poniedziałek, 23 lutego 2015

Od Kasumi - CD historii Prince'a

- Podawaj!
- Czekaj - powiedziałam - Ja... mimo wszystko, za bardzo się boję... Wolę to przeciągnąć, mimo, że to jest dziecinne... A jeżeli i tak umrę, razem ze szczeniakami? Nie mam nic do stracenia. Wolę zaryzykować, nie chcę mieć potem tej decyzji na sumieniu.
- Na pewno? - powiedział Geris. Ja tylko kiwnęłam głową.
- Och Kas! - powiedziała Acana i się rozpłakała. Prince mnie przytulił.
- Chodź do domu...- powiedział czule. I poszliśmy - Acana w swoją, my w swoją stronę.


*Kilka godzin później*



Nie mogłam spać, a księżyc już dawno wisiał wysoko. Bardzo się denerwowałam. Gdy w końcu zasnęłam... cóż, nie na długo. Śnił mi się koszmar. Nie pamiętam co, ale obudziłam się z krzykiem.
- Co się stało! - Krzyknął przerażony Prince.
- Nie ważne... chodź spać - powiedziałam, nie chcąc go martwić.
- I tak nie mogę. Ciągle o tym myślę...

<Prince?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz