Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daren. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daren. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 listopada 2014

Od Darena - CD historii Hockey'a

- Ciężko było cokolwiek zobaczyć w tej zamieci... - westchnęła suczka.
- Zamieci? - Hockey najwyraźniej nie wychodził z nory w ciągu ostatniej godziny.
- Sam zobacz - kiwnąłem głową w stronę wejścia.
Alfa wyjrzał na zewnątrz i chwilę potem schował zaśnieżony pysk do nory.
- W takich warunkach raczej nie uda wam się daleko zajść - mruknął. - Chyba najlepiej będzie, jeśli przeczekacie śnieżycę u mnie, a potem, jeśli nie masz nic przeciwko, pokażesz Herze tereny - kończąc zdanie Hockey zwrócił się do mnie.
- Jasne. Tym czasem możesz sobie wybrać jakieś stanowisko - zaproponowałem suczce.

Hera? Hockey?

*Zdaję sobie sprawę, że na Sforze jest teraz wiosna, ale kiedy zaczynałyśmy pisać te opowiadania była jeszcze zima, więc nie będę nagle zmieniać pory roku.

niedziela, 19 października 2014

Od Darena - CD historii Hery

Ruszyłem w stronę sektora Fallendeer, aby przedstawić Herę Hockey'owi. Cała Sfora była pokryta białym puchem, który skrzypiał pod naszymi łapami. Wokół nas wirowały śnieżynki, na szczęście nie na tyle mozno, żeby nazwać to śnieżycą. Chociaż mogło się to niedługo zmienić.
- Musimy szybko znaleźć ci jakąś norę, pogoda pewnie się niedługo pogorszy - mruknąłem.
- Tak, lepiej się pospieszmy. Wolałabym nie utknąć in the middle of nowhere zakopana w śniegu.
- W takim razie co powiesz na trochę biegania? Rozgrzejemy się i będzie szybciej. Same plusy.
- Okay, prowadź.
Ruszyliśmy biegiem. Gdy dotarliśmy na miejsce, śnieg padał już na prawdę mocno.
- Tędy! - wskazałem ledwo widoczne wejście.
Weszliśmy do nory i otrzepaliśmy się ze śniegu. Zerknąłem przed siebie.
- Cześć Hockey! Przyprowadziłem Herę, chciałaby dołączyć.
- ¡Hola! - przywitała się z uśmiechem suczka.

Hera? Hockey?

niedziela, 10 sierpnia 2014

Od Darena - CD historii Farta


Opowiedziałem Fartowi w dużym skrócie co porabiałem przez ostatnie kilka lat. Ten kiwał tylko głową, a gdy skończyłem powiedział:
- Ellie jest tutaj, w naszej sforze.
Zdecydowanie nie spodziewałem się usłyszeć czegoś takiego.
- Ellie żyje? I tu jest jakaś sfora?
- Odnowiona Sfora Psiego Głosu. Prowadzi ją Hockey, syn Dancer’a i Luny. Pamiętasz ich, prawda?
Pokiwałem głową w odpowiedzi.
- Ellie trafiła tu już jakiś czas temu. Spotkałem ją w lesie, a ona powiedziała mi, że ty i Aria nie żyjecie.
Nie wiedziałem co o tym wszystkim myśleć. Skoro Ellie tu jest, muszę się z nią jak najszybciej spotkać…
- Mógłbyś pokazać mi gdzie mieszka?
- Kawałek drogi stąd jest takie duże pole, powinieneś trafić – Fart wskazał łapą w kierunku owego miejsca.
- Dzięki. Lecę się z nią zobaczyć.
Chwilę później truchtałem przed siebie próbując nie zgubić drogi. Nie wyszło mi to jednak i po jakimś czasie nie miałem pojęcia gdzie jestem. Wtedy coś na mnie wpadło…

<CD tego opowiadania to opowiadanie od Susan, wstawione już jakiś czas temu>

wtorek, 17 czerwca 2014

Od Darena - CD historii Susan

Pole marzeń było piękne. Przypominało mi tereny dawnej Sfory, którą tak dobrze znałem... Otrząsnąłem się ze wspomnień. Muszę porozmawiać z Ellie.
Podziękowałem Susan, która uśmiechnęła się tylko i zawróciła, ruszając z powrotem ścieżką, którą tu przyszliśmy. Zacząłem się zastanawiać, jak znajdę moją siostrzenicę. Pole wyglądało na dość duże, a jej wygląd mógł się zmienić. Zacząłem biegać po okolicy, zaglądając w różne miejsca mogące być mieszkaniem psa. Nagle, po odgarnięciu wyjątkowo gęstej trawy, spotkałem się twarzą w twarz z wilkiem. A raczej wilczycą.
- Ellie - uśmiechnąłem się radośnie.
Nie była już małym, wesołym szczeniakiem. Wyglądała teraz zdecydowanie poważniej. Na moje słowa obróciła się szybko i wpatrywała się we mnie z niedowierzaniem.
- Dobrze jest widzieć cię całą i zdrową - odezwałem się znowu.
Ta cała sytuacja wydawała mi się tak nierzeczywista... Fakt, że Ellie przeżyła tamtego dnia i że znowu mogę się z nią spotkać.
- Wujek - powiedziała to tak, jakby upewniała się, czy ma rację.
- Owszem. Również cały i zdrowy.
- Myślałam, że nie żyjesz - mruknęła, wpatrując się w ziemię.
- A my myśleliśmy, że ty nie żyjesz.
Suczka podniosła na te słowa głowę.
- Myśleliśmy? W takim razie mama i tata...
- Mają się jak najlepiej, poza tym że strasznie za tobą tęsknią - odparłem z uśmiechem.
Na twarzy suczki pojawił się mały uśmiech.
- Myślę, że mamy sobie dużo do opowiedzenia.

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Od Darena - CD historii Susan

- Tutaj mieszkają Drin i Chili, nasza para beta. Wcześniej Drin był alfą. Tak na marginesie, jest synem Vivy - Susan wyczerpująco udzieliła mi informacji.
Otworzyłem szeroko oczy.
- Vivy? Tej Vivy?
- Owszem. Całkiem do siebie podobni.
Potruchtałem niepewnie przed siebie i po chwili zobaczyłem odwróconego do mnie tyłem Charta.
- Cześć.
Pies spojrzał na mnie i uśmiechnął się.
- Witaj. Nowy w Sforze?
- Tak i jednocześnie nie...
Drin zerknął na mnie zdzwiony.
- To długa historia...
Po jak najbardziej streszczonym opowiedzeniu mojej historii, beta powiedział mi, gdzie mieszka Ellie. Podziękowałem, pożegnałem się i wróciłem do lekko zniecierpliwionej Susan.
- Sorry, że tyle mi to zajęło - uśmiechnąłem się przepraszająco - wiesz jak to jest ze streszczaniem swojego życia.
- Nie ma sprawy. I co, wiesz już gdzie mieszka Ellie?
- W Fallendeer, na Polu marzeń. Miałem nadzieję, że mogłabyś mnie tam zaprowadzić...?

Susan? Mała prośba: opisanie spotkania Ellie i Darena zostaw mi :)

czwartek, 12 czerwca 2014

Od Darena - CD historii Susan

Przyglądałem się z zainteresowaniem Susan. Zapamiętałem ją jako szczeniaka, nie wiele młodszego ode mnie. Nigdy nie mieliśmy okazji na spędzenie ze sobą zbyt dużo czasu, jednak pamiętam, że kilka razy ze sobą rozmawialiśmy.
- Fart pokazał mi jak dojść do jaskini Ellie, ale trochę się zgubiłem... - przyznałem - więc, jeśli to nie problem, mogłabyś zaprowadzić mnie do Hockeya?
Susan zerknęła na mnie, potem na wiadro stojące obok niej, po czym znów w moją stronę.
- Mogę ponieść wiadro - zaoferowałem.

Susan?

wtorek, 10 czerwca 2014

Od Darena

Coś przede mną przebiegło. Małe i rude. Wiewiórka. Nie ma sensu jej gonić, za dużo roboty i za mało jedzenia. Lepiej wytropić coś większego... chociażby zająca.
Rozejrzałem się wokół siebie. Niedawno minąłem jakieś miasteczko i po kilku minutach biegu znalazłem się na polanie. Rosła na niej dość wysoka trawa, szansa na znalezienie tu zająca nie była więc najmniejsza. Kilka kroków za mną rozległ się szelest. Odwróciłem się szybko. A oto i on - zając. Rzuciłem się szybko przed siebie i już po chwili obiad był załatwiony. Zjadłem go ze smakiem i zadowolony potruchtałem w stronę pobliskiego lasu. A nóż znajdę tam jakąś rzeczkę, z której będę się mógł napić...
Najwyraźniej miałem szczęście, bowiem już po kilku krokach znalazłem strumyk. Zanurzyłem pysk w wodzie. Woda była chłodna i orzeźwiająca, idealna na ciepły, letni dzień. Od mojego ostatniego postoju minęło sporo czasu, postanowiłem więc odpocząć trochę. Położyłem się na ziemi i wsłuchując się w szum strumyka zacząłem drzemać, jednak usłyszałem czyjeś kroki - z pewnością były stawiane z ostrożnością, jednak szelest krzaków zdołał je zdradzić. Podszedłem powoli w stronę, z której dochodziły odgłosy i nagle stanąłem twarzą w twarz z wilkiem.
Otworzyłem szeroko oczy z niedowierzaniem.
- Fart?

