- Jestem Sacha la flur. - odpowiedziałam.
- Miło mi poznać. - powiedziałam.
- Mi też. - odpowiedział.
Mirage?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sacha La Fleur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sacha La Fleur. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 czerwca 2014
czwartek, 22 maja 2014
Walka Sachy La Fleur i Sephory!
Patrzyłam uważnie na Sephorę.
- Drin daj znak do walki.
Zaczęłam okrążać suczkę to samo zrobiła ona. Nie byłam pewna wygranej.
******
Po kilku minutach wskoczyłam na Sachę. Suczka przewróciła się i jakby nie oddychała. Czyżby umarła?
******
Sephora zainteresowała się tym, że leżę i podeszła i wtedy szybko wstałam, złapałam Sephorę za szyję i przewróciłam ją.
******
Nie dałam lekko za wygraną. Gdy leżałam na ziemi, złapałam Sachę za ogon, walnęłam nią o ziemię.
******
Piskałam cicho, Sephora odwróciła się i wtedy zaatakowałam - ugryzłam ją w nos.
******
Łał... nie zabolało mnie. Ta suka nawet nie wie jak walczyć. Gdy powiedziałam Sasze żeby się odwróciła, nagle walnęłam ją cegłą w głowę. Ugryzłam ją w ucho, nogi.
- Sacha, poddaj się, mam większe szanse i łatwo nie dam za wygraną.
******
- Really? - powiedziałam i rzuciłam się na jej kark i zrzuciłam suczkę z nóg, a następnie złapałam za szyję i nie puszczałam.
******
Po chwili wyrwałam się z jej pyska śmierdząceg. Następnie wycisnęłam mój ostry palec u łapki i wciskałam jej w gardło mocno, żeby się udusiła, a i jeszcze dałam jej kwasu cytrynowego do oczu.
******
Zamknęłam oczy i odkopnęłam ją, upadła na ostre kamienie, wstała, wtedy podbiegłam do niej i ugryzłam w łapę i pociągnęła za nią tak, aby Sephora się przewróciła i tak się stało.
******
- Sacha, ty kurde walczyć nie umisz. A i szczeniak lepiej walczy od ciebie!
Po chwili przewróciłam szpetną suczkę na ziemię. Głosno zawołałam:
- Ej, psy, patrzcie na Sachę!
Wszyskie psy zaczęły się śmiać z niej, że leży na ziemi.
******
Rzuciłam się na Sephorę i przewróciłam ją.
Odeszłam kawałek, wiedziałam co zrobi.
Seph wstała i skoczyła ja jednym krokiem odsunęłam się, a Sephora walnęła o ścianę.
- Ten się śmieje, co się śmieje ostatni, rozum też się liczy - powiedziałam.
******
- Łał, ale zaimponowałaś, a w ogóle to jaką jesteś rasą psa? Wiewiórki, małpy i kangura? - Zaśmiałam się.
Po chwili walnęłam suczkę szpetną o ziemię. Moje siostry również się śmiały z niej. Nagle wzięłam ją za łapę u nogi i walnęłam nią prosto o ziemię, aż zakrwawiła.
*******
Otarłam się z krwi.
- Patrz na siebie - powiedziałam.
Wzięłam pół cegły i rzuciłam w Sephorę, uderzyła w jej głowę. Zakrwawiła i straciła przytomność. Wykorzystałam okazję. Podbiegłam do niej i złapałam za kark.
******
- Tylko na to cię stać, o, patrz, urwisko.
Po chwili Sachę rzuciłam do wody i walnęłam kamieniem.
- Szerokiej drogi, Sacha.
*******
Umiem pływać! Płynęłam jeszcze chwilę, aż w końcu wydostałam się z wody, pobiegłam tam, gdzie była walka. Sephora stała a jej siostry mówiły, że jest najlepsza. Po cichu skradałam się. Wzięłam kilka kamieni, skoczyłam i uderzyłam kamieniami o nią, straciła przytomność.
*******
Po kilku minutach wstałam i zwróciłam się ledwo przytomnie do Hockeya:
- I jak, kto wygrał?
- Trochę wcześnie, ale jak na mnie, do tej pory Sacha La Fleur.
The end.
Zwycięzcą jest Sacha La Fleur, za co dostaje 20 LDK z konta Sephory.
- Drin daj znak do walki.
Zaczęłam okrążać suczkę to samo zrobiła ona. Nie byłam pewna wygranej.
******
Po kilku minutach wskoczyłam na Sachę. Suczka przewróciła się i jakby nie oddychała. Czyżby umarła?
******
Sephora zainteresowała się tym, że leżę i podeszła i wtedy szybko wstałam, złapałam Sephorę za szyję i przewróciłam ją.
******
Nie dałam lekko za wygraną. Gdy leżałam na ziemi, złapałam Sachę za ogon, walnęłam nią o ziemię.
******
Piskałam cicho, Sephora odwróciła się i wtedy zaatakowałam - ugryzłam ją w nos.
******
Łał... nie zabolało mnie. Ta suka nawet nie wie jak walczyć. Gdy powiedziałam Sasze żeby się odwróciła, nagle walnęłam ją cegłą w głowę. Ugryzłam ją w ucho, nogi.
- Sacha, poddaj się, mam większe szanse i łatwo nie dam za wygraną.
******
- Really? - powiedziałam i rzuciłam się na jej kark i zrzuciłam suczkę z nóg, a następnie złapałam za szyję i nie puszczałam.
******
Po chwili wyrwałam się z jej pyska śmierdząceg. Następnie wycisnęłam mój ostry palec u łapki i wciskałam jej w gardło mocno, żeby się udusiła, a i jeszcze dałam jej kwasu cytrynowego do oczu.
******
Zamknęłam oczy i odkopnęłam ją, upadła na ostre kamienie, wstała, wtedy podbiegłam do niej i ugryzłam w łapę i pociągnęła za nią tak, aby Sephora się przewróciła i tak się stało.
******
- Sacha, ty kurde walczyć nie umisz. A i szczeniak lepiej walczy od ciebie!
Po chwili przewróciłam szpetną suczkę na ziemię. Głosno zawołałam:
- Ej, psy, patrzcie na Sachę!
Wszyskie psy zaczęły się śmiać z niej, że leży na ziemi.
******
Rzuciłam się na Sephorę i przewróciłam ją.
Odeszłam kawałek, wiedziałam co zrobi.
Seph wstała i skoczyła ja jednym krokiem odsunęłam się, a Sephora walnęła o ścianę.
- Ten się śmieje, co się śmieje ostatni, rozum też się liczy - powiedziałam.
******
- Łał, ale zaimponowałaś, a w ogóle to jaką jesteś rasą psa? Wiewiórki, małpy i kangura? - Zaśmiałam się.
Po chwili walnęłam suczkę szpetną o ziemię. Moje siostry również się śmiały z niej. Nagle wzięłam ją za łapę u nogi i walnęłam nią prosto o ziemię, aż zakrwawiła.
*******
Otarłam się z krwi.
- Patrz na siebie - powiedziałam.
Wzięłam pół cegły i rzuciłam w Sephorę, uderzyła w jej głowę. Zakrwawiła i straciła przytomność. Wykorzystałam okazję. Podbiegłam do niej i złapałam za kark.
******
- Tylko na to cię stać, o, patrz, urwisko.
Po chwili Sachę rzuciłam do wody i walnęłam kamieniem.
- Szerokiej drogi, Sacha.
*******
Umiem pływać! Płynęłam jeszcze chwilę, aż w końcu wydostałam się z wody, pobiegłam tam, gdzie była walka. Sephora stała a jej siostry mówiły, że jest najlepsza. Po cichu skradałam się. Wzięłam kilka kamieni, skoczyłam i uderzyłam kamieniami o nią, straciła przytomność.
*******
Po kilku minutach wstałam i zwróciłam się ledwo przytomnie do Hockeya:
- I jak, kto wygrał?
- Trochę wcześnie, ale jak na mnie, do tej pory Sacha La Fleur.
The end.
Zwycięzcą jest Sacha La Fleur, za co dostaje 20 LDK z konta Sephory.
niedziela, 18 maja 2014
Walka!
Uwaga!
To już 3. walka na SPG Forever. Tym razem niemalże o coś :P
Mam nadzieję, że znacie reguły i czekam na podanie kwoty oraz całą walkę. Napiszcie mi też w trakcie, kiedy losować ;3
A tak wg... Walczyć będą...
Sacha La Fleur & Sephora
Od Sachy La Fleur - CD historii Hockey'a
Czułam się dziwnie jakoś.
- No dobra - powiedziałam.
Poszłam przed siebie i nie zauważyłam kamienia, potknęłam się o niego.
I wleciałam na Hockeya. Nasze nosy prawie się zetknęły. Nie zauważyłam czarnej suczki, która przechodziła. Od razu do mnie podeszła.
- Co ty sobie wyobrażasz? - syknęła.
- Coś - odpowiedziałam.
- Nie widzisz, że to alfa? Co zero szacunku. - powiedziała.
- Patrz na siebie, a nie... - powiedziałam.
- Taaa? - spytała.
- Wiesz co? Nie chce mi się z tobą gadać. - powiedziałam.
- Nawzajem - odpowiedziała. - I mam nadzieje, że cię już nie zobaczę. - powiedziała.
- A wiesz co, jak niby jesteś taka mądra to chcesz walki!? - spytałam.
Sephora? Nic innego wymyślić nie mogłam.
- No dobra - powiedziałam.
Poszłam przed siebie i nie zauważyłam kamienia, potknęłam się o niego.
I wleciałam na Hockeya. Nasze nosy prawie się zetknęły. Nie zauważyłam czarnej suczki, która przechodziła. Od razu do mnie podeszła.
- Co ty sobie wyobrażasz? - syknęła.
- Coś - odpowiedziałam.
- Nie widzisz, że to alfa? Co zero szacunku. - powiedziała.
- Patrz na siebie, a nie... - powiedziałam.
- Taaa? - spytała.
- Wiesz co? Nie chce mi się z tobą gadać. - powiedziałam.
- Nawzajem - odpowiedziała. - I mam nadzieje, że cię już nie zobaczę. - powiedziała.
- A wiesz co, jak niby jesteś taka mądra to chcesz walki!? - spytałam.
Sephora? Nic innego wymyślić nie mogłam.
Od Sachy - CD historii Hockey'a
- Niech zgadnę, tak spełniają się marzenia? - spytałam.
- Niezupełnie. Krąży legenda, że tam odnaleziono złotą skrzynie Romba. - powiedział Hockey - Niektóre psy jej szukają, a inne nie, bo mogą to być marzenia straszne i te psy nawet o nich nie wiedzą. - powiedział Hockey.
- A mieszkają tam jakieś psy?
- Tak, Ellie, Jason, Cochise, Katherine. - powiedział.
Po tej rozmowie poszliśmy na pole marzeń.
- Ładne i to bardzo. - powiedziałam - No to gdzie teraz?
Hockey?
- Niezupełnie. Krąży legenda, że tam odnaleziono złotą skrzynie Romba. - powiedział Hockey - Niektóre psy jej szukają, a inne nie, bo mogą to być marzenia straszne i te psy nawet o nich nie wiedzą. - powiedział Hockey.
- A mieszkają tam jakieś psy?
- Tak, Ellie, Jason, Cochise, Katherine. - powiedział.
Po tej rozmowie poszliśmy na pole marzeń.
- Ładne i to bardzo. - powiedziałam - No to gdzie teraz?
Hockey?
sobota, 17 maja 2014
Od Sachy
Szłam sobie, byłam nowa. Ten alfa był piękny. Postanowiłam go lepiej poznać. Szłam i ujrzałam jego czarną sierść.
Podeszłam do niego.
- Hej! - powiedziałam.
- O witaj Sacha. - powiedział.
- Jestem tu nowa i chciałabym żebyś mnie oprowadził, jak możesz i masz czas . - powiedziałam.
Podeszłam do niego.
- Hej! - powiedziałam.
- O witaj Sacha. - powiedział.
- Jestem tu nowa i chciałabym żebyś mnie oprowadził, jak możesz i masz czas . - powiedziałam.
Hockey?
Nowa suczka w Sforze - Sacha La Fleur!
No i kolejna bohaterka znanej "powieści", jednocześnie następna suczka należąca do MonAndKlau - Sacha La Fleur!

Imię: Sacha La Fleur (W skrócie Sacha)
Płeć: Suczka
Wiek: 3 lata
Rasa: Seter Irlandzki
Głos: Sheena Easton - Cout Me Out
Stanowisko: Śpiewaczka
Partner: Zakochana w..
Młode: Brak
Rodzina: Mili, matka, Champion, ojciec
Urodziny: 8 dzień lata
Sektor: Navydeer
Cechy: Miła, romantyczna, dobra, nieufna
Historia: Wychowała się w hodowli jako championka. Lecz to ją nie kręciło, uciekła i śpiewała, poznała dwa psy Charliego i A'psika. Oni gdzieś odeszli ale ona poszła za nimi tutaj.
Nick na howrse.pl: MonAndKlau
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)