Nadszedł kolejny dzień. Gdy wstałem, kilkoro mojego rodzeństwa już zaczęło skakać i tak dalej. Postanowiłem poszukać mamy albo taty. Znalazłem moją mamę koło naszej nory.
- Cześć, mamo! - przytuliłem ją.
- Cześć! Jak się spało? - zapytała z uśmiechem.
- Dobrze. Gdzie jest tata? - zapytałem z ciekawości.
Nixa? Despero? Ktoś z mojego rodzeństwa?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz