- Co ci jeszcze powiedziała?- powiedziałam spokojnie.
- Że mogę z tobą pomieszkiwać. Jestem Asesino.- nie ufałam mu. Ale nie był (aż tak) dumny jak inne wilki, z oczu mu dobrze patrzy, nie wyglądał na bardziej aroganckiego ode mnie... jak byłam w watasze wilków, też nie wszyscy byli tacy sami. Postanowiłam dać mu szansę.
- Dobrze. To ja cię oprowadzę, dobrze?- rzekłam przyjaźnie. Basior kiwnął głową.
***
Pokazałam wilkowi 13 z 15 korytarzy - pozostałe dwa (jeden był zawalony tak, że da się przejść do niego tylko przez drugi) należą do mnie. Asesino wybrał sobie jeden korytarz.
- Jak się tu znalazłeś?- spytałam.
<Asesino?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz