czwartek, 23 lipca 2015

Od Goury - CD historii Houstona

- Tak. - powiedziała mocniej wtulając się w niego.
Powietrze przeszył grzmot i Goura cicho pisnęła.
- Burza przechodzi. - powiedział uspokajająco.
Suczka nie wiedziała jednak czy mówił to aby złagodzić sytuacje, czy naprawdę burza odchodzi.
- Burze są złe. - szepnęła zasłaniając oczy łapami.
- Mają też dobre strony. - wymamrotał.
- Nie mają.
- No to nie mają. - przewrócił oczami. - Jelenia?
- Nie, dziękuję. - odparła i odsłoniła oczy. Było już jaśnie,j a grzmoty i pioruny zdarzały się rzadko. Można powiedzieć, że burza minęła. - Em, Houston.
- Tak? - wstał i usiadł.
- Bo wiesz. - zaczęła niepewnie. - Jako para można mieć szczeniaki, prawda?
Zarumienił się.
- Chciałabyś szczeniaki? - zapytał.
- Tak, myślę, że to dobry pomysł. - szepnęła spuszczając łeb.

Houston? Krótkie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz