Nie wiedziałem jak wytłumaczyć Veronie o tym , że chcę mieć w tej chwili szczeniaki ...
Miałem nadzieję że mnie zrozumie . Co minutę zadawałem sobię pytanie : Czy na pewno tego chcę ? Bałem się że zostawi mnie ... ale to by się nie zgadzało . Wiedziałem że tego bardzo chcę . Verie nie myślała na poważnie o szczeniakach przed wojną . I powiedziała mi że może po wojnie .Ale ja tak dłużej nie mogę ! Nawet sam mógłbym zająć się wychowaniem mojego własnego potomstwa . Lecz myślałem że to nie przez wojnę .... Verie znalazła sobie drugiego , albo wstydzi się mnie ... Trochę żałowałem że to nie z Nixą kończyłem opowiadania , ale to by nie wypaliło . Raz nawet śnił mi się sen o tym że Verie urodziła 4 - órkę szczeniąt i wychowaliśmy je razem . Urodziły się wtedy dwie dziewczynki które zostały wojowniczkami , również dwóch synów którzy też zostali wojownikami. Jeśli coś by się stało Verie to by mi się serce złamało. Ale bałem się jej o tym powiedzieć. Martwiłem się tym że za szybko oświadczyłem się jej .
^^
Szedłem lasem i spotkałem Nixe patrzyliśmy się sobie w oczy i nasze usta coraz bliżej się ku siebie przybliżały , nagle ocknąłem się i przeprosiłem ją za ten incydent , ona również i właśnie wtedy zaczeliśmy dialog
- Ja tak dłużej nie mogę rozumiesz nadal coś do ciebie czuję ! - wyznała mi Nixa
- Ja tego nie czuję ,...- powiedziałem jej
- Dlaczego , pamiętasz jak byliśmy młodzi i byliśmy parą ?- zapytała
- Tak pamiętam to były piękne czasy , ale teraz są jeszcze piękniejsze uwierz mi ! - odparłem
- Dla mnie nie ! - odpowiedziała i odbiegła
Czułem że Verie to słyszała , ale wmawiałem sobie że nie .... Na szczęście mówiłem sobie prawdę .
^^^
Poszedłem do naszej nory i zastałem tam Verone powiedziała że widziała Nixe. A ona powiedziała jej o naszym spotkaniu i przeprosiła Verie . Verona wybaczyła jej .I powiedziałem jej że w tej chwili chcę szczeniaki
Verie ? Nixa ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz