środa, 5 sierpnia 2015

Od Rafaello - CD historii Heaven

 Popatrzyłem na Heaven, a potem na jaskinię.
- Bo, ja się boję, że...
- Tak? Mów dalej.-poprosiłm
- Nie chce stracić... Ciebie i Roxo, i Dev'a, i...- malusieńkie łzy zaczęły spływać po moim pyszczku
Heawen lekko mnie przytuliła. Wreszcie zrozumiałem, że życie szczeniaka może być też smutne... pełne zmartwień...
- Nie płacz.- powiedziała nagle Heaven
- Po angielsku... moja mama poznała tatę w angielskiej sforze...- otarłem oczy łapką
- Śliczny...- mruknęła Heaven
- Wracajmy do domu. Za kilka minut obudzi się mama i rodzeństwo. Za godzinę idziemy do szkoły!- ciecho krzyknąłem
Heaven kiwnęła głową i wróciliśmy do do nory. Tak jak myślałem nikt już nie spał.
- Dzisiaj na śniadanie będzie gęś z sałatą!- krzyknęła mama
Rzecz jasna sałatę, która przykrywała kawałki mięsa, rodzeństwo oddawało mi. Ja oddawałem im porcję mięsa. Tak więc, każdy był szczęśliwy. Po śniadaniu mieliśmy iść do szkoły. Gdy wszyscy się przygotowaliśmy na lekcje i stanęliśmy przed wyjściem, Green Day zaczęła mówić:
- Dzisiaj ja was odprowadzę, byście byli na pewno bezpieczni. Przy lesie można spotkać wilki!
Wszyscy posłusznie poszli do szkoły za mamą. Na pierwszej lekcji uczyliśmy się szacunku do innych psów/wilków ze sfory i z poza niej. Tylko tych przyjaciół, nie wrogów. Na przerwie siedziałem sam pod drzewem. Z zamyśleń wyrwał mnie głos brata Irish... tego co strasznie nie lubiłem.
- Gdzie moja siostrzyczka?- zaśmiał się
- Nie wiem!- warknąłem- Co chcesz zrobić?
- Myślałem, że jest z Tobą.- burknął- Nie ważne co chcę zrobić, to nie Twoja sprawa!
Po tej 'rozmowie' usłyszałem głos nauczycielki:
- Lekcja przetrwania!- krzyczała
Wszyscy posłusznie przyszli i usiedli na swoich miejscach. Pani zadawała dużo pytań, chyba nawet więcej niż 'uczniowie'! Kolejna przerwa. Tym razem długa i bardzo trudna... dla mnie. Na wybiegu spotkałem znowu Boston'a. Tym razem był mniej miły niż poprzednim razem.
- Gdzie jest moja siostra?- zapytał
- Mówiłem, że nie wiem!- warknąłem- Irish chyba nie ma w szkole, ale o tym powinien wiedzieć jej starszy brat!
Boston po chwili namysłu powiedział.
- A no tak! Zapomniałem Irish musiała zostać w domu!- uśmiechnął się sam do siebie
- Dlaczego?- zapytałem
Wtedy pojawili się Heaven i Jonah.
- Co wy wyprawiacie?- zapytała widząc, że jesteśmy gotowi skoczyć sobie do gardeł, a przynajmniej ja.
Lekko spuściłem głowę. I jeszcze raz powiedziałem pytanie do Boston'a. Tym razem łagodniej.
(Heaven? Boston?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz