- Och... Dawna SPG... to, to było jak sen, spełnienie marzeń. Co chwilę spotykałeś kogoś. Biegałeś polowałeś... żyłeś. Oczywiście, też pracowaliśmy, ale nie było to jak chodzenie do szkoły, to było wielką przyjemnością... Pewnego razu postanowiłem zrobić mapę. Wszyscy ją robili... Szczeniaki biegały po caaałej sforze. I choć były małe, to nie były w niebezpieczeństwie. Jeżeli nie odchodziły w nieznane miejsca. Nikt się o nie nie bał, bo wszyscy wiedzieli, że są bezpieczne. Właściwie nie była bardzo inna niż ta... no, ale tam były inne tereny... Wszystko to było bardzo ważne dla sforzanin... Wiesz, że teraz, gdy ktoś chce pójść po LDK to trzeba przepłynąć jezioro, przejść przez góry i w ogóle?
- Tak.
- No właśnie, nad jeziorem znajduje się drzewo... I to jest część terenów dawnej SPG...
- Jej... czyli, czyli jesteśmy tuż przy niej, przy starej SPG!
- Tak. I wiesz co? Ja, obiecuję ci, że kiedyś zabiorę cię tam. I oprowadzę, opowiem... Ale będziemy musieli być bardzo ostrożni, bo nie wiem co teraz tam się dzieje...
Rue?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz