- Na treningu wojowników.- odpowiedziałam obojętnie.
Byłam smutna. Podczas ostatecznego starcia ja i Despero możemy stracić życie. I co wtedy będzie ze szczeniakami? Popatrzyłam na Ignisa. Widocznie zauważył, że jestem smutna. Zapytał:
- Mamo? Dlaczego jesteś smutna?
- Ignis... To nie Twoja sprawa.- powiedziałam i odeszłam od szczeniaka. Musiałam zająć się resztą malców.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz