Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lacus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lacus. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 sierpnia 2017

Od Lacusa - CD historii Caffeine

Wzruszyłem ramionami, optymizm suczki cały czas mnie zadziwiał. Ruszyliśmy do miasteczka zwanego Pyskowice. Podobno mieszkają tam ludzie, ale pomimo tego i tak tam poszliśmy. Po jakimś czasie byliśmy już u celu, ludzie dreptali swoimi ścieżkami. Dwunożni nie zwracali na nas uwagi,.
-Mamo, zobacz jakie ładne pieski!- wykrzyczało nagle jakieś dziecko, podniosłem wzrok ze swoich łap, moim oczom ukazało się ludzkie dziecko które zbliżało się teraz do Coffe. Nie wiedziałem jak mam zareagować więc obserwowałem zaistniałą sytuację. W końcu dzieciak zostawił moją towarzyszkę i skierował się w moją stronę. 
-Staś!- usłyszałem nagle dorosły głos kobiety- Zostaw te psy, mogą mieć wściekliznę!- skarciła swojego syna i trzymając go za rękę odeszła. Starałem się nie wybuchnąć śmiechem, ale słabo mi to wychodziło co musiało wyglądać komicznie. W jednej chwili ja i Coffe wybuchliśmy śmiechem. 
-Lepiej wracajmy, za dużo ludzi się tu kręci- powiedziałem odwracając się w stronę terenów sfory. Jednak mała suczka uparcie stała w jednym miejscu. 

Coffe?

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Od Lacusa - CD historii Caffeine

Wzruszyłem ramionami
-Będziemy spać pod gołym niebem- powiedziałem, suczka przytaknęła
-To dobry pomysł- oznajmiła
-Przynajmniej zobaczymy wschód słońca- stwierdziłem wpatrując się niemrawo w gwiazdy. Coffe położyła się na ziemi i już po chwili była zwinięta w kulkę. Ja także położyłem się, oczywiście w odpowiedniej odległości od mojej towarzyszki która już smacznie spała. Po chwili także odpłynąłem do krainy snów.
~Timeskip~
Obudziłem się, idealnie przed wschodem słońca. Szybko zacząłem potrząsać Coffe
-Co jest?- spytała zaspanym głosem
-Wschód słońca- powiedziałem ziewając, suczka szybko podniosła się. Odwróciliśmy się w stronę wschodu, słońce powoli podnosiło się i dawało światło które oświetlało tereny sfory. Westchnąłem, w tamtej chwili wiatr zawiał w naszą stronę.
-Pod wiatr- wymruczałem
-Co?- spytała suczka która widocznie nie usłyszała tego co mówię
-Nic, nic- powiedziałem wpatrując się w horyzont.

Coffee?

Od Lacusa - CD historii Caffeine

-Jeśli chodzi o to co robię w sforze to jestem czatującym- powiedziałem- A ty?- spytałem
-Ja jestem naganiającą- odpowiedziała, przytaknąłem. Siedzieliśmy w ciszy, w głowie próbowałem wymyślić jakiś temat do rozmowy, ale w głowie miałem tylko pustkę. Wbiłem wzrok w horyzont, dzień dzisiejszy był naprawdę gorący. Najgorsze było to że woda morska była słona i nie dało się z niej napić, a wokół nas było tylko morze.
-Miałeś kiedyś kogoś?- z zamyślenia wyrwał mnie głos Coffe
-Nie, nie miałem- odpowiedziałem, suczka przytaknęła. Rozmowa znów wygasła i siedzieliśmy w milczeniu. Nie mogłem wytrzymać z gorąca, wstałem i cofnąłem się kilka kroków. Zacząłem biec, na krawędzi wysepki wybiłem się, z wielkim pluskiem wylądowałem w morskiej wodzie. Temperatura morza była idealna, nie za zimna i nie za ciepła, ale idealna aby się ochłodzić. Popływałem chwilę a potem wróciłem znowu na ląd. Otrzepałem wodę z futra przy tym ochlapując moją towarzyszkę. Ta zachichotała. Położyłem się na ziemi.

Coffe?

Od Lacus'a CD. historii Akiry


Właśnie tego dnia przez moje lenistwo zabrakło jedzenia w spiżarni, postanowiłem udać się na polowanie. Ziewnąłem po czym skierowałem się do wyjścia z mojego domu. Zacząłem węszyć w zamiarze znalezienia czegoś dużego, ale na to na razie się nie zapowiadało. W tej chwili uświadomiłem że jest wczesna godzina i mam dużo czasu. Biegałem po całym lesie wrzosowym aż do momentu że stwierdziłem powinność zmiany miejsca. Zacząłem biec szybciej, dotarłem do jakiegoś innego lasu, nie wiem jak, nigdy mnie nie było w tym miejscu. Znów zacząłem poszukiwanie zdobyczy, tym razem do mich nozdrzy dotarł także zapach sarny. Na całe szczęście wiatr wiał w moją stronę więc mam dużą szansę aby wrócić z czymś do domu. Zacząłem się skradać w stronę źródła zapachu, aż zobaczyłem sarnę, od tamtego momentu jeszcze bardziej uważałem aby nie nastąpić na żadną gałązkę. Gdy już byłem wystarczająco blisko przygotowałem się do biegu. W momencie mojego startu sarna także wystartowała, lecz ja biegłem wystarczająco szybko aby podgryzać jej nogi od tyłu. Z powodu bólu sarna padła za ziemię, przytrzymałem ją łapą na wypadek jej ucieczki,krótką chwilę potem przegryzłam jej tętnicę. Byłem bardzo głodny więc zjadłem trochę na miejscu przez co z martwego ciała wydobył się kuszący zapach. Byłem najedzony, więc postanowiłem chwilę odpocząć w zaroślach obok. Po około 30 minutach do mojej sarny przyszedł jakiś pies, z mojego gardła wydobyło się głośne warczenie.
-Nie wiedziałem, że to czyjeś- parsknął a następnie odsunął od mojego obiadu. 
-Nic się nie stało- powiedziałem wychodząc z zarośli- Jak ci na imię? Jestem Lacus- zadałem pytanie i wyciągnąłem do psa łapę
-Miło mi ciebie poznać, jestem Akira- powiedział po czym złapał za wyciągniętą wcześniej kończynę.

<Akira?>

wtorek, 1 sierpnia 2017

Od Lacus'a- CD. historii Caffeine


Przytaknąłem z szerokim uśmiechem, Caffeine wygląda na miłą i wesołą suczkę. Rozpoczęliśmy wędrówkę po terenach sfory. Z początku przechodziliśmy obok lasu wrzosowego gdzie oboje mieszkaliśmy. Pokazałem suczce swoją jaskinię która znajdywała się obok dużego drzewa. Kilkadziesiąt metrów dalej mieszkała samiczka, jej norka znajdowała się na wprost złamanego pnia. Tak właśnie zapamiętuje różne miejsca poprzez szczegóły. Potem szliśmy cały czas na wprost i natrafiliśmy na most, za którym dało się zobaczyć mały malowniczy wodospad.
-Ale tu romantycznie!- powiedziała z zachwytem Caffeine, a ja przytaknąłem tylko. Suczka miała rację, to miejsce jest naprawdę romantyczne co widać po ilości par które tędy przechodzą. Miałem nadzieję że nikt nie postrzega mnie i małej suczki jako parę. Kontynuowaliśmy naszą wędrówkę po terenach sfory. Napotkaliśmy po drodze jeszcze starą linię kolejową nad którą tworzył się niesamowity tunel, tym razem suczka nie komentowała tego miejsca tylko z zachwytem rozglądała się po otoczeniu. W czasie drogi widywaliśmy jeszcze dużo miejsc do których nie wchodziliśmy na przykład taki dziwny las który miał tylko krzywe drzewa,biła od niego dziwna aura która odpychała od siebie odwiedzających. W końcu dotarliśmy do najpiękniejszego moim zdaniem miejsca na ziemi, prowadził tam tunel z drzew o pięknych kwiatach, a na końcu był piękny tajemniczy ogród...

<Coffeine?>

Od Lacus'a

Tego dnia wyszedłem z mojej jaskini która znajduje się w lesie wrzosowym. Lubię to miejsce, zawsze znajduję, zawsze tu jest dużo zapachów, bardzo mnie to cieszy. Zacząłem biec truchtem nad jezioro. Moje imię wywodzi się od jeziora, moja mama mnie tak nazwała, ponieważ mówiła mi, że jak tylko otworzyłem oczy to od razu skojarzyły się jej z jeziorem. Zanim się obejrzałem już byłem u celu swojej wędrówki, podszedłem wolnym krokiem do tafli wody i przybliżyłem do niej pysk aby zaspokoić pragnienie. Podniosłem głowę i już chciałem wracać, ale na mojej drodze stał jakiś pies lub suka.
-Dzień dobry- przywitałem się.

<Ktosiu?>

Na przyszłość proszę o dłuższe opowiadania!

Nowy pies w Sforze - Lacus!

Powitajmy Lacusa należącego do ani778!
Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na długo :D

Imię: Lacus (łac. jezioro)
Płeć: pies
Wiek: 3 lata
Rasa: mieszaniec, wygląd odziedziczył p ojcu który był rasy Husky Syberyjski
Stanowisko: czatujący
Partner: Brak, ale szuka.
Młode: Brak.
Rodzina: Nie ma jej w sforze.
Urodziny: 8 dzień jesieni
Sektor: Navydeer, las wrzosowy
Cechy: Wesoły samiec który łatwo zawiera nowe znajomości. Jest lekko nieśmiały przy starszych od siebie, ale szybko się przełamuje i jest taki jak normalnie. Jest rodzinny, kiedy odchodził od swoich bliskich mocno to przeżywał, ale szybko mu przeszło, ponieważ dołączył do sfory.
Historia: Urodził się nieopodal wioski ludzi, jego matka była psem odrzuconym przez gatunek dwunożny. Opowiadała mu często jak jest podobny do swojego ojca . Gdy osiągnął wiek dwóch lat odszedł od najbliższej mu osoby i ruszył w świat. Na swojej drodze spotykał różne psy z którymi miał spięcia, ale także znajdywał w nich przyjaciół. Pewnego dnia usłyszał o Sforze Psiego Głosu i bez wahania do niej dołączył.
Nick na howrse.pl i/lub mail: ania778| ania.kunegunda@wp.pl