*Po powrocie Heaven do domu/Szkoła*
W jaskini (klasie) byliśmy pierwsi (Ja i Heaven). Czekaliśmy aż rozpocznie się lekcja.
- Widziałaś Irish? - zapytałem.
- Nie... - mruknęła. - Dlaczego pytasz?
- Bo boję się, że mnie nie lubi... - spuściłem 'głowę'.
Heaven spojrzała na mnie jak na wariata. Zdawało mi się, że myśli coś typu „Od kiedy Ona ciebie nie lubi” albo „Ty chyba zgłupiałeś”. Nagle do klasy wtargnęła suczka rasy nova scotia.
- Kto to? - zapytałem.
- Nie wiem... - uśmiechnęła się.
- Chodź! - krzyknąłem cicho i podszedłem do suczki.
- Witaj jestem Heaven. - uśmiechnęła się moja siostra.
- A ja Rafaello, a Ty? - zapytałem.
- Mikey. - uśmiechnęła się i usiadła na wolnym miejscu.
- Chodź Heaven... ona jest jakaś dziwna. - powiedziałem
- Dlaczego? - zapytała siostra.
- Jakaś taka... nie wiem jak to powiedzieć! - mruknąłem.
Po chwili zaczęła się lekcja polowania. Przez ostatnią zabawę NIENAWIDZIŁEM tej lekcji. Nero zaczął coś opowiadać. Po chwili Heaven zapytała:
<Heaven? Brak weny :C>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz