piątek, 11 września 2015

Od Easy - CD historii Devo

  Zachowywał się dziwnie. Easy nie potrafiła zrozumieć tego zachowania. Nie takiego Devo zapamiętała. Jej Devo był pewny siebie, odważny i nie uważał w trakcie lekcji, a Devo, którego miała przed sobą, sprawiał wrażenie zawstydzonego i z jakiegoś powodu zdenerwowanego.
  Gdyby nie wygląd, Easy by go nie poznała. W ogóle nie przypominał jej najlepszego kolegi.
  - Wszystko w porządku? - spytała jeszcze raz, gdy dotarli do jaskini, w której dziś mieli zajęcia.
  - T-tak, jasne, że tak. - Devo uśmiechnął się do niej szeroko. Niby robił to tak często, a jednak tym razem Easy coś w tym uśmiechu nie pasowało. Był... inny. Nie wyglądał w pełni szczerze.
  - Na pewno? - Jej 'brwi' powędrowały wysoko do góry.
  - Nic mi się nie stało, Easy. - odrzekł szczeniak. - Wszystko okej.
  - A może jednak? - suczka nie chciała ustąpić.
  - Nic mi nie jest. - powtórzył Devo.
  Westchnęła cicho. Już się nie odzywała.
  - Dzisiaj powiem wam o... - zaczął nauczyciel przetrwania, w tym przypadku Grave. Uśmiechnął się, zastanawiając się nad tematem dzisiejszej lekcji. - O Stawie Zakochanych. - dokończył po krótkiej chwili.
  Wśród szczeniąt rozległy się jęki.
  - Staw Zakochanych? - powtórzył ktoś, wyraźnie rozczarowany.
  - To jest nudne! - marudziła jakaś suczka.
  - Właśnie! - potwierdził stojący obok niej psiak.
  Nawet Niger, którego ulubionym przedmiotem była lekcja przetrwania, nie wyglądał na zachwyconego.
  Grave niezauważalnie przewrócił oczami, po czym roześmiał się.
  - Wcale nie takie nudne. - stwierdził.
  - Nudne. - zaprzeczyła Missisipi. Siedziało za nią kilka szczeniaków, które najwyraźniej sobie podporządkowała. Gdyby Easy nie była taka otwarta i przyjazna dla otoczenia, zapewne nie lubiłaby swojej siostry.
  - Tak wam się wydaje. - Grave uśmiechnął się tajemniczo. - Owszem, to miejsce jest piękne i często przebywają tam zauroczeni. Ale czy macie świadomość, jak bardzo niebezpieczne występują tam rośliny? - zapytał.
  Easy odruchowo pokręciła przecząco głową. Podobnie zrobiło kilkoro innych szczeniąt.
  - Nie będę podawał wam nazw tych roślin, gdyż nie jest to potrzebne. Są długie, a ich znajomość raczej się nie przyda. - powiedział Grave.
  Jego podejście bardzo spodobało się Easy.
  - Pierwsza z nich jest granatowa. Rośnie tuż obok stawu. I chociaż wygląda niegroźne, kolce, które znajdują się na jej łodydze, w skrajnych przypadkach mogą doprowadzić nawet do śmierci. - tłumaczył nauczyciel.
  Młodej Becie nawet by przez myśl nie przeszło, że miejsce, w którym tak często się bawiła, może być aż tak niebezpieczne. Zdała sobie sprawę, jak często nieświadomie narażała się na śmierć. Kiedy przebywała w okolicac Stawu Zakochanych, nigdy nie uważała na siebie i innych. W myślach podziękowała Grave'owi za to, że posiadał tak dużą wiedzę na temat terenów Sfory Psiego Głosu.
  - Druga, często spotykana, rośnie w pobliżu skał. - ciągnął pies. - Jest olbrzymia, mógłbym schować się za nią nawet ja. Jednak nie należy przebywać zbyt blisko niej, grozi to oparzeniem.
  Easy nigdy nie widziała tej rośliny, lecz postanowiła sobie, że koniecznie musi ją zobaczyć.
  - I ostatnia, chyba najbardziej niebezpieczna. - kontynuował Grave. - Często mylona z tą do przygotowywania leków przez zielarzy. Ma czarną łodygę i błękitne płatki. Połknięcie choćby jednego z nich to długa śmierć w męczarniach. - zakończył dramatycznie.
  I na tym lekcja się skończyła.
  Szczeniaki wyszły na zewnątrz. Easy od razu dopadła Devo.
  - Co będziemy dziś robić? - spytała. Już nie mieli mieć żadnych zajęć w tym dniu.
  - Nie wiem. - mruknął szczeniak. - Możemy gdzieś pójść.
  - A gdzie? - ożywiła się suczka, merdając ogonem. - Może nad Staw Zakochanych? - zasugerowała.
  Devo spojrzał na nią tak, jakby właśnie zaproponowała mu skakanie z Olimpusa.
  - To jak? - spytała. - Idziemy nad Staw Zakochanych?
  - Bleee... - skrzywił się Devo.
  Easy przewróciła oczami.
  - Nie to miałam na myśli! - wykrzyknęła.
  - No to możemy pójść. - border collie wzruszył 'ramionami'.
  Ruszyli w kierunku wybranego przez suczkę terenu. Co dziwne, nikogo z nimi nie było. Wyprawa była więc trochę ryzykowna. Gdy dotarli na miejsce, Easy wdrapała się po skałach na górę. Nagle straciła równowagę, kiedy stanęła na bardziej wilgotnym kamieniu. Spadła do wody.

Devo? Zdecyduj, czy Easy umie pływać. xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz