Wyroniłam łzę. Tym razem łzę szczęścia. Teraz liczył się dla mnie tylko Seth.
- TAK!!! - odpowiedziałam i go pocałowałam.
Resztę tego dnia siedzieliśmy przytuleni. Moje marzenie się spełniło. Wreszcie mam kogoś, kto mnie kocha.
- Teraz moim jedynym marzeniem jest zakończenie wojny. A twoje? - zapytałam szczęśliwa.
Seth?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz