***Na miejscu***
- Dobra, maluchy - ustawiłem się przed małymi. - Lama to nie zabawka. Może i nie gryzie jak królik, ale jest większa, silniejsza i pluje. Jesteście już duzi, więc powinniście dać sobie radę. Zasady są jednak proste, gdyż tylko uważacie na nogi i do gardła! A reszta jak u innych, już to przerobiliśmy.
Szczeniaki wgapiały się już w pasące się w oddali lamy.
- Cour, nadzorujesz czatujących. - Uśmiechnąłem się do partnerki.
Pokiwała głową i pobiegła z małą grupką gdzieś na drugą stronę stada lam.
- Gotowi? - Szczeniaki pokiwały głową. - To do boju!
< Courage? Małe? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz