jeszcze do nas wrócisz!



Imię: Stream
Płeć: Suczka
Wiek: 3 lata
Rasa: Chart Perski (Saluki)
Stanowisko: Strażnik Navydeer
Partner: Szuka
Młode: Chce mieć.
Rodzina: Nie należy do sfory.
Urodziny: 18 dzień wiosny
Sektor: Navydeer, Las wrzosowy
Cechy: Stream jest suczką miłą, lubiąca towarzystwo innych, przyjacielską, unikającą konfliktów. Jeśli spotka nieznajomego, zaczyna warczeć i wypytywać o wszystko. Lubi spacery i nawiązywać przyjaźnie,jest odważna w pewnym stopniu, gdyż boi się dużych ras psów takich jak Owczarek Niemiecki, Doberman. Uważała zawsze te psy za groźne i unikała kontaktu z nimi. Do reszty nastawiona normalnie. Czasami jest szalona i z chęcią dzieli się swoją pozytywną energią, a czasem woląca rozmyślania w samotności. Jednym słowem, jej charakter jest bardzo zmienny.
Historia: Została porzucona przez swoją rodzinę,której kompletnie nie pamięta. Błąkała się po różnych sforach, aż znalazła się w Sforze Psiego Głosu.
Nick na howrse.pl: Hanowerska

czwartek, 8 września 2016

Mizu odchodzi...

Dzisiaj opuszcza nas Mizu no shizukana oto (zapamiętałam!!)... Było nam miło gościć Cię w naszej Sforze. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś do nas wrócisz.



Imię: Jej pełne imię to Mizu no shizukana oto (z jap. "Cichy szum wody") , lecz przedstawia się jako Mizu (z jap. woda). Tylko tym, którym ufa wyjawia swe pełne imię.
Płeć: Wadera
Wiek: 1 rok
Rasa: Wilk
Stanowisko: Językoznawczyni (Avendeer)
Partner: Szuka
Młode: Brak
Rodzina:
Przybrana matka-Natasha
Brat-Kaze ga noborimasu
Urodziny: 6 dzień jesieni
Sektor: Avendeer, Fioletowa Rzeczka
Cechy: Mizu całkowicie się zmieniła. Kiedyś była szarą myszką, teraz jest pewną siebie, energiczną i żywiołową waderą. Nie daje sobą pomiatać. Jest przyjacielska i miła, świetna przyjaciółka. Potrafi dochować sekretów, lecz sama jest bardzo tajemnicza. Nie lubi gdy ktoś krzywdzi innych, gdyż sama w dzieciństwie wiele razy tego doświadczyła. Stała się niezależnym, odważnym i walecznym wilkiem. Chodzi własnymi ścieżkami. Zawsze staje w obronie swoich przyjaciół i najbliższych, jest w stanie poświęcić się za nich. Dla nowo poznanych jest nieufna, lecz dla tych, których zna od dawna i których lubi, jest bardzo sympatyczna.To szalona, lubiąca się bawić wadera. Często zachowuje się jak szczeniak. Warto też wspomnieć, że jest bardzo uparta. Mimo tego, nadal ma bardzo miękkie serce i łatwo jest ją zranić. Kochana i troskliwa, jak nikt inny.
Historia: Mizu no shizukana oto urodziła się 6 dnia jesieni. Jej matka, wilczyca o niebieskich oczach (tylko tyle pamięta z jej wyglądu) zaniosła ją i brata Mizu na tereny jakiejś sfory/watahy. Zanim to zrobiła, uśpiła wilczki, śpiewając im kołysanke. Szczeniaki obudziły się dopiero na Końskiej Plaży, gdzie znalazła je i przygarnęła Natasha. Następnie wilczki poszły do Psiej Szkoły, gdzie nie były lubiane, ze względu na swe pochodzenie. Jedynymi ich przyjaciółmi byli Devo i Easy. Później zdali sprawdzian i zostali prawowitymi członkami sfory. Dalsza część tej historii nadal jest pisana przez los.
Nick na howrse.pl i/lub mail: ewela100


wtorek, 23 sierpnia 2016

Verona odchodzi...

Dzisiaj Verona opuszcza SPG. Wyjaśnienie w jej ostatnim opowiadaniu.

Mam bardzo dużo psów i trzeba było z któregoś zrezygnować... :/



Imię: Verona (skrótowo: Verie)
Płeć: Suczka
Wiek: 9 lat
Rasa: Wyżeł stabyhoun frezejski
Głos: Lana Del Rey - Young and Beautiful
Stanowisko: Szacujący (2 - lekarz)
Partner: Po stracie Fretsa zwątpiła w miłość, twierdzi, że w jej sercu nie ma już na to miejsca. Nie szuka nowego.
Młode: Winner
Rodzina:
Mama - Shadow (należała do starej SPG)
Brat (przyszywany) - Seth
Urodziny: 4 dzień lata
Sektor: Navydeer
Cechy: Verona to suczka o dziwnym charakterze. Jest odważna, ale także dumna. Nigdy nie zostawi przyjaciół i Sfory w potrzebie, będzie walczyć do końca. Czasem bywa trochę wredna, może być także chamska. Nie znosi, jak jej się rozkazuje. Może być cyniczna i złośliwa, jeśli ma zły humor. Gdy się zdenerwuje, lepiej z nią nie zadzierać (to nie żart!). W walce bezlitosna, nigdy się nie podda, dla niej poddanie się, to hańba. Jest ambitna, ale na szczęście zdrowo, w przeciwieństwie do swojego brata. Jest mało romantyczna, przynajmniej tak jej sie zdaje... Według niej nikt nie pokocha takiej suczki jak ona. Verie  mało przejmuje się tym, co o niej myślą. Chociaż czasem jest jej smutno, gdy ktoś uważa, że jest brzydka, mimo to, że Verona wie, że to prawda. Jak każdy musi się czasem komuś wyżalić i powiedzieć o swoich zmartwieniach. Sama też często kogoś może wysłuchać i mu pomóc. Stara się, dobierać sobie prawdziwych przyjaciół, którzy jej nigdy nie zostawią, a wtedy ona będzie taka dla nich. Podczas rozmowy z kimś bardzo często myślami jest gdzieś indziej. Podsumowując- Verie nigdy nie zostawi nikogo, kogo kocha w potrzebie, bywa trochę dziwna, ale jest warta bliższego poznania.
Historia: Korzenie Verony zawsze sięgały do Sfory Psiego Głosu. Była sobie kiedyś suczka imieniem Aisha. Była pół psem, pół wilkiem. Żyło jej się dobrze, miała partnera, zaszła w ciążę. Jednak pewnego dnia przyszli ludzie. Zabili całą sforę wilko-psów, a przeżyła tylko Aisha, której nie chcieli zabić, a raczej nie zdążyli, bo Aisha zabiła ich. Załamana błąkała się, aż spotkała suczkę o imieniu Viva. Viva była samicą Alfa w Sforze Psiego Głosu. Zaproponowała Aishy dołączenie do sfory, a suczka się zgodziła. Tam urodziła córkę, którą nazwała Shadow. Shadow także nie miała wesołego dzieciństwa... Poszła kiedyś na spacer z Aishą do lasu, a tam zaatakowali je myśliwi. Aisha kazała Shad wejść w krzaki i tam czekać. Shadow była mała, więc posłusznie nie wiedząc, co się dzieje, schowała się. Czekała w krzakach, a jej matka została postrzelona. Zginęła, a szczenię było zrozpaczone. Jednak przyjaciółka Aishy miała dołączyć do SPG, zaprosiła ją Aisha. Gdy Cristal (tak miała na imię) dołączyła, miała przejąć opiekę nad Shadow. Wychowała ją, a potem nastąpiła akcja ze schroniskiem. Shadow dorosła, a Cristal pewnego dnia została porwana. Shadow nawet o tym nie wiedziała, bo sfora się rozpadła, niestety. Wtedy ona szukała jakiegoś normalnego miejsca do życia i znalazła pewną watahę wilków. Przyłączyła się i zakochała sie w samcu Beta. Pewnego dnia wyznała mu miłość i okazało się, że była odwzajemniona. Razem zostali parą, ale rodzina nie zgadzała się z ich miłością, więc oboje uciekli. Mieli pięcioro szczeniąt. Czwórkę urodziła Shadow, a piąte to była mała suczka Verona. Partner Shadow, Rotharing znalazł ja, a raczej uratował, bo leżała na torach całkiem sama. Zabrał ją i razem z Shadow wychowywali Verie. Jednak gdy ona stawała się coraz starsza, chciała być wolna, zakochała się, jak nastolatka. Uciekła i potem znalazła ją jakaś pani. Wolność się nie udała. Gdy Verona była mała, była ładna i słodka, wtedy tej pani (miała na imię Hazel) Vera się znudziła, a raczej wstydziła się wychodzić z nią na dwór i na spacery. Oddała ją do schroniska. Tam Veronie też się nie podobało, więc uciekła, gdy wolontariuszka schroniska chciała zabrać ją na spacer. Pewnego dnia spotkała psa, który zaprosił ją do Sfory Psiego Głosu, która znów powróciła.
Nick na howrse.pl: Violet15



poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Black Abyss, Missisipi i Nero nie żyją!

Żegnamy dziś trójkę członków SPG...
(Trochę spóźniona informacja)


Imię: Missisipi
Płeć: Suczka
Wiek: 1 rok
Rasa: Mieszaniec nova scotia duck tolling retrievera i border collie
Stanowisko: Chciałaby kiedyś zostać Betą... Na razie jest nauczycielką ogólną (specjalizującą się głównie w geografii), lecz stara się wznieść jak najwyżej, tym bardziej, że nie lubi szczeniąt.
Partner: Jakby to właśnie jej groziło posiadanie partnera...
Młode: Nie potrzebuje ich do szczęścia.
Rodzina:
° Matka - Another
° Ojciec - Geris
° Siostry - Freiheit, Black Abyss, Easy
° Brat - Niger
Urodziny: 9 dzień jesieni
Sektor: Avendeer
Cechy: Missisipi to twarda i niezależna suczka. Nie pozwala nikomu sobie w kaszę dmuchać. Potrafi podporządkować sobie nawet Freiheit. Dobrze czuje się w roli dowódcy. Stara się wyróżniać na tle rodzeństwa, by kiedyś zostać wybrana na samicę Beta. Ostra, rzadko lituje się nad kimkolwiek. Nie jest zbyt wylewna, nie lubi się zwierzać. Nie znaczy to jednak, że zawsze trzyma się na uboczu i nie chce z nikim rozmawiać, skądże. Ona potrafi być nawet miła, jeśli tylko chce. Chętnie zawiera nowe znajomości, lecz ma spore problemy z pocieszaniem innych. Przez inne psy często jest postrzegana jako osoba niedelikatna, ponieważ do bycia empatyczną trochę jej brakuje, lecz pracuje nad tym. Jej marzenie o byciu Betą nie jest jedynie dziecięcym marzeniem, wręcz przeciwnie. Dlatego stara się trochę zmienić. Nieprzewidywalna. Jej próby okazywania sympatii zakłócają kształtowanie trwałego charakteru. Nie zawsze zachowanie Missisipi zależy to od tego, jak zostanie potraktowana. Czasem w trakcie rozmowy daje sprzeczne sygnały.
Taka była wcześniej. Teraz dawnego charakteru używa jedynie jako maskę, by nie wzbudzać podejrzeń. Ma powierzone jedno zadanie, które obiecała sobie wykonać bez względu na wszystko.
Historia: Missisipi przyszła na świat tutaj, w Sforze Psiego Głosu Forever. Jest córką Bet, Another i Gerisa, i chciałaby kiedyś zostać samicą Beta. Po jej charakterze trudno domyślić się, że urodziła się w trakcie wojny, tylko z jednego powodu - ona to ukrywa.
W dzieciństwie z nikim się nie przyjaźniła, jako jedyna ze swojego rodzeństwa (nie licząb Black Abyss). Ze względu na jej żądzę władzy niewielu potrafiło z nią wytrzymać. Pewnego dnia, w trakcie wycieczki, została porwana przez jednego z członków Watahy Braterskiej Krwi. Obiecał jej jedną rzecz, która odmieniła całe jej życie. Powiedział, że w watasze może awansować ją nawet na samicę Beta. Warunek był jeden - musiała zabić przynajmniej jednego, najlepiej ważnego członka SPG.
Zgodziła się.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Violet15


Smutny, Border, Collie, Ławka
Imię: Black Abyss (z ang. czarna otchłań)
Płeć: Suczka
Wiek: 1 rok
Rasa: Mieszaniec nova scotia duck tolling retrievera i border collie
Stanowisko: Potomkini Bet/Projektantka architektury
Partner: Boi się miłości.
Młode: Nie zapanowałaby nad szczeniakami...
Rodzina:
° Matka - Another
° Ojciec - Geris
° Siostry - Freiheit, Missisipi, Easy
° Brat - Niger
Urodziny: 9 dzień jesieni
Sektor: Avendeer
Cechy: Black Abyss jest przede wszystkim bardzo tajemnicza i skryta. Nigdy nie okazuje po sobie emocji, zawsze zwraca się do innych tym samym tonem. Nie uśmiecha się, nie płacze. Po jej zachowaniu ciężko odczytać, co naprawdę czuje. Nikomu się nie zwierza. Nie potrafi komuś zaufać i przywiązać się do niego. Nie zna słowa 'miłość' ani jego znaczenia. Strachliwa. Nie lubi ryzyka, preferuje nudę i rutynę. Perfekcjonistka. W jej otoczeniu wszystko musi być idealne. Wiele psów ma ją za wariatkę. Trudno się temu dziwić... Abyss często mówi do siebie, rozmawia ze sobą, a nawet podśpiewuje sobie coś smutnego.
Typ samotnika, trzyma się z dala od innych.
Historia: Przyszła na świat, kiedy trwała wojna pomiędzy Sforą Psiego Głosu, a Watahą Braterskiej Krwi, co znacznie wpłynęło na jej charakter. Jest córką Bet, Another i Gerisa, lecz mimo to często pozostaje niezauważona. Większość nawet nie wie o jej istnieniu. Black Abyss może by odeszła, lecz boi się tego, co może spotkać ją poza terenami SPG...
Nick na howrse.pl i/lub mail: Violet15





Imię: Nero
Płeć: Pies♂
Wiek: 9 lat
Rasa: Owczarek Szkocki (Collie)
Stanowisko: Nauczyciel myślistwa
Partnerka: Doris
Młode: Już niedługo...
Rodzina: 
*Matka - Euphoria ‘Collie Rose’
*Ojciec - Devil the Scariest Dream
*Bracia - Vector (zwany czasem złośliwie Vicky, co było dla niego upokarzające), Louis, Jack 
*Siostry - Nevada, Sophie
*Babcia (ze strony matki) - Navie
*Dziadek (ze strony matki) – Raven
*Prababcia – Lassie
*Pradziadek – Seth (nie ten ze Sfory)
Urodziny: 17 dzień wiosny
Sektor: Fallender
Cechy: Na co dzień pies ten chodzi z uśmiechem na pysku. Został stworzony na optymistę i nie zamartwia się długo byle czym. Bo po co? Rzeczywiście, są rzeczy, które smucą na dłuższy czas, jednak Nero martwi się nimi krócej, niż większość psów. Czemu? Jest optymistą. To odpowiedź, po co wiedzieć na ten temat więcej?
Odwaga jest czymś, co należy do Nero. Jest gotowy bronić innych... czasem nawet najgorszych wrogów. Może poświęcić życia za przyjaciół, za wybrankę, za Sforę… Za wszystkich, na których mu zależy. Wszystkich, nie wszystkiego. On nie ma przedmiotów, na których mu zależy. Uważa, że coś takiego to tylko przedmiot, który nic nie znaczy. Ceni przyjaciół, Sforę, ale nie przedmioty. Za coś takiego to on nie poświęci życia. Przecież nie kocha przedmiotów!
Nie jest „narcyzem”. Nie widzi w sobie nic godnego uwagi. Uważa, że „jest psem zwyczajnym, nic w nim ciekawego”. Czy to prawda? Należy ocenić samemu, bez jego pomocy. Nie przepada także za takimi narcyzami, co widzą tylko siebie.
Najczęściej jest otwarty na nowe znajomości. Znajomości, nie przyjaźnie. Na jego przyjaźń trzeba zasłużyć, a może być to długi czas. Zależy, czy ktoś przez to przebrnie. Przyjaźń z nim nie skończy się nigdy. W wielu sytuacjach pomoże i poradzi. Chętnie każdego wysłucha, powie, co myśli, że może komuś pomóc. Sam także czasem musi się komuś wyżalić, jak każda istota na świecie. Przecież przyjaźń to przyjaźń. Trzeba na sobie polegać.
Nero jest także ambitny, nawet do przesady.. Jakby nie wiadomo co się działo, on nawet przez ogień przejdzie, żeby dojść do celu. Ma jednak także swoje negatywne cechy. Bywa chamski i wredny, często się kłóci. Ma cięty język, może komuś „nawrzucać” jak to się mówi. Stara się jednak unikać wrogów. Nie robi tego ze strachu, tylko dlatego, że chce unikać bójek. Nie przepada za biciem się. Zazwyczaj nie kłamie. Kiedy jest to konieczne, może mijać się z prawdą… Ech, co tu ściemniać… Kłamie dosyć często. Nero nie jest idealny, bo ideałów nie ma. Też popełnia błędy, jak każdy.
Historia: Wszystko zaczęło się dość dawno temu. Suczka imieniem Lassie, czyli prababcia Nero, uciekła z domu. Jest to istotne, ponieważ gdyby nie uciekła, Nero by się nie urodził! No to uciekła. Była spięta, bo pokłóciła się w domu z siostrą o jednego przystojnego psa, w którym na nieszczęście obie się zakochały. Szła wtedy i płakała. Poszła gdzieś, gdzie nie znała drogi powrotnej do swego domu. W ten głupi sposób zgubiła się, co tu ukrywać.
Doszła do ruchliwej ulicy. Nadszedł moment, w którym nie jechało nic. Znaczy… no, nic… Tak jej się wydawało. Gdyby wydawało jej się inaczej, pewnie nie poznałaby swojego późniejszego partnera. Wtedy, gdy weszła na ulicę, jechał na nią rozpędzony samochód. Gdyby usłyszała go wcześniej, to by mogła uciec. Jednak ona tego nie zrobiła. Wtedy samochód ją potrącił. Zemdlała, a obudziła się w schronisku… ale bez łapy. Musieli jej ją uciąć. Była załamana z tego powodu. Stała się pesymistką i nie wierzyła w siebie. Brak jednej łapy przeszkadzał jej w życiu codziennym. Myślała także, że nie znajdzie już nigdy partnera i jej największe marzenie o szczeniaczkach się nie spełni. A tu nagle niespodzianka.
W schronisku mieszkał pies tej samej rasy, co ona. Urodził się w tym schronisku i był psem dyrektorki schroniska. Zakochał się w Lassie. Gdy wyznał jej miłość okazało się, że była odwzajemniona. Zostali parą i  później ku radości Lassie mieli szczeniaki. Jedno z nich to była babcia Nero, czyli Navie. Gdy Navie dorosła została zaadoptowana przez kogoś. Nie podobało jej się to.
Zamieszkała w domu pewnej pani. Była nauczycielką i miała dodatkowo dyżury. Suczce się nie spodobał nowy dom. A w dodatku jej pani też jej nie chciała po jakimś czasie… Porzuciła ją w lesie i przywiązała drutem kolczastym do drzewa. Biedna Navie spędziła tak dużo czasu. Wtedy przechodził obok pewien pies. Był to także Collie. Jakoś zdjął te druty i uwolnił sunię. Wziął ją na grzbiet i zabrał do swojego domu. Jego właściciel, Ian, zaopiekował się Navie. Navie była szczęśliwa, a po jakimś niedługim czasie ona i Ivan (tak miał na imię pies) zostali parą. Właściciel zdecydował się założyć hodowlę Collie.
No, wszystko było dobrze. Navie urodziła szczeniaki. Była to śliczna trójka uroczych maluchów. Najbardziej buntownicza z nich była mała suczka, którą nazwano Euphoria. Hodowla nazywała się „Collie Rose”, więc była to Euphoria ‘Collie Rose’. Od początku życia nie podobał jej się dom, czyli hodowla. Miała mieć szczeniaki z obcymi psami, zakładać dużą ilość rodzin i jeszcze startować w jakiś zawodach?! Niedoczekanie!
Dlatego właśnie Euphoria uciekła z domu, gdy dorosła. Miała już trochę szczeniąt, co jej się nie podobało. Nigdy nie planowała mieć partnera, a co dopiero szczeniaki! Biegła najdalej, jak mogła. W końcu wsiadła w  jakiś pociąg towarowy i odjechała… Wysiadła daleko, gdzie bardzo jej się podobało. Był to duży las… Ona uwielbiała takie przestrzenne miejsca. Jej charakter ku jej nieszczęściu się nie zmienił. Dlaczego ku nieszczęściu? Niedaleko mieszkał pies, którego właściciele (cała rodzina) mieli hodowlę. Miał na imię Devil i zakochał się w Euphorii. Od zawsze lubił pewne siebie i buntownicze suczki… Nigdy jednak nie umiał wyznać jej miłości… Wpadł więc na taki sobie plan…
Pewnego dnia wyciągnął swego właściciela na spacer. Specjalnie skierował go do suczki, w której się podkochiwał. Wiedział, że hodowla szukała takiej suczki, jak ona, bo planowali mieć takie szczeniaki… Ech, właściciel wziął ją ze sobą (Euphoria była wściekła) no i miała szczeniaki z Devilem. Nigdy nie chciała tego. Nie chciała, żeby cokolwiek tego typu nastąpiło w jej życiu. A tu znajduje się taki pies, który się w niej kocha i psuje jej życie.
W pierwszym i ostatnim miocie urodził się Nero (no nareszcie!). Dlaczego w ostatnim? Euphoria zachorowała i musiała zostać wysterylizowana, bo następne szczeniaki nie byłyby zdrowe. Nero zawsze był bardziej podobny do swojej mamy, bo też nigdy nie chciał mieć szczeniąt ani partnerki (później się to zmieniło). Było mu w hodowli całkiem dobrze, ale miał jeden problem… Od urodzenia nie widział na jedno oko. Trochę mu to przeszkadzało, no ale jakoś sobie radził.
Pewnego dnia stało się coś strasznego. Nero był wtedy na niewinnym spacerze, ale sam. Wymknął się (uwielbiał to robić) no i wrócił do domu. Zastał okropny widok – dom spalony, same kawałki i popiół. Był przerażony, a potem podsłuchał rozmowę: „Nikt nie przeżył… ‘’. Te słowa wystarczyły, żeby dowiedział się, co tam się stało. W domu był pożar.
Wtedy go zobaczyli. Ludzie, którzy byli na miejscu planowali wezwać schronisko. Nero na te słowa uciekł daleko. Błąkał się długi czas, nie miał już właściciela. Żył jako pies bezpański. Pewnego dnia spotkał Drina, który zaprosił go do Sfory. Dołączył i jest mu dobrze.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Violet15

niedziela, 21 lutego 2016

Green Day nie żyje!

Tym razem zginęła Green Day, zostawiając przy tym swojego partnera...
 


Imię:  Green Day
Płeć: Suczka 
Wiek: 5 lat
Rasa:  Owczarek Australijski
Głos:  Within Temptation 
Stanowisko: Strateg Wojenny
Partner: Alex <3
Młode: Devo, Horizon, Heaven, Roxolanne, Hunter ♱ oraz przybrany Rafaello.
Rodzina: Spoza sfory Mama-  Madame Rosalie Cassandra Isabelle II, Tata - Fall, Brat - Dravco.
W sforze również dorobiła się rodziny. Ukochanego Alex'a i czwórki ślicznych dzieci. 
Urodziny:14 dzień wiosny
Sektor: Z początku spodobała jej się nazwa  Fallendeer. Być może dlatego, że ta nazwa kojarzyła jej się z dawnym życiem ale biorąc pod uwagę gorący klimat tych terenów, a jej zamiłowania do zimna zdecydowała się wybrać między Avendeer, a Navydeer. Drogą losowania zamieszkała w Avendeer. 
Cechy: Jest bardzo pewna siebie, czasem bezczelna. Zawsze mówi co myśli na dany temat i nic jej nie powstrzyma; szczera do bólu. Niezbyt delikatna, często rani tych, z którymi rozmawia, ponieważ nie potrafi wyczuć granicy - z tego powodu mało kto ją lubi, za to ona lubi każdego. Nie da się urazić Day słowami, dlatego ona lubi prawie każdego, gdyż nie przejmuje się tym, co inni mówią. Wielokrotnie słyszała, że jest zadowoloną z siebie egoistką, która uważa, że świat należy do niej. Coś w tym jest. Jest samolubna i nie boi się do tego przyznać, ale stara się znaleść w sobie trochę altruizmu.
Nie rozumie miłości, co nie znaczy, że nie chciałaby się zakochać. Green nie jest typem romantyczki, zauroczonej wyobrażeniami o miłości. Bardzo trudno do niej dotrzeć i ją zrozumieć, jej szczerość wielu zniechęca. Na pytanie o partnerstwo wielu odpowiedziała "nie, bo cię nie kocham" i nie widziała w tym nic dziwnego, chociaż bardzo ich krzywdziła i łamała im serca. Dominująca, ma silny charakter i niełatwo ją załamać.
Chłopczyca. Włazi na drzewa i nie zachowuje się jak typowa suczka. Ubrudzenie całej sierści to dla niej powód do radości. Wyrachowana optymistka. Każdego dnia chodzi z uśmiechem na pysku, rzadko zachowuje powagę, ale w ważnych sytuacjach może jej się to udać. Potrafi nawijać non stop na przeróżne tematy. Chcesz porozmawiać o niesprawiedliwych sarnach, które nie dają się złapać i nie możesz zdobyć śniadania dla siebie? Idź do Green. Nie ma szans na zobaczenie łez w jej oczach. Nawet jeśli Day jest smutna, potrafi dobrze to ukryć i nikt się nie domyśli, co czuje naprawdę. Raczej nie jest naiwna, trudno rozkochać ją w sobie i zwieść. Pomimo wyżej wymienionych cech suczka jest bardzo samotna i potrzebuje przyjaciół oraz miłości, czego nie potrafi zauważyć. Mało kto zwraca się do niej o pomoc, a ona tak chętnie by jej udzieliła. Jest dobrą słuchaczką, ale każdy, nawet ona sama, twierdzi, że jest inaczej. Nie żali się nikomu, chyba, że ma naprawdę duży problem i zaufaną osobę. Zdarza się, że zaprzecza swoim cechom.
Historia:W dużym skrócie: Była sobie Green Day, jest sobie Green i będzie też Day. 
A tak bardziej dokładnie... Urodziła się jako chwila.. Prawda jest taka, że Green nie pamięta jak miała przedtem na imię.  Jej przodkowie posiadali długie imiona, którymi posługiwali się na co dzień; byli dobrze wychowani i nigdy nie używali zdawkowych odpowiedzi takich jak "tak" czy "nie". Mama Day również taka była, ale nie chciała połączyć się z młodym Alfą innego rodu. Wybrała Fall'a, psa z ulicy. Szczerze go pokochała, z czego rodzina nie była zadowolona. Wspólnie opuścili tereny rodzinne i żyli zupełnie gdzie indziej. Madame Rosalie Cassandra Isabelle II zaszła w ciążę, ale zanim urodziła, rodzina ją znalazła. Chcieli mieć ją z powrotem przy sobie. Fall, który zawsze był jej wierny, poszedł z nią.
Szczeniaki urodziły się następnego dnia po dotarciu na miejsce. Urodziło się troje maluszków, ale tylko jedno dostało wyuzdane imię. Pechowo trafiło na małą Green. Od urodzenia wpajano jej dobre maniery, których nie umiała się nauczyć. Karcono ją za włażenie na drzewa i chowanie się w krzakach. Nie pozwalano jej się zbliżać do wody, przez co do dziś się jej boi.
Takie życie jej nie odpowiadało. Jako młoda dorosła uciekła stamtąd bez pytania, co również wywołało gniew wśród członków rodziny, jednakże nie próbowali jej szukać. Zostawiła im kartkę z napisem:
"Od zawsze byłam posłuszna Waszym zasadom. Kończę z tym. Day".
Było to trochę przekłamane, ponieważ rzadko była posłuszna swej rodzinie, ale nie przejęła się tym. Nawet nie poznali, że to ona, bo nigdy nie używali skrótów i tego samego oczekiwali od innych. Suczka trafiła na ulice dużego miasta, w którym błąkało się wiele bezpańskich psów. Była to niebezpieczna okolica, w której konflikty rozwiązywało się za pomocą walk na śmierć i życie, choćby o kawałek mięsa leżący przy śmietniku.
Suczka była przybita. Załamało ją to, jak nisko upadła. Gdy tyko większy od niej pies stanął jej na drodze, musiała oddawać wszystko, co miała. Pewnego razu postanowiła się zbuntować. Życie na tej ulicy wyrobiło w niej silny charakter. Stała się dominująca, nie poddawała się. Kiedy powaliła jednego ze swoich przeciwników, a potem zabiła na oczach kilkunastu mieszkańców ulicy, zdobyła ich szacunek. Zyskała miano "Tej, co zabiła Cartera". Wtedy kilka psów zaczęło się w niej podkochiwać. Suczka zawsze mówiła, co myśli, więc dzięki temu nazywano ją również "Łamaczką serc". Stopniowo stawała się coraz bardziej egoistyczna, ze względu na popularność.
Pewnego dnia musiała uciec. Ludzie zaczęli wyłapywać psy mieszkając w tym miejscu. Zwiała przy najbliższej okazji, nie oglądając się za siebie. W ten sposób utraciła to, co miała.
Wędrowała dalej, ale nigdzie nie spodobało jej się tak bardzo, jak na Northern Street (tak nazywała się tamta ulica, ale dopiero po jej opuszczaniu się o tym dowiedziała). Pewnego dnia spotkała suczkę o imieniu Nageezi, która zaprosiła ją do sfory. Zgodziła się zostać. Poznała tu Alex'a. Swojego sąsiada, a między nimi z czasem zaczęło się coś tworzyć. Dziś mają piątkę ślicznych szczeniąt, z czego ostatni zaadoptowany. Jest szczęśliwa, a jej poprzedni charakter zanika.
Nick na howrse.pl i/lub mail: wercia1002

wtorek, 16 lutego 2016

Od Greenie - Jak zginęłam

Jako, że jestem strategiem, właśnie pożegnałam się z Another i szłam w kierunku domu, gdy przed łapami przesunęło mi się coś ciemnego, i długiego. Zaczęłam się rozglądać i stwierdziłam, że to 'coś' już sobie poszło. Już chciałam odetchnąć z ulgą, gdy z pobliskich krzaków wysunęła się pokryta zygzakami żmija. Odskoczyłam jak poparzona, łapą przetrącając jej głowę. Chyba ją zabiłam. Spojrzałam na martwe zwierze i westchnęłam. Poszłam dalej. Z głową uniesioną wysoko truchtałam w stronę domu mojego syna chwytając w sierść wiatr, a w pysku niosąc koszyk z jedzeniem. Nieważne jaki jest. Ważne, że jest moim dzieckiem, które kocham tak, jak całą piątkę.
- Uważaj! - usłyszałam przed sobą krzyk i szybko się zatrzymałam. Patrzyłam jak wryta na Futurę stojącą przede mną.
- Co? - uniosłam brew. Nie ukrywam, że nie przepadam za nią od czasu gdy wyszła sprawa z Alex'em.
- Ja.. Szłam do miasta i...
- Nieważne. - syknęłam jakby nieobecna. - Nie plątaj się pod nogami. Jeszcze Ci się coś stanie. - ucięłam i zrobiłam kilka kroków w przód.
Wróciłam do truchtu.
- Alex! - krzyknęłam nagle gdy ktoś wbiegł prosto na mnie.
- Greenie? - zapytał zdziwiony.
Zmierzyłam go od razu wzrokiem. Przeleciałam od góry do dołu i z powrotem.
- Co robisz? - zapytałam zaciekawiona uśmiechając się.
- Idę do lekarzy.
- Przed chwilą widziałam dwie żmije. Jedną bez nóg, a drugą - Futurę. Nie idziesz do niej? - zmrużyłam oczy.
- Żartujesz? Tylko Ty.- mruknął przytulając mnie. Roześmiałam się i wtuliłam w jego futro.
- Założyłaś obrożę. - zauważył. Z reguły faceci nie zauważają nic. Alex nie zwróciłby nawet uwagi gdybym przefarbowała się na czarno, a jednak.
- Niewygodna jest. To fakt, ale nie jestem singielką. - szepnęłam mu do ucha.
- Mam operację. Powinienem już dawno być na miejscu. - jęknął
- No to biegnij. - pocałowałam go w policzek i pomachałam łapą na pożegnanie. Ufałam mu. Nie ufałam tej idi.. tfu! Futurze. Podniosłam z ziemi koszyk. Za jakieś pięć minut powinnam być w jaskini Horizona.

- Witaj, choruszku! - krzyknęłam melodyjnie wchodząc do środka. Rozejrzałam się po wiatrołapie i salonie. Czysto. Po akcji z wilkami Rise był za słaby, aby robić imprezy. Chociaż jeden plus.
Zawołałam jeszcze raz, ale odpowiedziała mi głucha cisza. Spacerując po korytarzu wpadłam na pomysł. Rise był spontaniczny. To prawda. Ale dzisiaj na pewno kogoś powiadomił o miejscu swojego pobytu. Podeszłam do lodówki na której widniała kartka:


Jesteśmy w Pyskowicach.
~~~ Rise i Mizu


Kąciki moich ust nieświadomie podniosły się ku górze. Rise właśnie tam miał podarować waderze naszyjnik. Zapomniałam, że to miało być akurat dzisiaj. Odłożyłam koszyk na stół. Dla zasady uniosłam na chwilę serwetkę patrząc na prowiant. Kątem oka zauważyłam coś leżącego na podłodze. Był to ten sam naszyjnik, jaki miał wylądować na szyi Mizu. Otworzyłam szerzej oczy. Na pewno wypadł gdy wychodzili!
Nie mogłam dopuścić do tego, żeby coś nie wyszło. Bardzo im dopinguję. Może w końcu mój syn się ustatkuje? 
Chwyciłam pospiesznie wisiorek w zęby i wsadziłam do sakiewki. Jak chart wypadłam z jaskini i skierowałam się w kierunku miasteczka. Z niewiarygodnym świstem biegłam przez knieje. W końcu ujrzałam panoramę miasta stojąc na pobliskim wzgórzu. Moje piwne oczy skierowały wzrok na dwa psy idące wzdłuż chodnika. Uśmiechnęłam się przechylając głowę. Jeszcze nie tak dawno miałam przy sobie cztery małe, puchate kulki. Później pięcioro zbuntowanych nastolatków. Teraz są już dorośli. Wszyscy poszli w inne strony. Mamy wojownika, okulistę, psychologa.. 
Bring zaczął dziwnie rozglądać się na wszystkie strony. Teraz moja kolej. Zbiegłam na dół po stromej górce i z rozpędem udałam się do dwójki. 
- Mama? - mój syn uniósł jedną brew. 
- Myślę, że to może Ci się przydać. - oznajmiłam podając mu sakiewkę. 
Potrząsnął nią i z odetchnął z ulgą. 
- Dzięki. - szepnął. 
Mrugnęłam pojednawczo i cofnęłam się o kilka kroków. Złoty łańcuszek zabłysnął na jasnej, delikatnej szyi wilczycy. Po moim sercu rozlało się przyjemne ciepło. 
Wtem 'para' wkroczyła na ulicę. Błogą ciszę przerwał ryk pojazdu wyjeżdżającego z piskiem opon zza zakrętu. Czas momentalnie zatrzymał się. 
- HORIZON! - krzyknęłam błagalnie. patrząc na całą sytuację zdezorientowana. W ułamku sekundy wbiegłam na asfalt odpychając psa na bok lądując po kołem doudge'a, który natychmiast odjechał. Straciłam oddech. Próbowałam wstać - bez skutku. Zaczęłam kaszleć krwią.
- Mamo! - krzyknął mój syn. 
Przed oczami pojawiła mi się mgła. Poczułam jak ktoś mnie obejmuje. Potem nie czułam już nic. Nawet bólu. 

'Znalazłam spokój, znalazłam miłość w radości. Światło pośród mroku i wytchnienie w biegu'

Koniec... ? 



niedziela, 1 listopada 2015

Catherine nie żyje!

Tak jak w opowiadaniu Winnera, Catherine straciła życie. Prawdopodobnie została zabita przez wilka z wrogiej watahy.



(zdjęcie nie działa)
Imię: Catherine (Cath, Cathie, Rine)
Płeć: Suczka
Wiek: 9 lat
Rasa: Border Collie
Głos: Evanescence - Tourniquet
Stanowisko: Strażniczka (Avendeer)
Partner: Gabriel
Młode: Może kiedyś...
Rodzina: 
*Matka - Shadow (nie ta, co odeszła ze Sfory)
*Ojciec- Dayan
*Bracia - Savoy, Xero
*Siostry - Annabeth, Louisa, Carmel
Urodziny: 15 dzień wiosny
Sektor: Avendeer
Cechy: Catherine jest odważna i pewna siebie, jednak nie lubi być w centrum uwagi. Na ogół jest spokojna i dość trudno ją zirytować, bo nie przejmuje się większością rzeczy.
Cath nie cierpi samotności, jedynie nocą tego potrzebuje, na przemyślenie ważnych spraw. Najczęściej jest wesoła i miła dla innych, ale nie należy do tych "najbardziej cierpliwych". Ona jest wręcz okropnie niecierpliwa. Nie lubi czekać, jest również bardzo ciekawska, co często prowadzi ją do zguby. Zawsze musi koniecznie się wszystkiego dowiedzieć, a to niepotrzebne.
Historia: Urodziła się w hodowli psów border collie. Miała zostać mistrzynią agillity, gdy dorośnie. Lubiła takie zawody, ale nie czuła się sobą. Postanowiła odejść... a raczej uciec.
Długo wędrowała sama. Była szczęśliwa, że jest wolna, ale tęskniła za towarzystwem. Szukała jakiejś sfory. Pewnego dnia zobaczyła jakiegoś psa z SPG. Pobiegła za nim.
Później okazało się, że Catherine może dołączyć do SPG i dołączyła.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Violet15

niedziela, 13 września 2015

Irfan odchodzi...

Post wstawiony z baaaardzo dużym opóźnieniem...



Imię: Jego pełne imię to Irfan Umore, jednak on sam nie lubi swojego imienia i przedstawia się Irfan. Więc mów mu Irfan, lub Umore.
Płeć: Pies
Wiek: 3 lata
​Rasa: Mieszaniec Akita Inu
Stanowisko: Graniczny
Partner: Brak, ale może jest taka jedna? Jest... oj jest....
Młode: Brak c:
Rodzina: 
Matka - Miri
Ojciec - Mafrki
Brat - Simba
Siostra - Nala
Urodziny: 1 dzień lata
Sektor: Fallendeer
Cechy: Cóż, Irfan na pewno nie jest łatwym psem. Ale cóż, czy łatwo jest samego siebie opisać? Nie. No więc może zacznijmy od tego, że to bardzo mądry pies. Szybko się uczy. Po prostu, jest inteligenty. Jest również bardzo towarzyski. Ale co za tym idzie? Towarzyski > Miły > Przyjacielski > Kochany. No więc jest też bardzo przyjacielski. No cóż. Irfan na wszystko patrzy pozytywnie. Stara się ze wszystkiego znaleźć jakieś pozytywne strony. Jeśli go obrazisz, zazwyczaj odchodzi zawiedziony na tobie. Nie da się łatwo sprowokować. Jest bardzo sprytny. Czasem, gdy z nim rozmawiasz, wydaję się że Cię nie słucha. Ale on tylko analizuje wiadomości. Co by jeszcze o nim powiedzieć? A, no tak, w głowie zamieszała mu pewna suczka....
Historia: Urodził się jako psów bezpańskich. Jako malec musiał kraść jedzenie, by przetrwać. Pewnego dnia, jako dorosły już pies, poszedł do milionera ukraść jedzenie. Ten przyłapał go. Zaproponował mu współpracę. Naiwny Umore zgodził się. Wszyscy nim manipulowali. Nie wiedział co dobre. W końcu uciekł, widząc, jak zabijają jego matkę, jego rodzeństwo, i ojca... Uciekł. Trafił do SPGF i dołączył do niej.
Nick na Howrse: Gabi lubi

czwartek, 10 września 2015

Odchodzą...

Dzisiaj żegnamy Ramzesa, Rozę i Elaisę. Właścicielka postanowiła odejść ze względu na brak czasu. Mam nadzieję, że kiedyś do nas powróci.



Imię: Ramzes
Płeć: Pies
Wiek: 3 lata
Rasa: Doberman
Głos: Do Uzupełnienia
Stanowisko: Strażnik Graniczny
Partner: Zauroczony Madeline
Młode: Brak
Rodzina: Matka i ojciec pochodzą z Hodowli Psów Rasowych "Lider Wins".
Urodziny: do uzupełnienia
Sektor: Navydeer
Cechy: Po tym co zobaczył w "hodowli" nie znosi prześladowania innych psów. Po za tym stara się być miły i tolerancyjny dla innych. Nie brak mu też odwagi i siły - zarówno fizycznej jak i psychicznej - w końcu ma to we krwi.
Historia: Ramzes pochodzi z hodowli psów, ale nie takiej zwyczajnej. Rodzice brali udział w walkach psów. Kiedy skończył pół roku zaczęto go do tego przyzwyczajać. Nie chciał takiego życia, dlatego przy sposobnej okazji uciekł i znalazł po wielu dniach Sforę Psiego Głosu Forever.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Natusia666/natax.zet026@gmail.com


Imię: Roza
Płeć: Suczka
Wiek: 3 lata
Rasa: Bokser
Stanowisko: Avendeer
Partner: Szuka
Młode: Brak
Rodzina: Nie pamięta.Została przygarnięta przez ludzi.
Urodziny: 7 dzień wiosny
Sektor: Navydeer
Cechy: Oczywiście samodzielna:musiała sama radzic sobie ze wszystkimi problemami jako wyrzutek na ulicy.Pokorna:życie na ulicy wiele ją nauczyło.Ponadto spokojna suczka,która stawia szczerość i lojalność na pierwszym miejscu.
Historia: Urodziła sie w schronisku.Matka zdechła po porodzie.Po miesiącu przygarnęli ją ludzie,ale jak to często bywa znudziła im się i wyrzucili ją na bruk.Szwędała się przez rok po okolicznych lasach,łąkach.Nawet przez 2 miesiące zamieszkała ze sforą wilków.Po wielu dniach tułaczki odnalazła tą sforę.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Natusia666/natax.zet026@gmail.com

Imię: Elaisa
Płeć: Suczka
Wiek: 2 lata
Rasa: Bearded Collie
Stanowisko: Psycholog
Młode: Brak
Rodzina: Została w hodowli psów w Moskwie
Urodziny: 10 Dzień Wiosny
Sektor: Avendeer
Cechy: Dumna i pewna siebie. Zdaje sobie sprawę ze swojej urody. Niektórzy uważają ją za płytką, ale to nieprawda. Elaisa jest bardzo pomocna i troskliwa. Nigdy nie zostawi nikogo w potrzebie a tym bardziej swojego przyjaciela, ponieważ jest lojalna. Ceni sobie lojalność ponad wszystko
Historia: Pochodzi z Moskwy, z hodowli psów rasy Bearded Collie. Jej rodzice byli Inter Championami w swoich grupach wiekowych i wygrywali większość zawodów. Od Elaisy hodowcy wymagali tego samego. Niestety nie była do tego stworzona, dlatego też oddali ją do zwykłej rodziny. Zamieszkała na dużej farmie w okolicach Petersburga. Miała za zadanie pilnowanie owiec. I tak przeminął jej rok życia. Zmęczyła się tą pracą. Kiedy nie chciała jej wykonywać, ówcześni właściciele uwiązali ją na sznurku i musiała spędzić swoje i tak dotąd nudne życie. Którejś nocy podjęła ważną decyzję - postanowiła uciec. Udało jej się. Błąkała się po lasach, przebyła wiele kilometrów aż w końcu spotkała jednego psa ze Sfory Psiego Głosu Forever i dołączyła tu. Teraz jest szczęśliwa
Nick na howrse.pl i/lub mail: Natusia666 / natax.zet026@gmail.com

sobota, 25 lipca 2015

Houston nie żyje!

Tym razem zginął Houston... Zostawił przy tym ciężarną Gourę. Poszedł do lepszego świata. 

Imię: Houston
Płeć: pies
Wiek: 3 lata
Rasa: Gończy Fiński
Stanowisko: Strażnik Navydeer
Partner: Goura
Młode: Brak, ale zawsze o nich marzył
Rodzina: znał jedynie swoją matkę- Rosalie i swoje rodzeństwo- Lily i Thomasa
Urodziny: 11 dzień zimy
Sektor: Navydeer (Wodne Oko)
Cechy: Houston to pewny siebie pies, który wie czego chce. Lubi być tajemniczy, co często mu się nie udaje (przez co jest po prostu zabawny). Jest typem osoby, która przybiera różne maski. Towarzyski, może czasami romantyczny. Opiekuńczy, to jest pewne. Lubi opiekować się innymi i ich chronić. Odważny, oddany i wierny. Bardzo lojalny. Jego wadą jest lekkomyślność i zbyt wielki altruizm.
Historia: Houston urodził się wraz z rodzeństwem na ulicy. Wychowywał się w surowych warunkach i był przygotowany na rozdzielenie, które musiało nastąpić. Była ciepła, sobotnia noc. Jego matka wyszła niepostrzeżenie z ich pudła i zniknęła. Houston chciał sprawdzić gdzie jest, więc poszedł za nią nie budząc rodzeństwa. To, co zobaczył za rogiem było dla niego straszne. Jakiś wysoki mężczyzna wkładał jego matkę do klatki. Przestraszony pobiegł po rodzeństwo. Niestety, nie było ich tam. 
Przez następne trzy lata mieszkał na ulicy, aż znalazł Sforę Psiego Głosu.
Nick na howrse lub/i email: memories

sobota, 16 maja 2015

Aktualizacja, nowe psy w schronisku i przechowalni


Jak już mówiłam ( lub nie ) będę Was informować o tym, jakie aktualizacje wprowadzam :D Dziś, popracowałam i gdy szukałam loginów niektórych właścicieli psów - zorientowałam się, że nie niektórych graczy po prostu już nie ma.  Nie ma nawet jak się z nimi skontaktować ;w; Więc wszystkie psy które widzicie poniżej trafią do przechowalni ( z wyjątkiem Futury, której pani będzie miała innego psa, a Futura trafia do schroniska oraz graczki Szyszki która kazała wszystkie psy oprócz Ami Eileen i kogoś tam jeszcze oddać Violet15, reszta naturalnie trafia do schrona )  Jeśli Właściciele pozostałych psów nie zgłoszą się, to po miesiącu od wystawienia tego postu trafią do adopcji.  A więc:

Imię: Nakey
Płeć: Suczka
Wiek: Kilka Miesięcy
Rasa: Owczarek Australijski Aussie
Głos: -
Stanowisko: Młoda Samica Gamma
Partner: Za młoda!
Młode: Za młoda!
Rodzina: Mama - Kasumi, Tata - Prince, Brat - Coffee
Urodziny: 14 dzień lata
Sektor: Navydeer
Cechy: Nakey sprawia wrażenie cichego, melancholicznego szczeniaka. Ale tylko sprawia! Nie widać tego na pierwszy rzut oka, ale jest żywa, ciekawska i spontaniczna. Świat widzi wyjątkowo kolorowo, zdaje się nie widzieć jego wad, albo przynajmniej je ignorować. "Po mamusi" jest wyjątkowo sprytna i lubi zagadki. Lubi być w centrum uwagi i robić wszystko po swojemu. Gdy coś jej się nie podoba, potrafi być wyjątkowo nieznośna. Często jednak robi za "słodką dziewczynkę", wykorzystując to dla siebie. Mimo wszystko, nie lubi rozkazów, przez co czasami robi z siebie "na chama" buntowniczkę.
Historia: Urodziła się w Sforze Psiego Głosu. Była jednym z 10 szczeniaków z miotu, jednak tylko ona i Coffee przeżyła. Jej historia jednak dopiero się zaczyna...
Nick na howrse.pl i/lub mail: Murasaki Sakura



Imię: Courage, zdrobniale Cour 
Płeć: Suczka 
Wiek: 10 lat 
Rasa: Chinook 
Głos: Maryla Rodowicz - Jadą wozy kolorowe
Stanowisko: Wypatrująca 
Partner: Ku jej ogromnej radości - Fart 
Młode: Lisa, Cochise, Rozie, Napoleon, Filo, Sheen, Lorei, Frets, Grave, Jared, Chaps, Kir
Rodzina: Patrz: Historia 
Urodziny: 8 dzień wiosny

Sektor: Avendeer
Cechy: Często się zamyśla, zazwyczaj pogodna, opanowana, spokojna, cierpliwa, sentymentalna, potrafi kierować nawet dużą grupą, ale nie ciągnie jej do władzy, obowiązkowa, opiekuńcza, skryta, rzadko okazuje smutek lub złość, cicha, bardzo wrażliwa, można się po niej spodziewać huśtawek nastroju, lubi być sama, nie przepada za towarzystwem więcej niż jednej osoby, trochę nieufna, rozsądna, inteligentna, bystra, ostrożna, łatwo się wzrusza, poważna, wbrew pozorom ma bardzo bogatą osobowość i bardzo potrzebuje zrozumienia, muzykalna, przewrażliwiona na punkcie paru rzeczy (jakich, to się okaże w którymś opowiadaniu, i dlaczego, to też w opowiadaniu), odważna; 
Historia: Urodziła się w prestiżowej hodowli w Sudetach. Dzień przed tym, jak mieli ją zabrać nowi właściciele, budynek hodowli spłonął. Cour uratowała się przez skok przez z a m k n i ę t e okno, pokaleczona zasnęła w pobliskim lesie. Jako szczeniak, a potem dorosły pies, wędrowała w poszukiwaniu dogodnego miejsca zamieszkania. Właziła do kopalni, wtryniała się do grup zwiedzających historyczne miejsca i sporo się nauczyła. Wiadomości o przeszłości pomagały jej przewidzieć, co może się stać w przyszłości. Wreszcie dotarła tu. 
Nick na howrse.pl: Szyszka



Imię: Susan (zdrobniale: Susie)
Płeć: Suczka
Wiek: 8 lat
Rasa: Mieszaniec Parson Russell Terrier/Lapinporokoira
Głos: Shakira - Waka Waka
Stanowisko: Tropicielka
Partner: Brak
Rodzina: Rodzice: Ami i Seeve, rodzeństwo
Urodziny: 6 dzień zimy
Sektor: Avendeer
Cechy: Spoważniała po rozpadzie dawnej SPG, ale wciąż jest trochę wścibska, sympatyczna, towarzyska, czasami trochę złośliwa i zbyt dociekliwa, pogodna, rzeczowa, praktyczna, wesoła, ma duże poczucie humoru, trudno ją zdenerwować, bo wszystko obraca w żart, zawsze się uśmiecha, "niepoprawna optymistka", gdy wyznaczy sobie cel, nic jej nie zniechęci do osiągnięcia go (uparta), z całego serca nienawidzi ludzi za to, co zrobili sforze, nie umie wybaczać, zaciekła, niechętnie słucha rad bardziej doświadczonych od siebie osób, kiedyś była infantylna, ale to już przeszłość...
Historia: Urodziła się w dawnej SPG.
Nick na howrse.pl: Szyszka 




Imię: Sasza
Płeć: Suczka
Wiek: 5 lat
Rasa: Husky syberyjski
Głos: Anna German - Człowieczy los
 Stanowisko: Pielęgniarka
Partner: Pół-partner Grave
Młode: Rand, Wilhelm, Shopia
Rodzina: W Sforze nie ma nikogo
Urodziny: 1 dzień wiosny
Sektor: Fallendeer
Cechy: Jest przyjacielska, średnio ufna i miła.
Historia: Urodziła się na farmie. Była znudzona pilnowaniem owiec, więc w końcu uciekła. W końcu trafiła na Sforę.
Nick na howrse.pl: k.k.



 Imię: Zoe
Płeć: Suczka
Wiek: 8 lat
Rasa: Border collie
Głos: Demi Lovato - Really Don't Care
Stanowisko: Dostawczyni LDK
Partner: Może szuka...
Młode: Brak
Rodzina: Matka: Inka, ojciec: Big Blue, rodzeństwo: Gabi, Blue Margo, Beki, Burza Stulecia, Skye, Blue Cuddly, Black Magic, Black Buster
Urodziny: 15 dzień wiosny
Sektor: Fallendeer
Cechy: Zoe jest tryskającą energią bombą zegarową. Nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchnie... Przez chwilę jest spokojna, wydaje się być skupiona na czyichś słowach, bądź znudzona, a po chwili nagle zrywa się na równe nogi i zaczyna biegać w kółko. Łatwo się nudzi, to fakt. Cały czas potrzebuje zajęcia i wolno się męczy. Jest bardzo przyjacielska, szybko znajduje nowe przyjaźnie. Uśmiech rzadko kiedy znika jej z pyszczka. Swoją radością potrafi zarażać. Uczy się z olbrzymią prędkością, jednak nie rozumie niektórych spraw... Z dużą chęcią pomaga innym w miarę swoich możliwości. Do tego jest bardzo ciekawska i odkrywcza, a także trochę lekkomyślna. Raczej nie jest strachliwa, a to dlatego, że najzwyczajniej w świecie nie myśli, co robi - nie myśli o czymś, jak o niebezpieczeństwie.
Historia: Suczka ta przyszła na świat w hodowli Dynamic Quest, skąd została zabrana do wspaniałego domu, w którym zapoznała się z psimi sportami i zaprzyjaźniła z ludźmi. Osiągnęła wysokie wyniki w zawodach, wzięła udział nawet w reklamie i filmie! Wydawało się, że tak pozostanie. Jednak wszystko zmieniło się na zawodach obedience w małej miejscowości. To tam odkryła, bądź raczej stwierdziła, że nie takie życie jest jej pisane. Niby tak tylko pomyślała, wahała się jeszcze, czy da radę... Postanowiła jednak spróbować, jak to jest być dzikim, niezależnym psem. Wybrała się na spacer wieczorny, gdy jej pani zajmowała się Sorinem, ostatnim z trzech psów w domu (jest jeszcze Madlene). Łaziła po miasteczku, rozglądając się na boki, kiedy wpadła na innego psa, i to dzikiego. To on ją przyprowadził do sfory, w której postanowiła zostać.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Klara-koniara


Imię: Wilhelm
Płeć: Pies
Wiek: Parę tygodni
Rasa: 50% husky 50% wilk
Głos: -
Stanowisko: Za młody
Partner: Za młody.
Młode: Brak
Rodzina: Matka - Sasza, Ojciec - Sam Sao, przybrany ojciec - Grave, rodzeństwo - Rand i Shopia
Urodziny: 4 lata
Sektor: Fallendeer
Cechy: Przygody to jego życie, jednak do ludzi jest ostrożny. Nie lubi buldogów i jak się przy nim znajdzie to zaraz ucieka. 
Historia: Urodził się w sforze.
Nick na howrse.pl i/lub mail: k.k.



Imię: Rand
Płeć: Pies
Wiek: Kilka tygodni
Rasa: 50% husky 50% wilk
Głos: Alvin i Wiewiórki - Piosenki (remix)
Stanowisko: Za młody
Partner: Za młody
Młode: Brak
Rodzina: Matka - Sasza Ojciec - Sam Sao, przybrany ojciec - Grave, rodzeństwo - Shopia i Wilhelm
Urodziny: 4 lata
Sektor: Fallendeer
Cechy: Natomiast ten z rodzeństwa nie cierpi... Husky'ch(zwariowany ale to prawda!) i, jak brat buldogów. Z husky jednak daję radę, tylko ze względu na mamę i na siebie. Miły, porywczy i łatwo się wnerwia.
Historia: Urodził się w sforze.
Nick na howrse.pl i/lub mail: k.k.


Imię: Barys
Płeć: pies
Wiek: 3 lata
Rasa: Jack Russel terrier
Stanowisko: opiekun chorych 
Partnerka: na razie brak ale szuka...
Młode: brak
Rodzina: nie ma rodziny...
Urodziny: 20 dzień zimy 
Sektor: Fallendeer, mieszka w : Lawendowe Pole
Cechy: Barys jest miłym pieskiem o wielkim sercu. Lubi pomagać innym. Boi się on ognia, dlatego gdy tylko zobaczy ogień ucieka jak najdalej. Lubi on długie spaceru po łąkach. Gdy jakiś pies jest ranny i woła o pomoc, Barys zawsze biegnie mu z pomocą. 
Historia: 
Historia Barysa zaczyna się w pewnym sierocińcu w innej sforze. Były w nim wszystkie szczenięta, które zostały porzucone przez swoich rodziców. Barys właśnie taki był. Jego rodzice go nie kochali, więc zaraz po urodzeniu oddali go do sierocińca. Piesek jednak nie był akceptowany przez inne szczeniaki - wszyscy się z niego śmiali. Biedny Barys spędził resztę swoich szczenięcych chwil w sierocińcu. Gdy ukończył 1 rok wyrzucono go z sierocińca. Barys miał tego dosyć więc opuścił sforę i zamieszkał w mrocznym lesie na obcych terenach. Jedyne co tam miał to psie smakołyki wyrzucone tu przez ludzi i drewniany szałas. Barys smutny i zmęczony gdy pewnego dnia miał już iść do drewnianego szałasu ktoś go złapał i wrzucił do worka. Były to ludzie. Uważali go za pięknego pieska i postanowili, by wziął udział w ich reklamie. Zaraz po reklamie wyrzucono go ponownie a Barys zrospaczony uciekł z lasu i postanowił szukać sfory. Gdy miał już 2 lata pewien pies opowiedział mu o tej, i Barys od tamtej pory należy do nowej sfory.
Nick na howrse.pl i/lub mail: końska_choinka


http://lubimy-i-kochamy-psy.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/866193/files/blog_fy_4808397_7919560_tr_1300697633_179457213_2-labrador-czarny-piesek-szczeniak-poznan-poznan.jpg
Imię: Bingo
Płeć: Pies
Wiek: 1 rok
Rasa: Labrador
Stanowisko: Za młody, ale ma ambicje na Czatującego
Partner: Poszukuje
Młode: Za młody
Rodzina: W Sforze nie ma nikogo, miał mamę, której imienia nie pamięta, oraz szóstkę rodzeństwa, a w tym dwoje braci o imionach Bruno i Debiut, oraz cztery siostry, kolejno Kanię, Najkę, Dalię i Styśkę.
Urodziny: 17 dzień jesieni
Sektor: Fallendeer, a mieszkać będzie w okolicach Kamiennej Oazy
Cechy: Bingo jest odważnym szczeniakiem, jednak dość fajtłapowatym. Potrzebuje kogoś, kto wybije mu te nie najmądrzejsze pomysły z głowy. Jest ambitny i ma tendencje do przeceniania swoich sił, jednak nigdy się nie poddaje. Jest dosyć uparty. Przyjacielski optymista, uwielbia biegać i zawsze jest chętny do zabawy. Lubi towarzystwo, zawsze skory do wspólnego spędzania czasu. Jedyne, czego naprawdę nie lubi to ludzie.
Historia: Mama Binga została oddana do schroniska, kiedy jej właściciel dowiedział się, że będzie mieć szczeniaki. W tymże schronisku, Bingo przyszedł na świat i pierwsze co zobaczył to sześcioro rodzeństwa, czekoladową mamę i grube metalowe kraty, które przysłaniały resztę świata. Następnego dnia mama gdzieś zniknęła. Zabrali ją ludzie. Najka i Styśka mówiły mu, że podobno zdechła rano. Trzy dni potem, rozdzielono szczeniaki. Najstarszy - Bruno - niemalże od razu znalazł nowych właścicieli. Potem odeszli też Dalia i Debiut. Bingo czuł się bardzo osamotniony, ludzie odebrali mu wszystkich bliskich. Podczas gdy wolontariusze pracujący w schronisku napełniali mu miskę, wysmyknął im się. Kilka dni błąkał się po Pyskowicach, wkrótce uciekł poza granice miasteczka. Wygłodniały i wyczerpany położył się późnym wieczorem gdzieś w okolicach Drzewa Karea, gdzie rano znaleźli go i nakarmili członkowie Sfory i w ten oto sposób się tu znalazł.
Nick na howrse.pl i/lub mail: x6x6




Imię: Acana [Czyt. Akana. Skrót od imienia rodowodowego - Amazing CANAda. Czasami pieszczotliwie nazywana Kanadą]
Płeć: Suczka
Wiek: 3 lata
Rasa: Owczarek australijski Aussie
Głos: Skylar Grey - Coming Home, Pt. II
Stanowisko: Językoznawczyni
Partner: Nie planuje niczego więcej niż pół-partnerstwa, ale i też do tego się nie spieszy.
Młode: -
Rodzina: -
Urodziny: 2 dzień wiosny
Sektor: Navydeer [Opuszczona stacja metra]
Cechy: Od czego by tu zacząć? Acana jest ekstrawaganckim połączeniem elegancji, spokoju i opanowania z nonszalancją, przebojowym i sympatycznym charakterem. Jest perfekcjonistką i minimalistką. Suczka do życia i wszystkiego podchodzi z życzliwością i ufnością. Pomoże niemal każdemu, błędy, zarówno swoje i innych szybko przebacza. Jednak wszystko ma swoje granice - z tą suczką nie ma żartów, jej nie będziesz wykorzystywać. Mimo wszystko, Acana jest konsekwentna. Zawsze też dotrzymuje słowa, i liczy na to z strony innych. Czasami wymaga dużo od innych, jak i od siebie. Jest rządna wiedzy - mimo, że już wie dużo, chce wiedzieć więcej, a najlepiej - wszystko. Ze swoim sprytem znajdzie wyjście niemal z każdej sytuacji. Zwiedziła wiele krajów, jest urodzoną podróżniczką - w podróżowaniu widzi największą przyjemność życia. Bywa trochę arogancka i samolubna, ale to tylko powłoka, której nie lubi nosić. Jest pewna siebie, jednak nie podejmuje pochopnych decyzji. Czasami jest też nieco zazdrosna... o wszystko. Lubi być w centrum uwagi, czuć, że jest ważna.
Historia: Urodziła się w kanadyjskiej hodowli Aussie, jednak tylko ona z miotu przeżyła. Pewnego dnia, mimo dobrej opieki właściciela, postanowiła uciec i podróżować. Przez pół roku zwiedzała Amerykę płn., potem statkiem przedostała się do Europy, gdzie podróżowała przez ponad rok po wielu krajach. Pewnego dnia trafiła na tereny sfory i tu została.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Murasaki Sakura




Imię: Futura
Płeć: Suczka
Wiek: 3 lata
Rasa: Husky
Stanowisko: Wojownik
Partner: Szuka... Ma nadzieję, że znajdzie się koś wyjątkowy.
Młode: Brak.
Rodzina: Nie żyje. Jednak prawdopodobnie żyją jeszcze jej dwaj młodsi bracia – Imigo i Phire.
Urodziny: 9 dzień lata.
Sektor: Avendeer, Romantyczna łąka
Cechy: Dla przyjaźnie nastawionych jest miła i pomocna. Zawsze gotowa do zabawy, skakania i gonienia się. Wybuchowa i zabawna. Ma duże poczucie humoru. Jednak trochę zamknięta w sobie i nieśmiała. Dla agresywnie do niej nastawionych jest wredna i nieposłuszna. Zwykle patrzy na wszystko pozytywnie i stara się zrobić wszystko, żeby inni też tak robili. Może wyglądać na wystraszoną, ale jest bardzo odważna i bohaterska! Lepiej z nią nie zadzierać.
Historia: Urodziła się w luksusowej hodowli husky. Razem z dwójką braci ledwo przeżyła atak nienormalnego właściciela ze strzelbą, który zastrzelił resztę rodziny. Po tym uciekli i rozeszli się. Po dwóch latach trafiła do tej sfory.

Nick na howrse.pl i/lub mail: Gaja80


Imię: Aja (Ajka, Ajeńka i inne zdrobnienia)
Płeć: Suczka
Wiek: 7 lat
Rasa: Owczarek niemiecki krótkowłosy
Głos: Anna German - Greckie Wino
Stanowisko: Zwiadowczyni
Partner: Podoba jej się Castiel
Młode: Chce mieć, ale na razie nie ma...
Rodzina: Matka - Neolina, Ojciec - Canperitto, Rodzeństwo - Burta, Mikael, Hiermoni, Mixi.
Urodziny: 10 dzień wiosny
 Sektor: Avendeer
Cechy: Szybka, zwinna, miła, tajemnicza, nieco podobna do Maybe.
Historia: Urodziła się w prestiżowej hodowli owczarków niemieckich, była chlubą rodziny. Matka Neo była z niej bardzo dumna, bardzo ją kochała... Lecz Ai nie podobały się wystawy, więc pewnego dnia wzięła mały kufer, spakowała dyplomy i ''się wyniosła''. Miała wtedy 1 rok. Biegała, swawoliła w lasach, aż w końcu wpadła do pociągu. Schowała się w skrzynce i gdy pociąg się zatrzymał uciekła, podczas gdy ludzie z pociągu po prostu zbaranieli. Spotkała jakiegoś psa, który zaprosił ją do Sfory i tak dołączyła.
Nick na howrse.pl i/lub mail: k.k.

 
Imię: Amica (czyt Amika)
Płeć: Suczka
Wiek: 5 lat
Rasa: Mieszaniec
Stanowisko: Muzyk
Partner: Brak, ale szuka.
Szczenięta: Brak
Rodzina:Nie zna
Urodziny: 5 dzień wiosny
Sektor: Fallendeer
Cechy: Amica jest nieśmiała i skryta. Przebywa raczej sama, ale ma kilka psów którym ufa i z którymi nie boi się pogadać. Suczka ta jest dość strachliwa w kwestii psów oczywiście. Mimo to wszystko uwielbia adrenalinę, często wybiera się do lasu i skacze po górach. Oprócz tego wszystkiego Amica uwielbia muzykę i całkowicie się jej oddaje. Jest zamknięta w sobie i czasem gdy ktoś do niej mówi to nie odpowiada, bo pogrąża się w swoich myślach.
Historia: Urodziła się w rodzinie niechciana, jej matka nie miała wpływu na wyrzucenie ją do lasu. Zrobiono to tylko kilka dni po jej urodzeniu, mała Amica nie miała by szans, gdyby nie napotkałaby na miłego bezdomnego psa, który nią się zajął. Po pewnym czasie psa który się nią zajmował złapali hycle. Miała wtedy dwa tygodnie, następnie wychowywała się sama. Nie miała z tym jakiś wielkich problemów, oprócz tego, że była bardzo samotna, nie miała z kim pogadać pożalić się...po czasie przyzwyczaiła się do tego. Miesiąc później w miejsce które zamieszkiwała przyjechali hycle, w wyniku tego zaczęła podróżować, po długiej wędrówce natrafiła na sforę.
Nick na howrse.pl: zwierzaczkosłodki



http://img-fotki.yandex.ru/get/6730/83410511.1c/0_9b2d9_8d347248_orig.jpg
Imię: Baster
Płeć: Pies
Wiek: 5 lat
Rasa: Owczarek niemiecki
Głos: Violetta - Ser quien soy
Stanowisko: Obrońca ogólny
Partnerka: Marzy o niej...
Młode: Chciałby mieć
Rodzina: W Sforze nie ma nikogo.
Urodziny: 8 dzień zimy
Sektor: Navydeer
Cechy: Uwielbia ruch, towarzystwo suczek i biegać za piłką. Jest szarmancki, miły, przyjacielski. Nikt, kto go zna, nie lubi, kiedy jest smutny, lub zły, co zdarza się wybitnie rzadko. Kiedy jednak się zdarzy, to jest nieznośnie wręcz cichy, smętny, patrzy się w ziemię i jedyne co mówi, to 'aha', 'mhm', 'tak', 'nie' i 'nie ważne'. Na co dzień jednak jest doskonałym kompanem do wspólnego spędzenia dnia, nie ważne czy chodzi o daleką wyprawę, pospacerowanie sobie w tą i spowrotem, wspólną zabawę, czy o ponarzekanie sobie na życie. Jest dowcipny, zabawny, niemal wszystkim potrafi poprawić humor. Jest bardzo romantyczny, jeśli zechce, umie oczarować większość znajomych mu suczek.
Historia: Dostała go nastolatka, pod choinkę na święta. Jednak podczas gdy wracała z obozu tanecznego, na którym była podczas wakacji, zdarzył się wypadek, który skończył się dla niej tragicznie. Jej ojciec nigdy nie przepadał za Basterem. Po śmierci córki, podczas gdy jego żona spała, wziął Bastera do samochodu i wyjechał do lasu. Pies był dla niego problemem, więc postanowił się go najzwyczajniej w świecie pozbyć. Zapiął mu smycz do obróżki i przywiązał do drzewa, po czym po prostu odjechał. Cud jedynie sprawił, że było to jedno z drzew Lasu Smutku, należącego do terenów Navydeer. Tam, znaleźli go członkowie Sfory, którzy przegryźli uwiąz uwalniając Bastera i takim sposobem, pies znalazł się tutaj.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Pieseczek ^^


http://fc00.deviantart.net/fs71/f/2014/201/8/0/lrbearblogo_5832_by_sensenfrau-d7rgr76.jpg
Imię: Blueberry
Płeć: Suczka
Wiek: 4 lata
Rasa: Owczarek australijski
Głos: Selah Sue - This World
Stanowisko: Opiekunka chorych
Partner: Zakochała się w Alfie, oczywiście się nie narzuca, jednak będzie próbować
Młode: Brak
Rodzina: Zaraz po urodzeniu została zabrana rodzicom, więc ich nie zna. Nie wie, czy ma rodzeństwo.
Urodziny: 17 dzień lata
Sektor: Fallendeer, gdzie jej ukochany<3
Cechy: Radosna, pewna siebie, zdecydowana, nieufna - to jej główne cechy. Jeśli coś postanowi będzie dążyła do celu aż go zdobędzie, nie podda się. Można by powiedzieć, że jest uparta jak osioł. Z nią nie da się negocjować. Zawsze będzie tak jak ona chce, nigdy inaczej.
Zawsze mówi to co myśli, nie zważając na innych. Nigdy nie kłamie. Uważa to za coś złego.
Do każdego nastawiona jest pozytywnie. We wszystkim dostrzega coś dobrego, nawet w czymś najgorszym. Cierpliwość ma prawie anielską, ale wszystko ma swoje granice. Denerwują ją tylko przemądrzałe psy.
Historia:  Urodziła się jako najsłabsza z 8-osobowego miotu. Pewnego dnia, jacyś ludzie zabrali ją do siebie do domu, ale pewnego dnia zostawili ją na ulicy i trafiła do schroniska. Uciekła po 1 miesiącu. Błąkała się błąkała, błąkała...Tak przez 4 miesiące, ale pewnego dnia, trafiła tutaj, i postanowiła dołączyć do naszej sfory.
Nick na howrse.pl i/lub mail: polagrotek@gmail.com




Imię: Drive (Drining)
Płeć: Pies
Wiek: 6 lat
Rasa: Border Collie
Głos: LemON - Napraw
Stanowisko: Obrońca Alf
Partner: Bardzo podoba mu się Catherine... Ale szczerze wątpi czy ktoś go pokocha.
Młode: Chciałby...
Rodzina: Brak
Urodziny: 18 dzień wiosny
Sektor: Fallender, konkretnie chciałby zamieszkać w Lesie wraz z Hockey'em, Jessy i Dasco.
Cechy: Drive jest psem bardzo uczuciowym, lecz czasami dość wrednym co zmienia całą jego sympatyczną osobowość. Jest wrażliwy, zawsze chętnie pomoże. O ile mu się chce, potrafi to wykonać i to lubi. Lubi romantyzować z suczkami lecz gdy któraś naprawdę mu się spodoba postawi się na głowie, aby ją zdobyć. Gdy postawi na swoim jest naprawdę miły. Rzadko zdarza się, aby któraś suczka naprawdę mu się spodobała. Drive jest raczej zaborczy jeśli chodzi o chęci do wykonania czegoś. Jeśli lubi dane zajęcie i ma okazje w tym pomóc zrobi to jak najchętniej. Jednak gdy mu się coś nie podoba zwykle odmawia, lub po prostu mówi, że nie potrafi tego wykonać.
Historia: Drive, no cóż nie miał zbyt przyjemnej historii. Urodził się w terenach na których mieszkają wilki ponieważ jego mama częściowo była waderą, wilczycą. Nie za dobre miał warunki. Wilki mu strasznie dogryzały. Pewnego dnia jego mama pokłóciła się z wilkami. Te, jak to wilki zaczęły ją atakować. Drive miał wtedy około pięciu miesięcy. Wiadomo iż pies zawsze obroni swoją suczkę, tak też zrobił jego tata. Sam obronił swoją partnerkę i sam zginął. Wilki zaczęły atakować jego matkę, po czym ona powiedziała:
- Możecie mnie zabić, tylko proszę nie ruszajcie mojego kochanego Drive'a!
Wilki zgodziły się na tek pakt. I zaczęły ponownie ją atakować.
- Stójcie! Chcę się z nim pożegnać.!
Zapłakana Milader, bo tak miała na imię jego mama podeszła do niego i powiedziała.
- Uciekaj, Kiedyś się jeszcze spotkamy. - Uśmiechnęła się.
- Gdzie?! - Spytałem z uśmiechem, a za razem z płaczem.
- W niebie - Odpowiedziała, nie zdążyła się odwrócić, a wilki już ją dopadły. Zacząłem strasznie płakać.
- Auu...!
Zacząłem uciekać, jak najszybciej. Trafiłem do miasta. Do schroniska. Stamtąd zabrała mnie pewna kobieta. Żyłem z nią dwa lata i uciekłem. Po prostu nie chciałem z nią być. Błąkałem się strasznie długo, zobaczyłem dwa psy. Zobaczyli mnie i spytali się:
- Wyglądasz na głodnego i zmarnowanego, chcesz odłączyć? - No cóż tak wtedy wyglądałem. Zgodziłem się i oto jestem. To właśnie ja Drive!
Nick na howrse.pl i/lub mail: Mikusia ^^




Imię: Prosto z Florencji...Ezio (czyt. Eccio)
Płeć: Jeszcze śmiesz wątpić?!...Pies.
Wiek: 6 lat
Rasa: Nie rasowy, jednak po matce Saarlooswolfhond
Głos: Ed Sheeran - Give Me Love
Stanowisko: Kiedy złączysz wszystkie dobre cechy i wady Ezio otrzymasz wytrzymałego, silnego, czujnego i szybkiego psa. Zna każdy zakątek lasu, więc wie gdzie znajduje się zwierzyna i gdzie najlepiej ją zagonić. Jest tropicielem. 
Partner: Shisuhito
Młode: Brak
Rodzina: Rodzina? Cóż to? 
Urodziny: 10 dzień zimy
Sektor: Navydeer
Cechy: Jakie cechy posiada Ezio? A więc jest on pewnego rodzaju zbiorem kontrastów i przeciwieństw. Nikt do końca go nigdy nie zrozumiał. Często jest neutralny, można powiedzieć, że z lekka agresywny. Nie lubi okazywać emocji- w końcu to pewnego rodzaju słabość. Nigdy nie doznał miłości, nigdy do końca komuś nie zaufał. 
Historia: Ehh... Tyle ich na świecie, a ty chcesz poznać waśnie moją? Urodziłem się gdzieś we Florencji, w hodowli psów zaganiających. Jednak nie byłem ich celowym nabytkiem. Urodziłem się "przez przypadek". Moja matka, jako że była to wielka championka kochała mnie, ale się mnie wstydziła. Wiecznie siedziałem zamknięty wraz z nią w klatce. Kiedy dorosłem do zauważalnych rozmiarów wylądowałem na dworze- w starej, zardzewiałej skrzynce z palet i innych śmieci. Popadłem w pewnego rodzaju szał, moim celem było wydostanie się stamtąd. Robiłem wszystko co się dało, aż pewnego dnia wyważyłem drzwiczki. Niestety, w złym momencie. Kiedy zobaczył to jeden z pracowników przyniósł łańcuch dla krów i przytwierdził mnie nim do płotu. Rosła we mnie chęć zemsty, wolności... Kiedy nadszedł ten piękny dzień było niezwykle gorąco. Wysuszone trawy porastały całą przestrzeń. Otworzyłem z wolna oczy. Dzieci właścicieli biegły w moim kierunku. Zaczęły mnie drażnić, rzucać kamieniami, szczuć kiełbasą. Jeden wyciągnął z kieszeni zapałkę. Odpalił ją i widocznie chciał mi podpalić ogon. Na szczęście nie udało mu się to a ogniem zajęła się trawa, po czym dom i całe gospodarstwo. To był koniec mojego niewolnictwa. Przyleciał jakiś facet, odpiął mnie (po drodze narobiłem mu kilka nieprzyjemnych ran) i krzyknął:
-Idź w diabli Ezio!
Ruszyłem przed siebie. Po długiej wędrówce dotarłem tu.
Inne zdjęcia: 
Nick na howrse.pl i/lub mail: Nala_Hors♥


Imię: Gabriel, może być Gabryś, Gabs, Gabi
Płeć: Pies
Wiek: 8 lat
Rasa: Husky syberyjski
Głos: Olly Murs - Dear Darlin'
Stanowisko: Pielęgniarz
Partnerka: Catherine
Młode: Brak
Rodzina: Jest dalekim kuzynem Dry'a, a reszty rodziny nie zna
Urodziny: 17 dzień jesieni
Sektor: Navydeer
Cechy: Gabriel jest samotnikiem, ale lubi towarzystwo suczek, nie jest flirciarzem, po prostu lepiej się z nimi dogaduje. Potrafi być wiernym i oddanym przyjacielem.
