Spojrzałem na Gourę. Ujrzałem kształt wilka. Szybko wstałem i rzuciłem się na wilka. Goura nie ucierpiała ja z resztą też.
-Dziękuję-powiedzuala
-Proszę-odpowiedziałem
<Goura?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terror. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 sierpnia 2015
Od Terror'a - CD historii Goury
czwartek, 30 lipca 2015
Od Terror'a - CD historii Goury
- Dokładnie-odpowiedziałem
Widziałem w oczach Goury strach.
- Czegoś się boisz?-zapytałem
- Nie!-odpowiedziała i wyszła z Groty Medyków.
Nagle do mojego łoża podeszła Verie
- Możesz już opuścić Grotę. Jesteś już zdrowy jak ryba.-uśmiechnęła się
- Dziękuję za opiekę-powiedziałem i wyszedłem
Ugh... Nareszcie mogę zjeść sarninę ,a może coś innego? Nie wiem. Może tak naprawdę ja nie jestem głodny? Na wszelki przegryzę zająca. Poszedłem przed siebie. Nagle zauważyłem kicającego zająca.
- Będziesz mój...-powiedziałem w myśli i zabiłem go.
Po 10 minutach po zającu zostały tylko i wyłącznie kości. Nawet był dobry.
- Cześć -powiedziała Goura z kamienną twarzą
- Ym.. Cześć-odpowiedziałem
- Chcę ci coś powiedzieć...-zaczęła
- Wal śmiało-powiedziałem
<Goura?>
Widziałem w oczach Goury strach.
- Czegoś się boisz?-zapytałem
- Nie!-odpowiedziała i wyszła z Groty Medyków.
Nagle do mojego łoża podeszła Verie
- Możesz już opuścić Grotę. Jesteś już zdrowy jak ryba.-uśmiechnęła się
- Dziękuję za opiekę-powiedziałem i wyszedłem
Ugh... Nareszcie mogę zjeść sarninę ,a może coś innego? Nie wiem. Może tak naprawdę ja nie jestem głodny? Na wszelki przegryzę zająca. Poszedłem przed siebie. Nagle zauważyłem kicającego zająca.
- Będziesz mój...-powiedziałem w myśli i zabiłem go.
Po 10 minutach po zającu zostały tylko i wyłącznie kości. Nawet był dobry.
- Cześć -powiedziała Goura z kamienną twarzą
- Ym.. Cześć-odpowiedziałem
- Chcę ci coś powiedzieć...-zaczęła
- Wal śmiało-powiedziałem
<Goura?>
Od Terror'a - CD historii Goury
- Ty i ciąża?-spojrzałem i chciałem zacząć się śmiać ,ale nie zrobiłem tego.
- Tak ,dokładnie.- suczka powiedziała i wyszła
- Jak nie lubisz sarniny ,to mogłaś mi od razu powiedzieć, ale okay.-powiedziałem
- Wiesz co ja muszę już iść-odpowiedziała i wyszła
Gdy zobaczyłem ,że odeszła wystarczająco daleko wybuchłem śmiechem.
- Terror? -zapytał znajomy mi głos
Odwróciłem głowę i ujrzałem Verie.
- Jak się czujesz?-zapytała
- Dobrze-odpowiedziałem
- Okay. Przyszłam zapytać jak się czujesz. Żegnaj.-powiedziała i wyszła
Jak zwykle poszedłem na spacer.
- O nie...-powiedziałem pod nosem i zauważyłem 4 wilki nie ze sfory.
Szybko pobiegłem w ich stronę i zrobiłem się oschły.
- Czego tutaj szukacie!-warknąłem
- Takich piesków jak ty!- podbiegł i otworzył szczękę
Ugryzłem go ,a on mnie. Ja ugryzłem go w szyję ,a on mnie w łapę. Ukrywałem jednak ,że boli mnie łapa. Trudno! Jestem twardy i zabiłem wszystkie wilki. Na moim ciele pojawiły się nowe obrażenia. Byłem słaby.
- Auuu! -zawyłem
Zemdlałem. Obudziłem się już w szpitalu. Nade mną stała Goura.
<Goura?>
- Tak ,dokładnie.- suczka powiedziała i wyszła
- Jak nie lubisz sarniny ,to mogłaś mi od razu powiedzieć, ale okay.-powiedziałem
- Wiesz co ja muszę już iść-odpowiedziała i wyszła
Gdy zobaczyłem ,że odeszła wystarczająco daleko wybuchłem śmiechem.
- Terror? -zapytał znajomy mi głos
Odwróciłem głowę i ujrzałem Verie.
- Jak się czujesz?-zapytała
- Dobrze-odpowiedziałem
- Okay. Przyszłam zapytać jak się czujesz. Żegnaj.-powiedziała i wyszła
Jak zwykle poszedłem na spacer.
- O nie...-powiedziałem pod nosem i zauważyłem 4 wilki nie ze sfory.
Szybko pobiegłem w ich stronę i zrobiłem się oschły.
- Czego tutaj szukacie!-warknąłem
- Takich piesków jak ty!- podbiegł i otworzył szczękę
Ugryzłem go ,a on mnie. Ja ugryzłem go w szyję ,a on mnie w łapę. Ukrywałem jednak ,że boli mnie łapa. Trudno! Jestem twardy i zabiłem wszystkie wilki. Na moim ciele pojawiły się nowe obrażenia. Byłem słaby.
- Auuu! -zawyłem
Zemdlałem. Obudziłem się już w szpitalu. Nade mną stała Goura.
<Goura?>
środa, 29 lipca 2015
Od Terror'a - CD historii Goury
- Wodospad rożka-odpowiedziałem z lekkim uśmiechem na twarzy
- Dobra! -powiedziała i zaczęła biec
- Hehe-zaśmiałem się pod nosem
Gdy byliśmy przy wodospadzie zauważyłem sarnę.
- Wyobrażasz sobie jak smakuje jej mięso...-rozmarzałem
- Nie gadaj tyle tylko ugryź ją!-powiedziała
- Ok-odpowiedziałem i skoczyłem na sarnę
- Po niej!-krzyknąłem - No chodź co sie tak patrzysz!
Goura podeszła i wzięła kęsa.
- Dobre.-powiedziała
- Jak chcesz to weź całego-powiedziałem
<Goura?>
- Dobra! -powiedziała i zaczęła biec
- Hehe-zaśmiałem się pod nosem
Gdy byliśmy przy wodospadzie zauważyłem sarnę.
- Wyobrażasz sobie jak smakuje jej mięso...-rozmarzałem
- Nie gadaj tyle tylko ugryź ją!-powiedziała
- Ok-odpowiedziałem i skoczyłem na sarnę
- Po niej!-krzyknąłem - No chodź co sie tak patrzysz!
Goura podeszła i wzięła kęsa.
- Dobre.-powiedziała
- Jak chcesz to weź całego-powiedziałem
<Goura?>
Od Terror'a
Gdy wyszedłem ze szpitala ucieszyłem się na myśl ,że będę mógł w końcu zjeść coś pożądnego! Jedzenie w szpitalu smakowało codziennie tak samo (papka ze szpinaku).
Nagle zauważyłem sarnę.
- O! Chyba one mnie lubią. Ha ha...-powiedziałem sam do siebie
Nagle zza drzew wyskoczyła suczka i za jednym gryzem zabiła sarnę.
-Ej! To była moja sarna!-powiedziałem oburzony
-Mogłeś biec szybciej!-zaśmiała się
-Fakt...-powiedziałem
- A tak w ogóle jak się nazywasz?-zapytała
- Terror. A ty?-zapytałem
- Goura.-odpowiedziała
- Dobra ja już idę.-powiedziałem
- Zaczekaj!-zatrzymała mnie Goura i stanęła przede mną.
<Goura?>
Nagle zauważyłem sarnę.
- O! Chyba one mnie lubią. Ha ha...-powiedziałem sam do siebie
Nagle zza drzew wyskoczyła suczka i za jednym gryzem zabiła sarnę.
-Ej! To była moja sarna!-powiedziałem oburzony
-Mogłeś biec szybciej!-zaśmiała się
-Fakt...-powiedziałem
- A tak w ogóle jak się nazywasz?-zapytała
- Terror. A ty?-zapytałem
- Goura.-odpowiedziała
- Dobra ja już idę.-powiedziałem
- Zaczekaj!-zatrzymała mnie Goura i stanęła przede mną.
<Goura?>
wtorek, 28 lipca 2015
Od Terror'a
Gdy obudziłem się ktoś przykuł mój wzrok. To była duża sarna!
- Mała ,będziesz w moim brzuszku! -krzyknąłem
Szybko wstałem i wybiegłem z mieszkania. Oczywiście wpadłem na kogoś ,by w końcu to ja.
- Sorry-rzuciłem i pobiegłem za sarną
- Nic się nie stało...-powiedział pies/suczka (byłem zajęty myśleniem jak zjem tą sarnę).
Nareszcie! Sarna jest tylko i wyłącznie moja! Buhahahahaha!
- Gdzie ja jestem? -zapytałem się sam siebie
- Jesteś w lesie odpowiedział mi głos
- Kim ty jesteś? -zapytałem się -Zostaw moją sarenkę! -powiedziałem
- Ivy. Nie chcę twojej sarny. Mam swoją. -odpowiedziała
- Terror-powiedziałem i ruszyłem przed siebie ,a w zębach miałem sarnę
Nagle wpadłem w drzewo. Zemdlałem. Obudziłem się w szpitalu. Nade mną stała Ivy i Verona.
- Gdzie ...-nie zdążyłem dokończyć i odr azu dostałem odpowiedź
- W szpitalu-odpowiedziała Ivy
- Aha-odpowiedziałem i złapałem się za głowę
Ivy? Lub ktoś inny?
- Mała ,będziesz w moim brzuszku! -krzyknąłem
Szybko wstałem i wybiegłem z mieszkania. Oczywiście wpadłem na kogoś ,by w końcu to ja.
- Sorry-rzuciłem i pobiegłem za sarną
- Nic się nie stało...-powiedział pies/suczka (byłem zajęty myśleniem jak zjem tą sarnę).
Nareszcie! Sarna jest tylko i wyłącznie moja! Buhahahahaha!
- Gdzie ja jestem? -zapytałem się sam siebie
- Jesteś w lesie odpowiedział mi głos
- Kim ty jesteś? -zapytałem się -Zostaw moją sarenkę! -powiedziałem
- Ivy. Nie chcę twojej sarny. Mam swoją. -odpowiedziała
- Terror-powiedziałem i ruszyłem przed siebie ,a w zębach miałem sarnę
Nagle wpadłem w drzewo. Zemdlałem. Obudziłem się w szpitalu. Nade mną stała Ivy i Verona.
- Gdzie ...-nie zdążyłem dokończyć i odr azu dostałem odpowiedź
- W szpitalu-odpowiedziała Ivy
- Aha-odpowiedziałem i złapałem się za głowę
Ivy? Lub ktoś inny?
czwartek, 23 lipca 2015
Nowy pies w Sforze - Terror!
Ola znalazła konia powróciła do SPG! Powitajmy jej psa, Terrora, który jest kuzynem Rambo.

Imię: Terror
Płeć: Pies.
Wiek: 4 lata.
Rasa: Owczarek niemiecki (krótkowłosy, czarny)
Głos: Gunther - Ding Dong Song
Stanowisko: Morderca.
Partner: Spróbuj!
Młode: Niet.
Rodzina: Mama -Volta
Tata - Armanii
Siostry - Terra, Lorelei
Bracia - Zeus, Sambor
Kuzyn - Rambo (jakiś czas temu opuścił sforę, był on border collie)
Urodziny: 20 dzień lata.
Sektor: Navydeer.
Cechy: Dość oschły, męski pies. Nie wie co to strach. Przy tym romantyczny, gdy zakocha się w suczce startuje do niej od razu. Nadzwyczaj odważny i dzielny.
Historia: Urodził się poza sforą, a tak dokładnie w hodowli swojej rasy. Zawsze był kochany przez Rambo i resztę rodziny. Wykazywał się walecznością i uczciwością i tak mu pozostało aż do dzisiaj.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Ola znalazła konia
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)