Fart? Przywitaj ciepło swojego brata :P

Nowy pies w Sforze - Daren!

Oto dołącza, a raczej powraca, Daren! Niektórzy mogą go znać z poprzedniej wersji SPG, inni z formularza Ellie i Farta, cała reszta poznaje go teraz.
Nie wiem co jeszcze mogę napisać :P
 

Imię: Daren
Wiek: 5 lat
Płeć: pies
Rasa: mieszanka setera irlandzkiego i wilka
Głos: Kings of Leon - Closer
Cechy: Daren, tak jak za szczenięcych lat, jest psem ciekawym świata, uwielbiającym dowiadywać się nowych rzeczy - często zadaje przez to pytania, co po pewnym czasie może irytować innych. Kiedyś uczył się dużo o leczniczych właściwościach roślin, lubi więc spędzać czas z zielarzami i lekarzami. Jest typem empatycznym i współczującym, a także opiekuńczym i rodzinnym. Nie jest już za to tak energiczny jak kiedyś – stał się spokojnym psem z realistycznym podejściem do życia. Potrafi być dobrym dowódcą, jednak nie pragnie władzy. Daren nie lubi się kłócić ani walczyć - woli rozwiązywać problemy w dyplomatyczny sposób. Od czasu do czasu potrafi się "zawiesić" - patrzeć w przestrzeń i nic nie mówić, myśląc - o czym? Tego nikt nie wie.
Stanowisko: Zwiadowca Navydeer
Partner: Ma nadzieję na znalezienie kogoś, kto będzie do niego idealnie pasował.
Młode: Chciałby założyć rodzinę.
Rodzina: mama Lauren, tata Fritz (bardzo ich szanuje),którzy byli gammami a potem betami w starej wersji SPG, rodzeństwo – Aria, Silver, Fart (jako jedyny w Sforze) oraz siostrzenica Ellie
Urodziny: 14 dzień lata
Sektor: Navydeer - okolice Zakazanego Tunelu
Cechy: Daren, tak jak za szczenięcych lat, jest psem ciekawym świata, uwielbiającym dowiadywać się nowych rzeczy - często zadaje przez to pytania, co po pewnym czasie może irytować innych. jest także opiekuńczy i empatyczny. Nie jest już za to tak energiczny jak kiedyś – stał się spokojnym psem z realistycznym podejściem do życia. Potrafi być dobrym dowódcą, jednak nie pragnie władzy.
Historia: Daren urodził się w dawnej Sforze Psiego Głosu. Jego rodzice, Lauren i Fritz, byli gammami, a po jakimś czasie stali się betami. Daren wraz z rodzeństwem przeżył szczęśliwe dzieciństwo. Pies dużo nauczył się od rodziców i został zwiadowcą, tak jak jego ojciec. Zakochał się także w młodej alfie, choć nigdy nie znalazł okazji, by jej o tym powiedzieć. Jednak wkrótce po dorośnięciu Sfora rozpoczęła wojnę z ludźmi, co skończyło się tragicznie: wiele psów zginęło, zapanował chaos i SPG się rozpadła. Daren uciekł i po kilku dniach wpadł na siostrę, Arię. Razem szukali reszty rodziny i przyjaciół, jednak nikogo nie znaleźli. Postanowili więc powędrować na północ, próbując na nowo odnaleźć szczęście. Dużo podróżowali, od czasu do czasu zatrzymując się na trochę w różnych sforach. Jednak w jednej z nich zostali na dłużej - poznali tam psa - Arc'a - w którym po kilku miesiącach zakochała się Aria, jak się okazało - z wzajemnością. Postanowili we trójkę opuścić sforę i dalej wędrować po północy. Po jakimś czasie siostra Darena zaszła w ciążę i na świat przyszła Ellie. Rodzina żyła szczęśliwie, aż do pewnego dnia. Rozpętała się wyjątkowa mocna zamieć - nie widać było, gdzie się idzie. Psy nie zauważyły przez to przepaści, w którą spadły. Gdy Daren się ocknął, zaczął szukać reszty. Szybko znalazła Arc'a, a później razem odkopali Arię. Jednak mimo wielu godzin spędzonych na poszukiwaniach Ellie się nie odnalazła. Załamana trójka ruszył na południe, do rodzinnej sfory Arc'a. Po kilku miesiącach Daren postanowił kontynuować podróż i po pożegnaniu z rodziną ruszył przed siebie. Jakież było jego zaskoczenie, gdy po długiej wędrówce, odpoczywając, spotkał kogoś bardzo dobrze mu znanego...
Nick na howrse.pl i/lub mail:  Lemon Tree, lauria.white12@gmail.com