Historia: Urodził się w hodowli husky'ch do zaprzęgów. Wychowywał się na torze, ale gdy usłyszał o zaginionych psach, które były z nim spokrewnione, postanowił wyruszyć i je odnaleźć. W końcu znalazł Dry'a i tu został. 
Nick na howrse.pl: Nadal gra u gracza Filuś, jednakże być może założy swoje konto

http://fc04.deviantart.net/fs70/f/2013/306/6/0/gold_autumn_by_msadrenaline-d6spxf0.jpg
Imię: Heroine, dla znajomych Hera
Płeć: Suczka
Wiek: 5 lat
Rasa: Owczarek niemiecki
Głos: Katy Perry - Roar
Stanowisko: Szpieg wyjściowy
Partner: Po co mi do szczęścia?
Młode: Nie ma...
Rodzina: Przybrani: matka Sephora, ciocia Kate, wujek: Mirage i Ilusion, siostra Nefre
Urodziny: 8 dzień wiosny
Sektor: Navydeer
Cechy: 
Buntownicza, odważna, fałszywa, arogancka
Historia: Urodziłam się w hodowli Champion Dog wraz z przybraną siostrą, Nefre. Wychowywali nas ludzie, którzy byli dobrzy. A jak tu dotarłam z siostrą? Otóż, gdy była zimna noc, zobaczyliśmy gwiazdę na niebie, pobiegliśmy za nią. Po 10 minutach zobaczyliśmy czarnego psa, który zwie się Hockey i on nas zaprowadził do sfory.
Upomnienie: 1/3
Nick na howrse.pl i/lub mail: Wolf11

http://fc08.deviantart.net/fs70/f/2012/295/d/c/bored_by_sarikoljonen-d5ikpbe.jpg
Imię: Ilusion
Płeć: Pies
Wiek: 5 lat
Rasa: Biały owczarek szwajcarski
Głos: Zeus - Hipotermia
Stanowisko: Morderca
Partnerka: Pf....czego jeszcze?
Młode: Bez komentarza
Rodzina: Kochana przybrana siostra Sephora, przybrana siostra Kate i również przybrany braciszek Mirage
Urodziny: 13 dzień zimy
Sektor: Navydeer
Cechy: Buntowniczy pies. O charakterze chamskim. Nienawidzi innych psów no jedynie rodzinkę lubi. Kocha bić się. W przyszłości chce zostać włamywaczem i złodziejem.
Historia: Nic nie pamięta. Jedynie wie, że należałem z Mirage do faceta który uczył nas walki. That's all.
Upomnienie: 1/3
Nick na howrse.pl i/lub mail: Wolf11


Imię: Kate (czytaj Kejt)
Płeć: Suczka 
Wiek: 4 lata
Rasa: Biały owczarek szwajcarski 
Głos: Marie Selneholt - That's the way my heart goes
Stanowisko: < Do uzupełnienia >
Partner: Podoba jej się... tajemnica
Młode: Brak
Rodzina: Przybrane siostry, Nesty i Traila
Urodziny: 15 dzień lata
Sektor: Navydeer
Cechy: Kochliwa, niegrzeczna, romantyczna, odważna
Historia: Wychowałam się w raz z moimi siostrami jako czempionki.Wszystkie psy we mnie się kochały i w moich siostrach. A jak tu dotarłam? Przez przypadek.
Inne zdjęcia: 1.
Nick na howrse.pl: 
Wolf11


http://img-fotki.yandex.ru/get/9801/83410511.29/0_a2a2d_b5fba431_orig.jpg
 Imię: Katherine
Płeć: Suczka
Wiek: 4 lata
Rasa: Golden Retriever
Głos: Mastina Stoessel - Libre Soy
Stanowisko: Wojowniczka
Partner: Przeżyła straszną historię. Raczej nie będzie chciała się z nikim wiązać, lecz warto próbować.
Młode: Była w ciąży, Niestety wiąże się to z jej przerażającą historią. Szuka partnera, lecz nie wie czy nie będzie się bała.
Rodzina: Miała partnera i matkę poza sforą.
Urodziny: 7 dzień lata
Sektor: Fallender
Cechy: Katherine jest pogodną suczką. Miłą oraz szlachetną. Przeżyła straszną historię, dlatego też przestała wierzyć w miłość. Może powoli wróci do stanu sprzed wypadku. Katherine jest wielką romantyczką. Zawsze stawia na swoim. Nie lubi gdy ktoś ją obraża. Nie lubi plotek. Kiedyś krążyła pogłoska iż potrafi uleczać złamane serca. Lecz oczywiście to nieprawda. Sama ma złamane serce i dotąd go nikt nie uleczył. A może jednak?
Historia: Żyła w luksusach. Jej rodzina miała przepisaną na siebie fortunę. Niestety musiała mieszkać z matką i bratem. Miała partnera, który nie traktował jej zbyt dobrze. No ale zamiast się rozpisywać lepiej będzie jak w końcu opowie. Zaczęło się to tak. Na porannym spacerze spotkała pewnego psa. Zaczęła się z nim spotykać, w końcu została jego partnerką. Żyli sobie spokojnie. Do czasu... Pewnego dnia w nocy gdy spała on przyszedł do niej do łóżka wraz z jej matką. Obudziła się przez szepty. Nie do końca do niej to dochodziło. Była strasznie zaspana. Jej mama wzięła sznurek i zaczęła ją przywiązywać do łóżka. Próbowała się wydostać... Nic z tego.
- Dobra. Ja już załatwiłam swoje. Wiesz co masz robić - Powiedziała do jej partnera.
Wyszła z pokoju. Katherine bardzo się przestraszyła. Jej partner ją... Chyba każdy się domyśli. Tej nocy zaszła z nim w ciąże. Następnego ranka skomunikowała się z psami "rządzącymi" w okolicach. Opowiedziała o całym zdarzeniu. Oczywiście jej matki i partnera już nie było. Po pięciu dniach w nocy przyszli do niej i podpalili jej dom. Wydostała się z niego. Błąkała się po lesie. W lesie z przemęczenia poroniła. Następnie trafiła tutaj i tutaj już została.
Inne zdjęcia: 1.
2.
3.
Nick na howrse.pl i/lub mail:  Mikusia ^^


File:Red-White Alaskan Malamute female.JPG
Imię: Lameline (czytaj: Lamelejn)
Płeć: Suczka
Wiek: 3 lata
Rasa: Alaskan malamute
Głos: Anna Jantar - Przetańczyć z tobą chcę całą noc
Stanowisko: Dostawca LDK
Partner: Zauroczona w Axelu
Młode: Brak
Rodzina: Nie ma jej w sforze
Urodziny: 15 dzień lata
Sektor: Navydeer
Cechy: Uwielbia coś ciągnąć, jest miła i ufna, także przyjacielska.
Historia: Urodziła się w zupełnie odległym kraju. Została stamtąd przywieziona, a potem znaleziona przez Sforzanina. Dołączyła do sfory.
 Nick na howrse.pl i/lub mail: k.k.

Imię: Merida, w zdrobnieniu Mery albo Merry
Płeć: Suczka
Wiek: 5 lat
Rasa: Nova scotia duck tolling retriever (toller)
Głos: Violetta - Quiero
Stanowisko: Zwiadowca Navydeer
Partner: Nie w głowie jej miłość...
Młode: Nigdy w życiu!
Rodzina: Matka - Elena, ojciec - Ferris, młodsi bracia - Harry, Hubby i Hammy
Urodziny: 20 dzień wiosny
Sektor: Navydeer
Cechy: Merry to uosobienie wolności. Jest szczera, ma poczucie humoru i robi to, co chce, ku częstemu niezadowoleniu innych. Nie lubi praw, ale stara się je przestrzegać ze względu na miłość do Sfory. Dzięki swojemu stanowisku czasami opuszcza jej terenu i eksploruje nowe. Jeśli stanie w obliczu niebezpieczeństwa lub wyzwania, na pewno nie ucieknie, ale zmierzy się z nim z zimną krwią i pazurami. Bywa bardzo lekkomyślna, wręcz bezmyślna, ale potrafi naprawić, to co zniszczyła. Bywa słodka, czasem sama o tym nie wie i mimowolnie potrafi przypodobać się psom. Jest świetna w walce i polowaniu, zna wiele technik. Wie, jak przetrwać w terenie, zna się na roślinach i zwierzętach. Nie lubi robótek ręcznych, ale potrafi całkiem nieźle rzeźbić w drewnie, czego nauczyła ją stara czaro... tokarka.
Historia: Urodziła się w sforze, jako pierworodna córka Pary Alfa. Od urodzenia, ku niezadowoleniu matki, uczyła się walki i przetrwania od ojca, a  kiedy nie miał czasu, sama biegała po kniei. Elena miała wobec niej inne plany i zamierzała zeswatać ją w przystojnym, acz głupawym labradorem, aby mogła zostać Alfą w wieku lat dwóch. Niestety, Meridzie nie spodobał się jej plan - w sumie, to nie podobała jej się władza i odpowiedzialność, wolała walczyć, polować i dziczeć w lesie do woli. Tak więc, w dzień po kłótni z matką i przedstawieniem kandydata do partnerstwa, Merry uciekła ze sfory i wędrowała po świecie przez rok przeżywając najróżniejsze przygody. Pewnego jesiennego dnia zawitała do SPG i po obejrzeniu terenów i zadomowieniu się w Zielonym Lesie postanowiła zostać tu na zawsze.
Nick na howrse.pl: Pieseczek ^^


http://fc00.deviantart.net/fs71/f/2010/113/e/0/Victor_by_lucien_fleurier.jpg
Imię: Mirage
Płeć: Pies
Wiek: 5 lat
Rasa: Beauceron
Głos: Kamil Bednarek - Dni których jeszcze nie znamy
Stanowisko: Strażnik Navydeer
Partnerka: Nie wie, kto go zechce..
Młode: Może...
Rodzina: Przybrani: brat Ilusion, siostry Sephora i Kate
Urodziny: 18 dzień zimy
Sektor: Navydeer
Cechy: Zadziorny, chciwy.
 Historia: Nic nie pamięta. Jedynie wie. że należał z Ilusion do faceta, który uczył ich walki.
Upomnienie: 1/3
Nick na howrse.pl i/lub mail: Wolf11

http://fc09.deviantart.net/fs30/i/2008/105/5/8/The_Aussie_Grin_by_ForeverLukoi.jpg
Imię: Nefre
Płeć: Suczka
Wiek: 4 lata
Rasa: Owczarek australijski
Głos: Zendaya Coleman - Something To Dance For
Stanowisko: Tropicielka
Partner: Szuka psa, który ją pokocha
 Młode: Chce mieć
Rodzina: Przybrani: matka Sephora, ciocia Kate, wujek: Mirage i Ilusion,siostra Heroine
Urodziny: 12 dzień lata
Sektor: Navydeer
Cechy: Niezdarna, miła, grzeczna, wierna
Historia: Urodziła się w hodowli Champion Dog wraz z przybraną siostrą, Heroine. Wychowywali nas ludzie, którzy byli dobrzy. A jak tu dotarłam z siostrą? Otóż, gdy była zimna noc zobaczyliśmy gwiazdę na niebie, pobiegliśmy za nią. Po 10 minutach zobaczyliśmy czarnego psa który zwie się Hockey i on nas zaprowadził do sfory.
Upomnienie: 1/3
Nick na howrse.pl i/lub mail: Wolf11

Imię: Rahim (ewentualnie Rah)
Płeć: Pies♂
Wiek: 7,5 roku. 
Rasa: Owczarek francuski - beauceron. 
Stanowisko: Wojownik
Partner: ---
Młode: Brandy, Jingle, Hope, Kaspian, Silver, Wolf, Trainer, Horrible, Trevor, Rishan, Assan. 
Rodzina: 
Ojciec - Salv
Matka - Water 
Bracia - Horus, Logan, Lukas, Laws, Deaded
Siostry - Coffe, Capri, Rain, Green 
Byłe partnerki - Assuna, Shanelle, Annabeth, Rosa
Córki - Jingle, Hope, Horrible, Rishan
Synowie - Brandy, Kapsian, Silver, Wolf, Trainer, Trevor, Assan
Urodziny: 12 dzień jesieni. 
Sektor: Navydeer - Las Smutku. 
Cechy: Rahim to zimny, oschły pies. Nie obchodzą go potrzeby ani uczucia innych. Jest twardym, małomównym samotnikiem, z którym bardzo trudno nawiązać kontakt. Nigdy bliżej nie poznał swojego potomstwa, gdyż nie opiekował się szczeniakami. Obłudny brutal, który tylko karci, nigdy nie chwali. Zachowuje się, jakby nie zależało mu na życiu. To, że powie jakieś suce "kocham Cię" nie oznacza wcale, że jest tak na prawdę. Rahim bowiem często szuka suczki tylko na "jedną noc". Nie myśli o prawdziwym związku. Dominant, nie znoszący gdy ktoś mu się sprzeciwia. Zawsze agresywny wobec obcych, niezdolny do prawdziwej miłości. Bezlitosny i bardzo mściwy. Jest okropnym egoistą - nie warto mieć go za przyjaciela. To urodzony manipulant, który często wykorzystuje inne psy. Lubi, gdy reszta społeczności obdarza go szacunkiem. Aby przeżyć przy nim, należy mieć do niego respekt, gdyż kiedy jest zdenerwowany, byłby w stanie zabić wszystko i wszystkich. Prawie nigdy się nie uśmiecha. Poważny , cyniczny, ironiczny, chamski pies. Niektóre suki chodzą z nim dla "szpanu", ponieważ Rahim jest sławny. Potrafi wyczytać czy ktoś kłamie. Jest niewzruszony - mógłby patrzeć jak zabijają jego najbliższych i nie zareagować. Stałe patrzenie mu w oczy traktuje jako brak szacunku. Często grozi innym, znęca się nad słabszymi. Nie znosi miłych, pomocnych, durnych psów, które na siłę chcą się z nim zaprzyjaźnić. Podsumowując, Rahim jest okrutnym samcem, która kocha być władcą. Chciwy i samolubny - to tylko dwa z przymiotników które trafnie go opisują. Jest mądry, sprytny, przebiegły i inteligentny, a to czyni z niego bardzo groźnego przeciwnika. Potrafi opanować się w trudnych sytuacjach, jest więc doskonałym dowódcą, ponieważ jest w stanie opanować cały oddział w mgnieniu oka. 
Historia: Urodził się w prestiżowej hodowli beauceronów. Od pierwszego dnia on i jego rodzeństwo byli otaczane troskliwą opieką. Wszystkie szczeniaki dorastały pod pieczą cudownej matki. Tylko jeden szczeniak wydawał się być jakiś inny, bardziej agresywny... Nosił dumnie imię Dirty Heart. Nieoficjalnie jednak nazywano go "Rahim". Atakował on swoje siostry i braci, chcąc zawsze być najlepszy. Podczas jednego z treningów rzucił się na swojego właściciela. Za to przesiedział cały dzień w odosobnieniu, a to jeszcze mniej korzystnie wpłynęło na jego osobowość. Stawał się coraz bardziej chamski, aż w 
końcu miarka się przebrała. W wieku roku zagryzł swą matkę. Jego opiekunowie oddali go do schroniska, gdyż był, jak to opisali "niebezpieczny i zbyt agresywny". Za pewne każdy wie, co by go spotkało - uśpienie. Bo któż chciałby mieć takiego psa? Jednak to nie był dla niego koniec. Los uśmiechnął się do niego tydzień później. Zaadoptował go bogaty mężczyzna, małomówny, wyglądający groźnie. Założył Rahimowi kaganiec i wsadził do swojego wozu. Czy był miły? Nie. Już kilka dni później Rah wylądował na ringu. Był szkolony do psich walk, co zresztą przyszło mu łatwo - przecież pojedynki były jego pasją. Był dobry, a z czasem stawał się jeszcze lepszy. Zabijał swych przeciwników w mgnieniu oka, a facet który go trzymał czerpał z tego niezłe dochody. Jednak czy warto było tak żyć? Czy warto było walczyć o życie codziennie? Według Rahima nie! Pewnego więc dnia, podczas karmienia, zacisnął silne szczęki na ręce swego Pana. Wyskoczył szybko z małego wybiegu i pobiegł przed siebie. Byle gdzie, tylko żeby się stamtąd wydostać... Gdy tułał się po świecie bez celu dołączał do wielu sfór. W jednej z nich był Generałem i poprowadził wojsko na wojnę. Niestety został bardzo ciężko ranny a jego pierwsza partnerka - Assuna - zginęła. Po tym pies się załamał. Stoczył się na samo dno, wstąpił na złą drogę. Gdy jakoś udało mu się pozbierać po stracie partnerki ruszył dalej w drogę. Miał jeszcze trzy samice, był ojcem wielu szczeniąt... Aż jednego z wielu jesiennych, smutnych dni dotarł do Sfory Psiego Głosu. Dołączył tu, bo co mógł stracić...?
Nick na howrse.pl i/lub mail: Dark Sea


 Wilk psa
 Imię: Sas Vegas, w skrócie Vegas.
Płeć: Pies
Wiek: 6 lat
Rasa: 70% wilk 30% husky
Głos: Jacek Lech - Mężczyzna nigdy nie płacze
Stanowisko: Wojownik
Partner: Po Sarawi chcę znaleść tą właściwą, chcę by ta była moja!
Młode: Brak, ale podoba mu się charakter Ellie.
Rodzina: Matka - Rafiella Ojciec - Kassimo Rodzeństwo - Sarawi, Reckles, Mininio, Szakira.
Urodziny: 20 dzień zimy
 Sektor: Navydeer
Cechy: Zabójczy. Nie ufaj mu, póki on nie zaufa tobie. Nie ufa ludziom, napotkanych zabija. Można z nim spędzać czas spokojnie, ale na sytuację z zaufaniem musisz poczekać!
Historia: Dawne dzieje, ale... Było kiedyś stado wilków. Urodził się tam. Był synem Alfy stada. Alfa ta miała na imię Rafiella. Ojciec nazywał się Kassimo. Matka i ojciec byli pół wilkami, dlatego jest trochę psem. Miał być Alfą razem z Sarawi. Nie chciał tego, więc uciekł. Nagle znalazł się w mieście, a tam... Od razu został: 1 zidentyfikowany, 2 wyłapany, 3 zabrany, 4 poddany torturom. Siedział cały czas w pudle, kiedy mógł nabijał rany. Kiedyś z wielkim trudem udało mu się uciec. Zaraz zaczął biec przed siebie. Trafił do tego lasu w którym mieszkał. Znalazł stado (swoje dawne, wilcze!) i był Alfą. Kiedyś Sarawi została postrzelona. Z tęsknoty za ukochaną siostrzyczką uciekł. Znalazł Sforę Psiego Głosu.
Nick na howrse.pl i/lub mail: k.k.

http://fc07.deviantart.net/fs71/i/2011/096/5/b/relax_and_winking_by_taro1984-d3dcngj.jpg
Imię: Sephora czytaj Sefora
Płeć: Suczka
Wiek: 4 lata
Rasa: Groenendael
Głos: Lana Del Rey - Summertime Sadness
Stanowisko: < Do uzupełnienia >
Partner: Podoba jej się... tajemnica
Młode: Brak
Rodzina: Przybrane siostry, Nesty i Traila i Kate
Urodziny: 10 dzień zimy
Sektor: Navydeer
Cechy: Miła, buntownicza, fałszywa, kochliwa
Historia: Wychowałam się w raz z moimi siostrami jako czempionki. Wszystkie psy we mnie się kochały i w moich siostrach. A jak tu dotarłam? Przez przypadek za namową sióstr.
Upomnienie: 1/3
Nick na howrse.pl: Wolf11


https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1.0-9/p480x480/1510532_1413397508898194_1185327416_n.jpg
Imię: Shayen
Płeć: Ta piękna
Wiek: 7 wiosen za sobą.
Rasa: Border Collie
Głos: The Pretty Reckles - Heaven Knows
Stanowisko: Jako, że Shayen zna się na roślinach i ich zastosowaniu jest Zielarką.
Partner: Każdy pies musi dać sobie radę w samotności... Jednak może łatwiej we dwoje? Shayen nie wie co wybrać samotność czy miłość. Czeka na to, aby ktoś pokazał jej właściwy wybór.
Młode: -
Rodzina: Rodzinne ciepło opuściła już dawno.
Urodziny: 16 dzień wiosny
Sektor: Fallendeer
Cechy: Jaka jest Shayen? A więc na początek trzeba powiedzieć, że daje sobie radę sama. Jest zwinna, wytrzymała i odporna na choroby. Potrafi biec kilometrami, nie sprawia jej to kłopotu. Doskonale się orientuje w terenie. Ma jednak kłopoty z poznawaniem nowych psów. Różnie reaguje- albo ucieka, chowa się, albo jest wredna a czasami wręcz agresywna. Bardzo lubi mieć wszystko poukładane, nie lubi brudnej sierści ani nieobciętych pazurów. W głowie ma miliony kombinacji, roślin, kwiatów i owoców, z których można zrobić lekarstwa.
Historia: Shayen urodziła się w domu swojej Pani, gdzie dorastała i poznawała świat. Jej właścicielka miała jeszcze 2 psy- Zoe i Burmistrza. Zoe była wyrafinowaną suczką Border Colie, jednak Burmistrz był psem Św. Huberta. Jako iż miała być mistrzynią agility od najmłodszych lat brała lekcje od Zoe. Kiedy Shayen nauczyła się wszystkiego czego mogła zdarzył się wypadek. Jej Pani zginęła w wypadku samochodowym. Jej psy trafiły do schroniska. Shayen uciekła mając nadzieję, na lepsze jutro. Po krótkiej wędrówce trafiła tu.
Inne zdjęcia: Zdjęcie 1
Nick na howrse.pl: Nala_Hors♥


Imię: Shopia
Płeć: Suczka
Wiek: Parę tygodni.
Rasa: 50% husky 50% wilk
Głos: Kaczuszki Kaczuchy po polsku - piosenka dla dzieci
Stanowisko: Za młoda
Partner: Zbyt młoda, a co do partnera to zastanowi się
Młode: Brak
Rodzina: Matka - Sasza Ojciec - Sam Sao Bracia - Rand i Wilhelm
Urodziny: 4 lata
Sektor: Fallendeer
Cechy: Nie lubi towarzystwa samców. Wrażliwa, aniołek, lubi ostrożne zabawy, nie lubi przygód.
Historia: Urodziła się w sforze.
Nick na howrse.pl i/lub mail: k.k.




Imię: Silarwen
Płeć: Suczka
Wiek: 2 lata
Rasa: Owczarek podhalański
Stanowisko: zwiadowca
Partner: szuka
Młode: brak
Rodzina: brak
Urodziny: 9 dzień lata
Sektor: Avendeer
Cechy: Dosyć miła, uczynna. Zawsze pomoże z całych sil, ale jest nieśmiała. Trochę trudno zawiera nowe znajomości.
Historia: Urodziła się w Sforze Białych Pian. Była córką alf. Po paru miesiącach postanowiła odejść. Trafiła do tej sfory. Chciała w niej zamieszkać.
 Upomnienia: 1/3


 http://fc07.deviantart.net/fs70/f/2012/291/3/0/in_the_swamp_by_sarikoljonen-d5i6jw0.jpg
 Imię: White Hero ( White Hero "Unknow Soul" to jego imię rodowodowe.)
Płeć: Pies.
Wiek: 5 lat
Rasa: Owczarek Szwajcarski
Głos:Imagine Dragons - Radioactive
Stanowisko: Strażnik Graniczny.
Partner: Raczej nie zawraca sobie głowy suczkami.
Młode: Brak.
Rodzina:
Matka - Snow Day
Ojciec - Wild West
Siostry - Bring, Hope, Soul, Jingle
Bracia - Black Character, Logan, Blue Bear
Urodziny: 3 dzień zimy.
Sektor: Navydeer
Cechy: White Hero jest psem brawurowym, odważnym i rezolutnym. Również agresywnym i groźnym. Gdy ktoś nadepnie mu "na odcisk" z pewnością szybko o tym nie zapomni i zemści się za wszelką cenę. Nie znosi gdy ktoś mu rozkazuje, za to chętnie podporządkowuje sobie inne psy. Niepomocny, nie jest dobrym przyjacielem. Uważany za egoistę, bezdusznego psa o sercu z kamienia. Jednak postać White'a nadal osnuwa tajemnica - może tak na prawdę jest miły, lecz jeszcze nikt nie potrafił do niego "dotrzeć"?
Historia: Urodził się w opuszczonym domu. Jego matką była znana na całym świecie Snow Day, a ojcem zaś równie sławny Wild West. Tak jak rodzice walczył w psich walkach. Był znakomity - wyróżniał się precyzją, siłą, refleksem.. Zabijał, za nim przeciwnik zawarczał. Gdy wychodził na zewnątrz najpiękniejsze suczki wzdychały na jego widok - przecież według nich był ideałem. Przystojny, zabójczy i sławny... Miał przelotne romanse z wieloma suczkami, ale z żadną nie zostawał na dłużej; A wracając do jego uściślonej historii - pewnej nocy obudzili go jego właściciele. Konserwowali ze sobą szeptem.
- Załaduj go do auta, ja wypuszczę resztę psów.
- Na pewno bierzemy tylko jego?
- Tak.
Nietrudno było się domyśleć dlaczego opuszczają dotychczasową kryjówkę - oczywiście przez policję. Nakryli ich nielegalny biznes... Zapakowali White Hero'wa do bagażnika i wywieźli go daleko od domu. Następnie zamknęli w ciasnej komórce. Przywiązali go łańcuchem i założyli kaganiec, żeby nie uciekł. Pozornie zero szans na ucieczkę. A jednak... Pewnego dnia, koło nowego miejsca zamieszkania Hero'wa wybuchł pożar. Ogień rozprzestrzeniał się szybko. Niedługo potem pokrywał już część komórki. Gdy psa już dotykały płomienie, przyjechała straż pożarna. Ktoś zawiadomił ją, chociaż wcale nie wiedział o uwięzionym psie. Strażacy wyważyli drzwi, i przypadkiem przerwali łańcuch który przez na prawdę długi czas więził White Hero'wa. On zaś uciekł niepostrzeżenie. Dlaczego? Bo cóż by się stało gdyby policja zauważyła znamię na jego karku... Zabiliby go. Był znacząco zbyt niebezpieczny. Musiał odejść jak najdalej. Z trudem dotarł do Polski. Znalazł SPG i dołączył do sfory. Chociaż nie zależało mu na towarzystwie, wolał zostać w stadzie psów. Tak było wygodniej.
Nick na howrse.pl i/lub mail: ranczo2003

 http://fc07.deviantart.net/fs71/i/2012/222/6/6/stroh_picknick_by_alita_san-d5ak6c7.jpg
Imię: Vincent [Vini, V]
Płeć: Pies.
Wiek: 6 lat
Rasa: Owczarek Australijski
Głos: OVI - Miracle [Jako OVI]
Stanowisko: Nauczyciel wychowania
Partner: Wciąż szuka tej jedynej...
Młode: Może kiedyś...
Rodzina:
Matka - Veronigue
Ojciec - Pierre
Brat - Tomas
Urodziny: 10 dzień lata
Sektor: Navydeer
Cechy: Vincent jest psem bardzo nietypowym, niespotykanym. Nie chodzi w tym momencie o rasę, kolor sierści czy oczu. Chodzi tu właśnie o jego usposobienie.
Pies ten nie ma tylko jednej twarzy. Zmienia charakter co chwila. Ma on wiele niepokazanych jeszcze masek, które on sam jeszcze odkrywa. Nigdy nie można się niczego po nim spodziewać. Raz jest miły, uprzejmy i pomagający, a innym razem może być opryskliwy i pluć przysłowiowym jadem na wszystkich wokół. I to nie ważne czy to oni nadepnęli mu na odcisk czy może kto inni.
Pomimo zmienności charakterów jest on dość towarzyski. Co prawda nie lubi zatłoczonych miejsc, lecz nienawidzi także siedzieć sam. Tak więc, nie można brać go jako samotnika. Chętnie zawiera nowe znajomości, zarówno z płcią przeciwną jak i z psami.
Jest typowym dżentelmenem. Kiedy mu na kimś zależy stanie się romantyczny i opiekuńczy. Jednak, kiedy ktoś mu się nie spodoba nie pozostawi po nim suchej nitki. Jest to jedna z jego wad - zbyt wielka szczerość oraz wylewność. Zawsze powie to co mu leży na wątrobie, czy też sercu.
Zawsze twardo stąpa po ziemi i nie daje się z niej strącić, czy też wytrącić z równowagi. Żyje on zasadą "co cię nie zabije, to cię wzmocni".
Stara się być zawszę elegancki i zachowywać się z manierami. Nigdy nie łamie zasad, chyba że chodzi o czyjeś dobro.
Historia: Otóż Vini żył, żyje i jeszcze trochę będzie żył.
Jego historia nie różni się niczym od innych zwyczajnych psów... Dobra. Nie aż tak zwyczajnych. Jego rodzice wychowywali go na prawowitego władcę jednej z wielu francuskich sfor. Owszem był on przyszłym Alphą, pierworodnym synem Pierre oraz Veronigue.
Codziennie jego wychowawcy uczyli go manier dobrego zachowania i innych takich rzeczy, które musiał potrafić każdy przywódca sfory.
Już kiedy miał dwa lata zaczęły się pobory na jego żonę, przyszłą Alphę. Nie podobało mu się to, że to nie on, a jego rodzice decydowali o kandydatkach. Kiedy minął już rok, a nadal nie znaleziono potencjalnej partnerki dla V, wszyscy zaczęli tracić nadzieję, a Vincenty cierpliwość.
Postanowił odejść ze swej rodzinnej sfory i pozostać normalnym, przeciętnym psem.
Wędrował rok. Zatrzymywał się w wielu różnych sforach, lecz w żadnej nie było "tego czegoś". Wreszcie trafił on do Sfory Psiego Głosu. Widział że tam jest inaczej i stwierdził, iż zostanie na dłużej.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Nutty | Zuzka6410@wp.pl