Spojrzałem na nią jak na wariatkę.
- Nie przejmujesz się tym? - spytałem. Islay pokręciła pyskiem na nie.
- Wiesz od czego to? - zapytałem ze spokojem, chociaż emocje mną targały.
- Postrzał. - wyjaśniła krótko i zwięźle – Mój właściciel to zrobił.
Zrobiłem wielkie oczy. Jak...?
- Wiesz, poszukajmy lepiej pomocy. Z tą raną daleko nie zajdziesz i może wdać się zakażenie. - wydusiłem w końcu. Islay zgodziła się. Ruszyliśmy do przodu. Suczka trochę kulała. Starałem jej się pomóc jak tylko umiałem. Ta jednak odmawiała przyjęcia pomocy. Chciała poradzić sobie sama. Nie wiem, może czegoś dowieść? Na przykład tego, że potrafi sama o siebie zadbać? Nie potrzebuje nikogo, kto ją by asekurował... Że nie jest już szczeniakiem...? Nie mam zielonego pojęcia.
W końcu trafiliśmy na jakąś grotę.
- Poczekaj tu, zobaczę czy nikogo nie ma w środku. - powiedziałem i nie czekając na reakcje suczki wszedłem do jaskini. Była pusta. - Nikogo nie ma. Właź! - zawołałem.
Po chwili Islay znalazła się w grocie.
- A teraz się połóż ja pobiegnę i coś upoluję. - rozkazałem suczce. Lepiej, by się nie przemieszczała. Nie teraz, z tą raną.
- Tylko nie poluj na inne psy. - odezwała się Islay z przekąsem.
- Postaram się. - uśmiechnąłem się i wybiegłem z jaskini.
Po około 5 minutach natknąłem się na trop zająca. Ruszyłem biegiem. Po chwili w pysku trzymałem dużego zająca. Na początku nie wiedziałem gdzie mam iść, ale po chwili odnalazłem drogę. Mogłem nie robić takich kółek wokół drzew...
Kiedy wlazłem do groty położyłem zająca przed Islay. Suczka nie zdążyła pochylić się przed martwym zającem, kiedy do groty ktoś wszedł.
- Co robicie w mojej grocie?! - zawołał męski głos.
Psie? Islay?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felix. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felix. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 17 listopada 2015
Od Felixa - CD historii Islay
niedziela, 15 listopada 2015
Od Felixa
Łaziłem po lesie tak naprawdę bez celu. Z niesamowitą szybkością oddałem się wspomnieniom. Swoich rodziców praktycznie nie pamiętam. Byłem bardzo mały, kiedy od nich mnie zabrano. Nie wiem do dziś co było tego powodem. Porzucili mnie czy pan Henryk mnie od nich zabrał? A może się zgubiłem? Nie jestem pewny, choć przez mój umysł przepływało sto tysięcy różnych wersji. Wiem tylko, że zasypiałem otoczony rodziną, a obudziłem się na kolanach starszego pana. Tak, jako szczeniak bardzo mocno spałem, na dodatek lunatykowałem. Dobrze, że wraz z wiekiem to się skończyło. To nie było przyjemne, kiedy kładłem się spać przy kominku, a budziłem się przy drzwiach na dwór. Okropne uczucie, zwłaszcza zimą. Pan Henryk był bardzo dobry. Był kiedyś leśniczym, mieszkał przy lesie. Zawsze kiedy była ładna pogoda wychodziliśmy razem na dwór i chodziliśmy po lesie. Mój pan zajmował się tym czym musiał i co kochał. Ja biegałem, skakałem oraz szukałem zwierząt. Wszystkie były niesamowite. Zwłaszcza lisy, dziki i zające. Często je goniłem dla rozrywki. Te uczucie kiedy biegniesz za tym zwierzakiem. Słyszysz jego i swoje kroki. Uszy łopoczą... Jesteś coraz bliżej, już masz się rzucić kiedy zwierzę w przypływie paniki staję się szybsze. Nawet nie wiesz co i jak, a już uderzasz łbem w drzewo... Ech... Tak, to jest wspaniałe. Znaczy się bieganie, nie uderzanie pyskiem w drzewo. Pan później klepał mnie po głowie pytając „Kiedy ty się nauczysz...?”. Niestety pan Henryk umarł, a ja błąkam się teraz po lesie szukając jakiegoś schronienia. Jeszcze trochę to tu oszaleję. Zacznę gadać do drzew czy coś w tym stylu.
Czemu musi być teraz zima? To chyba najgorsza pora roku. Nie ma już tak wiele zwierząt, brakuje też zieleniny. Od początku tej pory roku żywię się głównie jedzeniem ukradzionym z tego czegoś dla dzikich zwierząt. Dobrzy ludzie nie wiedzą, że karmią nie dzikie zwierzęta tylko wygłodniałego psa. Chociaż w sumie... Czy ja nie stałem się już dzikim zwierzakiem? Czy nie jestem nim od zawsze? W końcu wychowałem się w lesie. Urodziłem się... Nie mam pojęcia gdzie. Może to i dobrze?
Moje rozmyślania przerwał jakiś zapach. Brzmiał inaczej niż wszystko inne, jednak jakby znajomo. Między gęstymi drzewami zauważyłem coś rudego lub zbliżonego do tego koloru. Pomyślałem, że to sarna lub lis. Już nie myśląc ruszyłem biegiem w stronę zwierzęcia. Znalazłem się na jakiejś polanie. Wtedy zauważyłem, że owe zwierzę to nie sarna, ani tym bardziej lis. To pies, a dokładniej mówiąc suczka. Stanąłem jak wryty. Samica zauważyła mnie.
- Yyy... Dzień dobry. - przywitałem się.
Jakaś ruda, brązowa lub „blond” suczka zechce skończyć?
Czemu musi być teraz zima? To chyba najgorsza pora roku. Nie ma już tak wiele zwierząt, brakuje też zieleniny. Od początku tej pory roku żywię się głównie jedzeniem ukradzionym z tego czegoś dla dzikich zwierząt. Dobrzy ludzie nie wiedzą, że karmią nie dzikie zwierzęta tylko wygłodniałego psa. Chociaż w sumie... Czy ja nie stałem się już dzikim zwierzakiem? Czy nie jestem nim od zawsze? W końcu wychowałem się w lesie. Urodziłem się... Nie mam pojęcia gdzie. Może to i dobrze?
Moje rozmyślania przerwał jakiś zapach. Brzmiał inaczej niż wszystko inne, jednak jakby znajomo. Między gęstymi drzewami zauważyłem coś rudego lub zbliżonego do tego koloru. Pomyślałem, że to sarna lub lis. Już nie myśląc ruszyłem biegiem w stronę zwierzęcia. Znalazłem się na jakiejś polanie. Wtedy zauważyłem, że owe zwierzę to nie sarna, ani tym bardziej lis. To pies, a dokładniej mówiąc suczka. Stanąłem jak wryty. Samica zauważyła mnie.
- Yyy... Dzień dobry. - przywitałem się.
Jakaś ruda, brązowa lub „blond” suczka zechce skończyć?
Nowy pies w Sforze - Felix!
Przedstawiam Wam Felixa, nowego członka SPG! Tina017 zdecydowała się na kolejnego psa, z czego bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że dzięki temu aktywność w Sforze wzrośnie. :)

Imię: Felix
Płeć: Pies
Wiek: 3 lata
Rasa: 90% Ogar Polski, 10% Labrador
Głos: Avicii - Broken Arrows
Stanowisko: Zwiadowca Navydeer
Partner: Nigdy nic nie wiadomo...
Młode: brak
Rodzina: Nigdy ich nie poznałem ~ Felix
Urodziny: 16 dzień Jesieni
Sektor: Navydeer, okolice Tunelu Drzew
Cechy: Felix to spokojny pies. Zazwyczaj dość poważny i małomówny. Dużo myśli, żyje we własnym wyimagowanym świecie. Trzyma się swoich zasad. Wbrew pozorem jest przyjacielski. Zawsze służy pomocą. Kulturalny, potrafi zachować się stosownie do sytuacji. Dla przyjaciół skoczyłby w ogień. Potrafi słuchać, choć nie zawsze to robi. Zdarza mu się wyłączyć, by później nie wiedzieć co się dzieję. Stara się być dobry i zadowolić wszystkich wokół. Ma dobrą pamięć.
Historia: Felix został zabrany od matki kiedy był bardzo mały. Jego umysł pozwolił zachować mu parę wspomnień z rodziną, są one jednak bardzo zamazane i nie pełne. Trafił do starego leśniczego. Mieszkał wraz z nim w małym domku koło lasu. Po jego śmierci, Felix postanowił zamieszkać w lesie. Natrafił w nim na Sforę Psiego Głosu.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Tina017/aisak1300@op.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)