czwartek, 23 lipca 2015

Od Setha - CD historii Brook

Poszli przed siebie, bez określonego celu. Byle jak najdalej od szpitala.
Usiedli przy drzewie, z którego niebo było bardzo dobrze widoczne. Słońce powoli znikało za horyzontem.
- To... na czym skończyliśmy? - odezwała się Brook. Na jej pysku zawitał uśmiech.
Owczarek go odwzajemnił.
- Na "nie wiedziałem, że do tego dojdzie... ale jednak cię kocham". - odrzekł, przekręcając łeb w prawą stronę. - A potem moja siostra postanowiła nam przeszkodzić. - Mówiąc to drugie zdanie, przybrał ton obrażonego dziecka. Wadera zaśmiała się cicho.
Udali się na spacer po terenach sfory. Przez całą drogę towarzyszył im śpiew ptaków.
Seth zaczął się zastanawiać, czy jej gdzieś nie zabrać, chociaż nigdy nie potrafił zrozumieć, czemu zakochani zawsze wybierają się w jakieś romantyczne miejsca, by wyznać sobie miłość lub spytać o partnerstwo. Według niego nawet Góra Wojny "Despera" by się do tego nadawała.
Staw Zakochanych? Może i ładnie wyglądał, aczkolwiek wydawało mu się, że zarówno on, jak i Brook, mają złe wspomnienia związane z tym miejscem. Odpada. Księżycowe Pole? Też nie. To tam po raz pierwszy spotkał Mayę. Kwiatowa Łąka? Za dużo psów, zero prywatności. Romantyczna Łąka? Za daleko...
Jęknął w myślach. Kto by pomyślał, że będzie z tym tyle problemów.
W końcu dotarli na Lawendowe Pole.
- Dawno tu nie byłem. - mruknął pies. Spojrzał w niebo. Słońce zaczęło wschodzić. W tym miejscu było to normalne, nawet o tej porze. - Czemu tak rzadko ogląda się wschody słońca? - zastanowił się na głos. - Przecież są one równie piękne, co zachody słońca.
Na chwilę zapadła cisza. Seth wiedział, że musi ją przerwać. Spojrzał na Brook i zapytał:
- Brook... Czy zechcesz zostać... moją partnerką?

Brook? ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz