Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dasco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dasco. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 kwietnia 2014

Od Dasc'a - CD historii Verony

- Pff... 

- Hahahah - zaśmiałem się, trochę sam z siebie, i trochę z przebiegu tej rozmowy...
- No a co Cię teraz tak śmieszy, no co ? - Odpowiedziała przeciągając sylaby.
- Nic tylko...





< Verona? >

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Od Dasc'a - CD historii Verony

 W końcu powiedziałem sucho, patrząc prosto w spoglądające na mnie uważnie oczy Verony:
- A tak w ogóle... może należysz do SPG?
- A jak Ci się wydaje ? - Odparła chłodno.
- Że raczej tak...
- Więc dobrze Ci się wydaje - przerwała mi nagle.
- Oj, a może by tak grzeczniej? - Powiedziałem ironicznie.
- A może nie?
- Jak chcesz... - powiedziałem beznamiętnie.

< Verona? >

niedziela, 20 kwietnia 2014

Od Dasc'a - CD historii Verony

- A mogę chociaż wiedzieć, co tutaj robisz? - Zapytałem nie mniej podejrzliwie.
- Mogę Cię zapytać o to samo - odwarknęła chłodno.
 Przewróciłem oczami i szybko odpowiedziałem ironicznym głosem:
- Owszem, więc jeśli to taka wielka tajemnica to ja przylazłem tu dla świętego spokoju...
- To coś Ci nie wyszło - przerwała mi.
- Hahahah... - zaśmiałem się bezradnie - No co Ty nie powiesz....

< Verona? >

piątek, 18 kwietnia 2014

Od Dasc'a

 W sforze jestem już jakiś czas, a jak na razie kojarzę tylko jednego psa... no cóż, jestem taki aspołeczny... 
 Pewnego dnia przechadzałem się po łące, w nadziei, że znajdę tam spokój. No... i oczywiście myliłem się... 
- Ej, Ty! - zawołał nagle jakiś głos.
- Problem? Jeśli nie to spadaj - powiedziałem zirytowany.


< Kto? >

czwartek, 3 kwietnia 2014

Od Dasc'a - CD historii Merlyn

 Merlyn nieźle się uszkodziła, z otwartej rany niewielkim strumieniem płynęła ciemnoczerwona strużka krwi.
- Hahah - zaśmiałem się gorzko, nadal leżąc ze związanymi łapami - Ładnie się załatwiłaś...
- Bo jakbyś nie zauważył ratowałam Ci tyłek.. - przerwała mi Merlyn, nie domykając uszkodzonej szczęki.
- Nieciekawie to wygląda - powiedziałem desperacko, próbując jakoś się uwolnić, nawet nie zwracając większej uwagi na zranioną Merlyn.
- A może chociaż dziękuję? - powiedziała spokojnie po czym usiadła, skupiona na swojej ranie.
- Proszę, dziękuje - przedrzeźniałem ją - za kogo ty mnie masz?!
 Po jakimś czasie w końcu jakoś się uwolniłem, po czym wstałem. Merlyn nic nie odpowiadała, w końcu spojrzałem na nią. Ten widok nie należał do przyjemnych: Merlyn leżała bezwładnie pod większą paprocią z szeroko otwartymi oczami.

< Merlyn? To opo jest jakieś bez sensu, ale moja wena mnie opuściła :'C >

wtorek, 1 kwietnia 2014

Od Dasc'a - CD historii Merlyn

 Miałbym przeprosić? Serio? Ja? No dobra, jestem w nieciekawej sytuacji... Fakt. Opuściło mnie poczucie humoru i powiedziałem swoim normalnym tonem:
- Merlyn, tak się nie bawimy...
 Trochę się pośmiałem, trochę powkurzałem psią księżniczkę, wszystko świetnie, gdyby nie fakt, że wiszę w powietrzu... A jedyną deską ratunku jest... heh, Merlyn...
- Więc jak wolisz... - powiedziała, odwróciła się napięcie i zrobiła krok do przodu, na bardzo wkurzonych łapach.
- Stój! Merlyn noo, chyba nie zamierzasz mnie tak zostawić prawda?
 Nawet się nie odwróciła powiedziała tylko:
- Owszem.
- Będziesz mieć mnie na sumieniu. Chcesz tego?!
- Ciebie? Z chęcią.
No zasłużyłem sobie...
- Merlyn...przepraszam, zadowolona?! To teraz może wreszcie pomożesz mi zejść co?!

< Merlnyn? >

czwartek, 27 marca 2014

Od Dasco

Nowa sfora, nowe tereny i nowe psy. Wszystko świetnie, gdyby nie fakt że średnio chce mi się poznawać nowe psy a na zwiedzanie terenów zwyczajnie nie mam czasu...
Dzisiejszego popołudnia wpadłem na pewną suczkę:
- Jak chodzisz?! - warknęła.
- Kim jesteś? - zapytałem zdziwiony.
- Kim Jestem ? Jestem Merlyn a Ty czego tu? Nie znam Cię pewnie jesteś nowy - mruknęła.
- No, można tak powiedzieć - wymamrotałem po chwili.
- Co znaczy "można tak powiedzieć "? - zapytała z zainteresowaniem w głosie - A przepraszam jesteś... czym?
- hahaha... czymś na pewno, jestem Dasco - powiedziałem śmiejąc się lekceważąco.
- Czyżby? - warknęła.
- Rzucasz mi wyzwanie? - zapytałem ironicznym tonem patrząc na zbulwersowaną suczkę.


< Merlyn? >