Szłam od kilku dni. Wiatr hulał i mierzwił mi sierść. Uciekłam ze
szkolenia, myślałam, jak wrócę to mnie zabiją... Gorączkowo myślałam jak
wrócić do domu. Węszyłam, chodziłam wte i we wte, szukając
jakiegokolwiek tropu.
- Co robisz? - głos zaskoczył mnie od tyłu. Błyskawicznie się
odwróciłam i ujrzałam psa. Mieszankę, jak na mój nos, setera i wilka.
- I caza. To znaczy, tropię. Nie widać? - odparłam trochę niegrzecznie. - Sorry, zgubiłam się. Ze szkolenia.
- Wyszkolony pies się zgubił? - pies się zaśmiał. Był niższy ode mnie, ale i tak pewnie szybszy.
- Mały, ty mnie lepiej nie denerwuj... - powiedziałam, przez zaciśnięte zęby. - Jak się nazywasz? Ja Hera.
- Daren - odparł pies. - To mówisz, że się zgubiłaś?
- Tak. Wiesz może jak trafić do ośrodka szkoleniowego dla owczarków, Green Home, nr 56?
- Że czego, dla kogo, i jak? - drażnił się Daren. - Nie wiem. Ale wiem, że tu jest sfora, która chętnie cię przyjmie.
- Dobra... dołączę z chęcią, ale jak przyjdą po mnie ludzie, mówię adiós!
- Skąd znasz hiszpański?
- Się zna, po tych misjach z ludźmi. Dobra, empresas, zaprowadzisz mnie na tereny?
- Empresas?
- Huh... kompanie, zaprowadzisz mnie na tereny?
- Ach. Jasne.
Ruszyłam za psem.
Daren?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hera. Pokaż wszystkie posty
piątek, 17 października 2014
Od Hery
Szłam od kilku dni. Wiatr hulał, i mierzwił mi sierść. Uciekłam ze szkolenia, myślałam, jak wrócę to mnie zabiją... Gorączkowo myślałam jak wrócić do domu. Węszyłam, chodziłam wte i we wte, szukając jakiegokolwiek tropu.
- Co robisz? - głos zaskoczył mnie od tyłu. Błyskawicznie się odwróciłam, i ujrzałam psa. Mieszankę, jak na mój nos, setera i wilka.
- I caza.To znaczy, tropię. Nie widać? - odparłam trochę niegrzecznie. - Sorry, zgubiłam się. Ze szkolenia.
- Wyszkolony pies się zgubił? - pies się zaśmiał. Był niższy ode mnie, ale i tak pewnie szybszy.
- Mały, ty mnie lepiej nie denerwuj... - powiedziałam, przez zaciśnięte zęby. - Jak się nazywasz? Ja Hera.
- Daren - odparł pies. - To mówisz, że się zgubiłaś?
- Tak. Wiesz może jak trafić do ośrodka szkoleniowego dla owczarków, Green Home, nr 56?
- Że czego, dla kogo, i jak? - drażnił się Daren. - Nie wiem. Ale wiem, że tu jest sfora, która chętnie cię przyjmie.
- Dobra... dołączę z chęcią, ale jak przyjdą po mnie ludzie, mówię adiós!
- Skąd znasz hiszpański?
- Się zna, po tych misjach z ludźmi. Dobra, empresas, zaprowadzisz mnie na tereny?
- Empresas?
- Huh... kompanie, zaprowadzisz mnie na tereny?
- Ach. Jasne.
Ruszyłam za psem.
<Daren?>
- Co robisz? - głos zaskoczył mnie od tyłu. Błyskawicznie się odwróciłam, i ujrzałam psa. Mieszankę, jak na mój nos, setera i wilka.
- I caza.To znaczy, tropię. Nie widać? - odparłam trochę niegrzecznie. - Sorry, zgubiłam się. Ze szkolenia.
- Wyszkolony pies się zgubił? - pies się zaśmiał. Był niższy ode mnie, ale i tak pewnie szybszy.
- Mały, ty mnie lepiej nie denerwuj... - powiedziałam, przez zaciśnięte zęby. - Jak się nazywasz? Ja Hera.
- Daren - odparł pies. - To mówisz, że się zgubiłaś?
- Tak. Wiesz może jak trafić do ośrodka szkoleniowego dla owczarków, Green Home, nr 56?
- Że czego, dla kogo, i jak? - drażnił się Daren. - Nie wiem. Ale wiem, że tu jest sfora, która chętnie cię przyjmie.
- Dobra... dołączę z chęcią, ale jak przyjdą po mnie ludzie, mówię adiós!
- Skąd znasz hiszpański?
- Się zna, po tych misjach z ludźmi. Dobra, empresas, zaprowadzisz mnie na tereny?
- Empresas?
- Huh... kompanie, zaprowadzisz mnie na tereny?
- Ach. Jasne.
Ruszyłam za psem.
<Daren?>
poniedziałek, 13 października 2014
Nowa suczka w Sforze - Hera!
Pragnę przedstawić Wam kolejną suczkę rasy owczarek niemiecki - Herę, należącą do RitaKota009!
Do tego zauroczoną Basterem... Powodzenia życzę!

Imię: Hera
Płeć: Suczka
Wiek: 3 lata
Rasa: owczarek niemiecki (krótkowłosy)
Głos: Lorde - Royals
Stanowisko: obrończyni (ogólna)
Partner: podoba jej się Baster.
Młode: brak, ale chce mieć
Rodzina: brak w sforze
Urodziny: 4 dzień zimy
Sektor: Navydeer (Las Wrzosowy)
Cechy: Hera to miła, pomocna i inteligentna suczka. Uwielbia przygody i adrenalinę. Ma swoje zasady, ale umie się dostosować do cudzych. Jest opiekuńcza, czuła i rodzinna. Gdy wpakuje się w tarapaty, często umie z nich wybrnąć dzięki swojemu gadulstwu, a nie sile. Kocha zabawę, jest szalona. Lubi rozśmieszać innych. Jest przyjazna i romantyczna. Na co dzień jest wesoła, ale zdarzy jej się pogrążyć w smutku. Nie boi się byle czego - nie należy do płochliwych psów. Jest uparta (w dobrym tego słowa znaczeniu). Zawsze dąży do celu. Lubi od czasu do czasu pobyć sama, aby przemyśleć to i owo.
Historia: Kiedyś Hera należała do rasowej hodowli owczarków niemieckich. Pewnego dnia na szkoleniu, zauważyła uciekającą sarnę, więc pobiegła za nią. Dotarła do wielkiego lasu, a sarna zniknęła. Niestety, gdy Hera chciała zawrócić, jej ślady tajemniczo zniknęły... więc zaczęła wędrować aż dotarła do Sfory Psiego Głosu.
Nick na howrse.pl i/lub mail: RitaKota009
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)