- Nie wiem. A ty? - zwróciłam się do Despero.
- Ja też. - odpowiedział.
Nie chciałam wojny. Jednak to widocznie było nieuniknione...
- Może chcecie herbatniki?- zapytałam.
Nikt jakoś specjalnie nie miał na nie ochoty. Cały dzień spędziliśmy na ponurych rozmowach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz