wtorek, 25 marca 2014

Od Farta - CD historii Ellie

 Westchnąłem.
- Powiedział, żebyśmy byli czujni i w razie czego nigdy nie walczyli sami.
 Pokiwała głową.
- A teraz - kontynuowałem - musimy szybko biec po eskortę. Wilki, nie wiadomo które, nadciągają...
 Zawyła donośnie. Z bliska rozległy się odpowiedzi. Później odbiegła. Odwróciłem się. Wilki były niebezpiecznie blisko, a ja zostałem sam. Nie znałem planu Ellie, ale byłem gotów na odparcie ataku. Warknąłem w przestrzeń. Odpowiedziało mi to samo. Ostrożnie postawiłem krok w przód i schyliłem się. Ponownie warknąłem, ale bardziej przeciągle. Wtedy z krzaków wyskoczył "świecący" wilk. Schyliłem głowę, zamykając oczy. Mogłem się tego spodziewać. Jednak zamiast bólu rozrywanej skóry, poczułem lekkie oparzenie. Gdy uniosłem głowę, ujrzałem tysiące drobnych "świetlików" rozlatujących się na części. Górną część futra miałem lekko osmaloną.
 Pojawiła się Ellie z Veroną i Hockey'em.
- Co się stało? - Zapytałem, będąc bladym.
- Nie wiem - odpowiedziała Verona. - Dopiero przybiegliśmy...

< Ellie, Verona, Hockey? Może ktoś inny? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz