Postanowiłam jednak nie zajmować się teraz tym, że boję się wody. No... może raz pływałam, ale tylko blisko brzegu, a dalej to już nie.
- Dlaczego nie pływasz?- zapytała Brook
- Boję się wody...- westchnęłam
- Coś nie tak?- zapytała widząc moją głupią minę
- Nie, tylko...- zaczęłam
- Tylko, co?- dopytywała
- Przepraszam, że zadawałam tyle głupich pytań...- powiedziałam
- Nic się przecież nie stało.- pocieszyła mnie Brook
- Wiem, ale jakoś tak, dziwnie tutaj...- zauważyłam
Brook nic nie odpowiedziała. Po chwili zza krzaków wyłoniła się sylwetka psa. Brook na jej widok mocno się ucieszyła. Podbiegła do psa i zaczęła z nim rozmawiać. Po kilku minutach podeszła do mnie razem z nim. I powiedziała:
(Brook? Brak mej weny dziś-_-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz