- Miło mi jestem Sonata - uśmiechnęłam się. Pies pomógł mi wstać. Był to umięśniony i przystojny doberman.
- Jesteś nowy? - spytałam.
- Tak - odpowiedział.
- Oki. Pokazać ci coś fajnego? - nie czekając na odpowiedz zaprowadziłam go nad złoty wodospad. Zanurzyłam łapę w wodzie:
- To tylko takie zjawisko, ale wygląda przepięknie - powiedziałam. Następnie
zaprowadziłam go na końską plażę. Podbiegł do nas Octavio mój przyjaciel:
- To jest Octavio, mam nadzieję, że nie jesteś głodny - zaśmiałam się głaskając konia po pysku.
Matt?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz