Zerknęłam na Harysta i rzuciłam od niechcenia:
- Wiesz, szanuję gust innych. Ale mówienie sobie, że Wiedźma jest śliczna raczej nie pomoże ci jej pokonać.
Pies gapił się na mnie z otwartym pyskiem, a Eileen patrzyła na niego współczującym wzrokiem. Doskonale wiedziałam, że Haryst nie mówił o Wiedźmie. Nie miałam jednak teraz ochoty na zajmowanie się takimi sprawami. Ruszyłam powoli w stronę Olimpusa, mając nadzieję na znalezienie Drina. Po drodze minęło mnie szybko kilka psów. Wśród nich był także Fart.
- Ellie – skinął głową.
- Idę do alfy, może przydzieli mi jakieś zadanie. – odpowiedziałam na pytanie wymalowane w jego oczach – Chyba że tobie już coś mówił…?
- Powiedział…
Wypowiedź Farta przerwało wycie wilka dochodzące z niepokojąco bliskiej odległości.
< Fart? Ktokolwiek? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz