Ugryzłam się w język.
- Taak, ale to oni mnie też porwali - skłamałam.
- A mapa to co?
- Daj mi to - powiedziałam i wyrwałam mu mapę. - Oj, pomyliłam się, miałam ci dać tą. - powiedziałam, wyciągając inną, a wilki gdzieś znikły.
Hockey? Zawsze znajdę rozwiązanie :3
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mize. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mize. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 czerwca 2014
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Od Mize - CD historii Fairchild
- ZAMKNIJ SIĘ! - krzyknęłam.
- A bo co?
- Wilki, przejście do bazy 2 tajnym przejściem z Fairchild, zatkać wszystkie wyloty i UCISZYĆ JĄ!
Wilki wzięły sznurek i zawiązały jej pysk i łapy nie mogła nic powiedzieć, ani chodzić.
- Nikt już cie nie usłyszy.
Na odpowiedź dostałam spojrzenie. Przeliśmy do bazy 2. Wilki wzięły w pysk Fairchild, lekko ją raniąc. Odłożyli ją w najdalszym kącie.
Miałam nadzieję, że nikt jej nie usłyszał.
- A bo co?
- Wilki, przejście do bazy 2 tajnym przejściem z Fairchild, zatkać wszystkie wyloty i UCISZYĆ JĄ!
Wilki wzięły sznurek i zawiązały jej pysk i łapy nie mogła nic powiedzieć, ani chodzić.
- Nikt już cie nie usłyszy.
Na odpowiedź dostałam spojrzenie. Przeliśmy do bazy 2. Wilki wzięły w pysk Fairchild, lekko ją raniąc. Odłożyli ją w najdalszym kącie.
Miałam nadzieję, że nikt jej nie usłyszał.
Fairchild a morze ktoś inny?
niedziela, 15 czerwca 2014
Od Mize - CD historii Fairchild
- No co się tak gapicie? - spytałam.
- No ale ty przecież jesteś taaaam. - powiedział wilk wskazując na kolumnę.
- Durnie. - mruknęłam cicho. - Jak niby tam jestem to czemu tam nie pójdziesz?
- No bo....
- No bo jesteście durnie!!!
- Ej, uważaj na słowa, Myszata.
Nie zważając na nic, podeszłam do kolumny, nikogo tam nie było.
- Nikogo tu nie ma.
- Ale my mamy. - powiedział jeden z wilków - trzymał w pysku młodą Cavalier King Charles Spanielkę, najwyraźniej chciała uciec.
- Mize, powiedz im coś! - powiedziała szamocąc się Fairchild.
- Ależ oczywiście że powiem. NIE PIŚNIJ NIKOMU SŁOWA TO SIĘ NIC NIKOMU NIE STANIE! - krzyknęłam
- Myślisz że nikomu nie powiem ? - spytała.
- Ależ oczywiście . Uwięzić ją, a jak będzie chciała uciec to wiecie co robić.
Fairchild
- No ale ty przecież jesteś taaaam. - powiedział wilk wskazując na kolumnę.
- Durnie. - mruknęłam cicho. - Jak niby tam jestem to czemu tam nie pójdziesz?
- No bo....
- No bo jesteście durnie!!!
- Ej, uważaj na słowa, Myszata.
Nie zważając na nic, podeszłam do kolumny, nikogo tam nie było.
- Nikogo tu nie ma.
- Ale my mamy. - powiedział jeden z wilków - trzymał w pysku młodą Cavalier King Charles Spanielkę, najwyraźniej chciała uciec.
- Mize, powiedz im coś! - powiedziała szamocąc się Fairchild.
- Ależ oczywiście że powiem. NIE PIŚNIJ NIKOMU SŁOWA TO SIĘ NIC NIKOMU NIE STANIE! - krzyknęłam
- Myślisz że nikomu nie powiem ? - spytała.
- Ależ oczywiście . Uwięzić ją, a jak będzie chciała uciec to wiecie co robić.
Fairchild
środa, 4 czerwca 2014
Od Mize
Szłam obmyślając plan. Nagle zobaczyłam psa, czarnego, ale tej sfory.
Uśmiechnęłam się do siebie.
- Ej możesz tu podejść? - spytałam, usłyszał i podszedł.
- Ktoś coś mówił? - spytał podchodząc do drzewa.
- Tak, ja. - powiedziałam.
- A kto ty w ogóle jesteś? - spytał.
- Ja jestem Mize. - powiedziałam wychodząc zza drzewa.
- Aha, ale no wiesz chodzi mi o gatunek. - powiedział Hockey.
- Pies, nie widać?! - powiedziałam ze złością.
- Dziwne, myślałem że szczur w peruce. - szepnął do siebie.
- NIE JESTEM! żadnym szczurem! - krzyknęłam.
- No jasne spoko - powiedział
- Ja jestem Hockey - powiedział.
- *Przecież wiem, pajacu* - pomyślałam.
I się przewróciłam piszcząc i udając że mam jakieś wizje.
- Coś się stało? - spytał.
- Miałam wizję, wilki, wielkie kły napadające na sforę, czy to prawda, czy są tutaj jakieś wilki?
- Tak, niestety.
- Mam pocieszenie, dostałam to od jakiegoś psa, to Zink. - powiedziałam.
- Zink?
- Cink!
- Cink... co to za cudo?!
- Podpowiedź, nowy trop.
To to powiedziałam dając mu małą kartkę.
- Jak tam pójdziesz, to wilki nie będą już was atakować. - kłamałam.
-Dobra idę. -powiedział - A może chcesz dołączyć do sfory?
-Jasne. - odpowiedziałam.
- To fajnie, zaprowadzę cię, żeby ktoś cię oprowadził.
- Co? Nie, nie potrzebuje, lepiej już idź.
Pies rozłożył kartkę i poszedł.
Gdy już nie widziałam go, zaśmiałam się psychopatycznie.
Podeszłam do najbliższego kanału ściekowego, było ich wszędzie dużo. Zeszłam i udałam się do kryjówki wilków.
Gdy mnie zobaczyli powiedzieli:
- Myszata, nie potrzebujemy już twojej pomocy - powiedział jeden z nich.
-A morze jednak, alfa sfory się zbliża lepiej idźcie! - powiedziałam a wilki poszły.
Hockey? Bła hahah
Uśmiechnęłam się do siebie.
- Ej możesz tu podejść? - spytałam, usłyszał i podszedł.
- Ktoś coś mówił? - spytał podchodząc do drzewa.
- Tak, ja. - powiedziałam.
- A kto ty w ogóle jesteś? - spytał.
- Ja jestem Mize. - powiedziałam wychodząc zza drzewa.
- Aha, ale no wiesz chodzi mi o gatunek. - powiedział Hockey.
- Pies, nie widać?! - powiedziałam ze złością.
- Dziwne, myślałem że szczur w peruce. - szepnął do siebie.
- NIE JESTEM! żadnym szczurem! - krzyknęłam.
- No jasne spoko - powiedział
- Ja jestem Hockey - powiedział.
- *Przecież wiem, pajacu* - pomyślałam.
I się przewróciłam piszcząc i udając że mam jakieś wizje.
- Coś się stało? - spytał.
- Miałam wizję, wilki, wielkie kły napadające na sforę, czy to prawda, czy są tutaj jakieś wilki?
- Tak, niestety.
- Mam pocieszenie, dostałam to od jakiegoś psa, to Zink. - powiedziałam.
- Zink?
- Cink!
- Cink... co to za cudo?!
- Podpowiedź, nowy trop.
To to powiedziałam dając mu małą kartkę.
- Jak tam pójdziesz, to wilki nie będą już was atakować. - kłamałam.
-Dobra idę. -powiedział - A może chcesz dołączyć do sfory?
-Jasne. - odpowiedziałam.
- To fajnie, zaprowadzę cię, żeby ktoś cię oprowadził.
- Co? Nie, nie potrzebuje, lepiej już idź.
Pies rozłożył kartkę i poszedł.
Gdy już nie widziałam go, zaśmiałam się psychopatycznie.
Podeszłam do najbliższego kanału ściekowego, było ich wszędzie dużo. Zeszłam i udałam się do kryjówki wilków.
Gdy mnie zobaczyli powiedzieli:
- Myszata, nie potrzebujemy już twojej pomocy - powiedział jeden z nich.
-A morze jednak, alfa sfory się zbliża lepiej idźcie! - powiedziałam a wilki poszły.
Hockey? Bła hahah
Nowa suczka w Sforze - Mize!
MonAndKlau i kolejna suczka! A i ja z kolejnym pytaniem...
CZY TAK TRUDNO JEST SKOPIOWAĆ FORMULARZ I TYLKO UZUPEŁNIĆ POLA!?
Tak, jestem zła. Muszę siedzieć w domu itd., a niektórzy na serio lubią mi utrudniać życie. Bo na serio... nie prościej jest skopiować? Mniej pracy dla Nas obu... ;-;
A poza tym zaczyna się dziać coś nowego... :3
A poza tym zaczyna się dziać coś nowego... :3

Imię: Mize czyt Mise pełne imie Madam Mause
Płeć: Suczka
Wiek: 4 lata
Rasa: pudel miniaturowy
Głos: Anna Sroka - Uroda
Stanowisko: Dostawca LDK
Partner: Szuka, szuka, ale nie wie czy znajdzie
Potomstwo: Brak i nigdy, przenigdy
Rodzina: Nie ma
Urodziny: 20 dzień zimy
Sektor: Navydeer
Cechy: Szalona , zadziorna , nienormalna łatwo się wkurza , pomysłowa
Historia: Urodziła się w hodowli, ale była za mała, jako szczeniak była tak duża jak mysz. A jako dorosła wygląda jak duży szczur. Całe życie nazywali ją ,,Myszką na smyczy ", zrujnowali jej całe życie. Stała się psychopatką. Do sfory nie chcieli jej przyjąć, bo była za mała, rządziła bandą kotów. Ale one ją wydały i trafiła znowu do swoich właścicieli. Potem uciekła od nich i dołączyła tu.
Sektor: Navydeer
Cechy: Szalona , zadziorna , nienormalna łatwo się wkurza , pomysłowa
Historia: Urodziła się w hodowli, ale była za mała, jako szczeniak była tak duża jak mysz. A jako dorosła wygląda jak duży szczur. Całe życie nazywali ją ,,Myszką na smyczy ", zrujnowali jej całe życie. Stała się psychopatką. Do sfory nie chcieli jej przyjąć, bo była za mała, rządziła bandą kotów. Ale one ją wydały i trafiła znowu do swoich właścicieli. Potem uciekła od nich i dołączyła tu.
Nick na howrse.pl: MonAndKlau
Subskrybuj:
Posty (Atom)