czwartek, 13 sierpnia 2015

Od Easy - CD historii Devo

  Easy uśmiechnęła się, słysząc słowa Devo. Cieszyła się, że... on się cieszył. A przynajmniej na to wyglądało. Była jednak zaskoczona tym, że szczeniak znał jej rodziców i wiedział, że ona jest młodą Betą. Przecież nic mu na ten temat nie powiedziała...
  Po chwili przypomniała sobie, że przecież Devo jest starszy od niej i mógł poznać jej rodzinę jeszcze zanim ona przyszła na świat.
   - A ja czuję się zaskoczona, bo nie masz mnie dosyć. Zazwyczaj tak właśnie jest, gdy próbuję z kimś rozmawiać. Czy ja naprawdę jestem irytująca? - zastanawiała się na głos.
  Border przez chwilę wyglądał na zakłopotanego.
  - Polubiłam cię, Devo. - oznajmiła Easy, chociaż znała go dopiero od paru minut. Uśmiech nadal nie zniknął z jej pyska. - A to oznacza, że tak łatwo się mnie nie pozbędziesz. - liznęła go przyjacielsko po 'policzku'.
  Spojrzał na nią, wyraźnie zdziwiony, lecz nie skomentował jej zachowania.
  Zanim Easy zdążyła jeszcze coś powiedzieć, wrócił nauczyciel myślistwa, Nero. Dopiero wtedy rozmowy ucichły.
  - Nie wszystkim już o tym mówiłem, więc powtórzę. Dzisiaj zajmiemy się przygotowywaniem pułapek, i, jeśli starczy czasu, polowaniem na małą zwierzynę.
  Niektóre szczeniaki szybko wyszeptały coś do siebie, po czym usiadły prosto i już nic nie mówiły. Easy siedziała obok Devo i odpowiadało jej to. Była zadowolona, że poznała kogoś, z kim mogła spędzić więcej czasu.
  - Ach, i jeszcze jedno. - Suczka zbliżyła się do niego i szepnęła mu do ucha, tak, by tylko on to usłyszał: - Traktuj mnie normalnie, proszę, nie zwracaj uwagi na to, że jestem córką Bet. To nic nie zmienia. Ja jestem normalnym szczeniakiem, tak jak ty.
  Zanim zdążył jej odpowiedzieć, Nero rozpoczął lekcję. Zaprezentował, jak szybko przygotować jedną z łatwiejszych pułapek i dokładnie wszystko wyjaśnił, a następnie powiedział szczeniakom, by spróbowały same taką przygotować. Przyniósł sporą część sznurka, z którego mogły zrobić taką pułapkę. W śniegu było dużo łatwiej - zwierzyna się w nim zapadała, więc sznurek mógł być mniej widoczny.
  Easy chwyciła kawałek zębami i go urwała, po czym zawiązała na nim pętlę. Gotową pułapkę przywiązała do drzewa.
  - Easy. - odezwał się nauczyciel myślistwa. Suczka obróciła się, gdy usłyszała swoje imię. - Przywiąż to niżej, w przeciwnym razie będzie zbyt widoczne.
  W odpowiedzi wymamrotała krótke 'dobrze' i zsunęła cienką linę na sam doł drzewa. Przykryła go śniegiem. Spojrzała na siedzącego obok Devo, który właśnie skończył. Uśmiechnęła się do niego, a on odwzajemnił uśmiech.
  Minęło parę minut, zanim wszyscy byli gotowi. W międzyczasie Easy i Devo znowu zaczęli rozmawiać, lecz nie wrócili do poprzedniego tematu.
  - Masz rodzeństwo? - zapytała suczka.
  - Tak. - pokiwał głową. - Dwie siostry, Heaven i Roxolanne, i brata, Horizona. A ty?
  - Ja też. - odrzekła. - Trzy siostry, Frei, Missisipi i Abyss oraz brata o imieniu Niger. - sprecyzowała. Później dodała: - Z Frei trudno się dogadać. Z Missisipi zresztą też. Ona chce zostać przyszłą Betą. - zwierzyła mu się. Poznała Devo dopiero dzisiaj, jednakże już teraz mu zaufała. - Jeśli chodzi o rodzeństwo, to zdecydowanie najwięcej czasu spędzam z Nigerem i z nim mam najlepszy kontakt. Jest jeszcze Black Abyss, ale... - zawiesiła się na moment. - No cóż, musiałbyś ją poznać, by to zrozumieć. Lubmię ją... jednak porozumienie z nią jest jeszcze trudniejsze niż z dominującą Missisipi i Frei, która nie jest do nas przywiązana...
  Devo patrzył na nią, gdy mówiła. Easy zdawało się, że on ją rozumie. Ba, ona była pewna, że on ją rozumie.
  Mimo, że to, co mówiła, nie należało do najweselszych, po niej nie było tego widać. Uśmiechała się przez cały czas.
  Na polowanie na małą zwierzynę nie starczyło czasu, więc Nero przełożył to na następne zajęcia z myślistwa. Później miały odbyć się lekcje walki, które prowadziła Nirvana.
  - Teraz też ze mną usiądziesz? - spytała Easy, nie ukrywając nadziei.

Devo?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz