Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amica. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 kwietnia 2014

Od Amicy - CD hiatorii Saturna

Ty tego nie rozumiesz! Nie wiesz co mnie spotkało...ty masz spokojne życie...a ja, ja żyję w ciągłym strachu! - Spuściłam głowę. - Przepraszam, trochę mnie poniosło...
- Jak to nie rozumiem?!
- Tak, ty nic nie wiesz. Nic, a nic. Gdybyś był mną to wszystko byś zrozumiał, ale ty jesteś po prostu jak cała reszta. Myślałam, myślałam, że w końcu znalazłam taką osobę, która mnie zrozumie! Ale...jednak się myliłam. - Odwróciłam się i powoli zaczęłam odchodzić.


< Saturn? >

wtorek, 1 kwietnia 2014

Od Amicy - CD historii Saturna

- Tak myślisz?
- Tak.
- Ale będzie tyle rannych...a ja nawet nie pomogę, nie umiem opatrywać, ani leczyć.
- Tak wiem, ale możesz pomóc nam...patriotycznie, może coś napiszesz, jesteś przecież muzykiem.
- Tak, ale to nam wiele nie pomoże.
- Duchowo tak.
- Ale może w trochę innej sytuacji...
- No z jednej strony to masz rację.
- No właśnie! Wszyscy będą walczyć o wszystkich, a ja się chowam w kąt!
- Może nie musisz się chować. Mówisz, że jesteś nieśmiała, ale w głębi duszy wcale taka nie jesteś. W głębi jesteś odważna i - Urwał, bo mu przerwałam.
- Ale ty nic nie rozumiesz! To nie jest takie proste!

< Saturn? >

niedziela, 30 marca 2014

Od Amicy - CD historii Saturna

- Nie..o, tam jest! - Krzyknęłam zmieniając akcję.
- O! Faktycznie! - Szybko podbiegliśmy do Drina. Zaczęłam się jąkać, przez co to Saturn wszystko opowiedział.
- Dobrze, że mnie poinformowaliście, reszą ja się zajmę. - Powiedział poważnie Drin i odszedł.
- I co teraz? Co jak nam się nie uda?! - Powiedziałam dramatyzując.
- Nie wiem...
- Czy ty o tym myślałeś, że to wszystko może się zminić? To wszystko, całe nasze życie może zmienić się w istny horror! - Moje oczy gwałtownie powiększyły się.

< Saturn? >

piątek, 28 marca 2014

Od Amicy - CD historii Saturna

- To tam w oddali.- Pochyliłam się i zmrużyłam oczy.
- Co?!
- Ciiii... - Powoli zaczęłam się czołgać. Zatrzymałam się za krzakiem. Saturn leżał obok mnie.
- To...ona. - Patrzyliśmy na czarownicę, która chyba przemawiała do swojej armii. Zaczęłam się wsłuchiwać, dzięki czemu usłyszałam  jak mówi:
- Moi poddani! Przed nami jak sądzę dość prosta walka z tutejszymi psami! Zaatakujemy ich w nocy, w tedy będą już zupełnie nie będą mieli szans! Oczywiście nie w tą noc! W noc która nastąpi po nocy, która będzie po tej nocy, która będzie dziś! Jeśli ktoś czegoś nie rozumie, to rozkazuję mu nie zadawać pytań! - Rudzielec przestał przemawiać, a ja i mój towarzysz:
- I co my zrobimy?! - Przeraziłam się.


< Saturn? >

czwartek, 27 marca 2014

Od Amicy - CD historii Saturna

Patrzyłam jak odchodzi. Coś mnie nagle poruszyło. Ostrożnie ruszyłam za znajomym mi psem. 
- Yyy... za...zaczekaj! - Krzyknęłam przyśpieszając. Pies odwrócił się gwałtownie z uśmiechem.
- Więc jednak idziesz?
- Tak, chyba tak... - Powiedziałam nieśmiało.
- To dobrze, że się zdecydowałaś.
- Skoro tak mówisz...
- To idziemy?
- A wiesz gdzie oni są? - Zadałam mu pytanie, a on chwilę nie odpowiadał, aż w końcu powiedział:

< Saturn? >

środa, 26 marca 2014

Od Amicy

Biegłam między drzewami bojąc się, o wszystko, że wszystko się zmieni, że już nigdy nie będę mogła spokojnie żyć. Nagle zorientowałam się, że wpadłam na jakiegoś psa.
- P..p..prze..przepraszam...
- Nic się nie stało. - Pies był dość rozkojarzony. - Jestem Saturn. A ty?
- J...ja Amica. M...miło mi poznać.
- A dokąd się tak śpieszysz?
- Sama nie wiem, chyba próbuję uciec.
- Od problemów, prawda?
- Tak, właśnie od nich. Tyle strasznych rzeczy się tu teraz dzieje. Nie chcę się mieszać...

< Saturn? >

poniedziałek, 17 marca 2014

Od Amicy

To był poranek w którym już wszyscy wiedzieli o nadejściu "Rudej Wiedźmy". Chodziłam tylko za drzewami, aby nikt mnie nie dostrzegł, lecz nie wiem czy to działało. Byłam przerażona, starałam się znaleźć sobie jakąś kryjówkę, ale nic dobrego nie znalazłam... Nagle zrobiło się cicho...za cicho... Przełknęłam ślinę i zrobiłam krok w tył, lecz  to był błąd... Poczułam dyszenie na moim karku, obróciłam się i ujrzałam wielką armię, dziwnych psów, które są stworzone z jakiegoś pyłu lub magicznych nici, były one czarno-brązowe, miały w sobie też trochę blondu. Ale na pewno nie miały dobrych zamiarów, były ode mnie o wiele większe i przede wszystkim było ich pełno, cała masa takich olbrzymów, nie miałam z nimi szans, więc zaczęłam uciekać.
 
Nie goniły mnie, ale maszerowały dalej, jakby mnie nie było. Na środku drogi zauważyłam Atlantee (znam ją tylko z widzenia, ale znam jej imię) Dziwne psy były daleko w tyle.
- Szybko, uciekaj! - Krzyknęłam do suczki i pociągnęłam ją za sobą.
- Co? Czemu?! - Mówiła biegnąc nadal ze mną, ze względu na ostrożność.
- Oni, to jej wojownicy! Idą tu! - Powiedziałam drżącym głosem (nadal biegłyśmy).
- Trzeba powiedzieć o tym Drinowi! - Atlantee zepchnęła mnie na bok, przez co zmienił się kierunek naszej ucieczki. Po chwili znalazłyśmy się w jaskini Drina.
- Drin! Drin! - Krzyknęła moja towarzyszka.
- Drin...Drin... - Szepnęłam cicho i nieśmiało. Z ciemności wyłonił się nasz poszukiwany.
- O co chodzi? - Powiedział pies.
- Ooo, oni... - Powiedziałam cicho.
- Atlantee o co chodzi?! - Krzyknął tym razem do Atlantee, bo wiedział, że ode mnie się wiele nie dowie. Suczka szybko wszystko powiedziała, a Drin zmrużył oczy i bez słowa wybiegł z jaskini.
- Szybko! Uwaga! - Krzyczał na zewnątrz coś w tym stylu.
- I... i co my mamy teraz zrobić! - Krzyknęłam tym razem prawie nie jąkając się.
- N... nie wiem...nie mam pojęcia! - Wyżyła się moja nowa znajoma.
- Musimy coś z tym zrobić. Ukryć się. Tylko, żeby nas te dziwne psy nie znalazły.

< Atlantee? >

czwartek, 13 marca 2014

Nowa suczka w Sforze - Amica


Oto najnowsza suczka w naszej wspaniałej Sforze czyli - Amica. Myślę, że tak wspaniała suczka wywoła jeszcze więcej życia w naszej cudownej Sforze. Miałaś kilka błędów w swoim formularzu, ale nie jakoś pełno. Życzymy szczęścia!

Imię: Amica (czyt Amika)
Płeć: Suczka
Wiek: 2 lata
Rasa: Mieszaniec
Stanowisko: Muzyk
Partner: Brak, ale szuka.
Szczenięta: Brak
Rodzina: Nie zna
Urodziny: 5 dzień wiosny
Cechy: Amica jest nieśmiała i skryta. Przebywa raczej sama, ale ma kilka psów którym ufa i z którymi nie boi się pogadać. Suczka ta jest dość strachliwa w kwestii psów oczywiście. Mimo to wszystko uwielbia adrenalinę, często wybiera się do lasu i skacze po górach. Oprócz tego wszystkiego Amica uwielbia muzykę i całkowicie się jej oddaje. Jest zamknięta w sobie i czasem gdy ktoś do niej mówi to nie odpowiada, bo pogrąża się w swoich myślach.
Historia: Urodziła się w rodzinie niechciana, jej matka nie miała wpływu na wyrzucenie ją do lasu. Zrobiono to tylko kilka dni po jej urodzeniu, mała Amica nie miała by szans, gdyby nie napotkałaby na miłego bezdomnego psa, który nią się zajął. Po pewnym czasie psa który się nią zajmował złapali hycle. Miała wtedy dwa tygodnie, następnie wychowywała się sama. Nie miała z tym jakiś wielkich problemów, oprócz tego, że była bardzo samotna, nie miała z kim pogadać pożalić się...po czasie przyzwyczaiła się do tego. Miesiąc później w miejsce które zamieszkiwała przyjechali hycle, w wyniku tego zaczęła podróżować, po długiej wędrówce natrafiła na sforę.
Nick na howrse.pl: zwierzaczkosłodki