Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nixa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nixa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lutego 2015

Nixa odchodzi...

Nixa opuszcza Sforę Psiego Głosu...

waterdroops by Wolfruede
Imię: Nixa
Płeć: Suczka
Wiek: 5 lat
Rasa: 75% greyhound, w 25% akita inu
Głos: Ariana Grande - Problem
Stanowisko: Strażniczka Fallendeer
Partner: Despero El Diablo
Młode: Dea, Nona, Dedal, Nestor, Orion, Ignis, Wichura, Mściciel, Raphael, Nibiru
Rodzina: matka - Padme, ojciec - Quiet, babcia - Mika, dziadek - Huggley, 4 ciocie - Miriam, Rebeka, Leia i Yuki oraz 6 wujków - Holmes, Bronx, Luke, Finn, Solo i Jared; trzech braci - Airen, Tierray i Ignis
Urodziny: 11 dzień wiosny
Sektor: Navydeer
Cechy: Nixa jest bardzo ciekawą świata, czasem wręcz wścibską, optymistyczną suczką. Jest przyjaźnie nastawiona do innych, towarzyska i wesoła. Miewa szalone pomysły, ale potrafi być ostrożna. Jej kreatywność nie zna granic i potrafi jasno myśleć nawet w kryzysowych sytuacjach. równie szybko wpada w tarapaty, co się z nich wyplątuje. Wytrwale dąży do spełnienia marzeń i celów.Szybko dostosowuje się do okoliczności. Lubi płatać figle innym, ale także wyciągnie pomocną łapę do potrzebujących. Jest otwarta i spontaniczna, co nie zawsze wychodzi jej na dobre. Czasami popełnia nietakty, ale nie robi tego naumyślnie. Zdarza się, że jest milcząca, tajemnicza, poetycka czy odrobinę romantyczna Ogółem, Nixa ma dość przyjemną powierzchowność ale według niektórych jest uważana za dziwną. 
Historia: Urodziła się w pobliżu malutkiej wioski. Była wychowywana przez liczne grono dorosłych, ale często bawiła się ze szczeniakami takimi jak ona. Często opowiadano jej o legendarnej Sforze Psiego Głosu. Gdy skończyła rok, wybrała się na poszukiwanie jej śladów i tajemniczym sposobem odnalazła nową SPG. Dołączyła tu z radością, została strażniczką, a teraz czeka na odwzajemnienie miłości...
Nick na howrse.pl i/lub mail: Ola od Alby

Od Nixy

Znalazłam kartkę. To był list. 
,,Droga Nixo! 
W domu mamy strasznie ciężką sytuację. Naprawdę liczymy na zrozumienie. Przeczytaj, proszę. 
Pewien człowiek wykorzystuje nas do pracy, a w zamian za to daje nam jedzenie. Musimy ciągnąć wózki. Liczba przetransportowanych przedmiotów naprawdę się liczy! Im więcej pociągniemy wózków tym więcej będzie jedzenia! A my jesteśmy starzy... Do tego urodził się twój braciszek - Grzmot.
Do listu dołączyłam Jego zdjęcie. Wróć do nas, jeśli możesz. 

Mama,,



Rozpłakałam się. Nagle zobaczyłam zdjęcie. 


Poszłam do Despero.
- Kochanie... Muszę iść i już nie wrócę.- rzekłam podając mu list.
- Ale... Co ze szczeniakami?- zapytał.
- Poradzisz sobie.- rzekłam i pobiegłam przed siebie. 
Szybko opuściłam SPG. Już na zawsze...

środa, 11 lutego 2015

Od Nixy

Nie mogłam spać. Ostrożnie prześlizgnęłam się obok śpiących szczeniaków i Despero. Poszłam pooglądać księżyc w pełni. Usiadłam na wielkiej skale i zawyłam. Nagle usłyszałam szelest. Odwróciłam się. To był szczeniak!
Szczeniak?

czwartek, 5 lutego 2015

Od Nixy - CD historii Jareda

- Nie wiem. A ty? - zwróciłam się do Despero.
- Ja też. - odpowiedział.
Nie chciałam wojny. Jednak to widocznie było nieuniknione... 
- Może chcecie herbatniki?- zapytałam.
Nikt jakoś specjalnie nie miał na nie ochoty. Cały dzień spędziliśmy na ponurych rozmowach.

Od Nixy - CD historii Ignisa

- Na treningu wojowników.- odpowiedziałam obojętnie.
Byłam smutna. Podczas ostatecznego starcia ja i Despero możemy stracić życie. I co wtedy będzie ze szczeniakami? Popatrzyłam na Ignisa. Widocznie zauważył, że jestem smutna. Zapytał:
- Mamo? Dlaczego jesteś smutna?
- Ignis... To nie Twoja sprawa.- powiedziałam i odeszłam od szczeniaka. Musiałam zająć się resztą malców.

poniedziałek, 2 lutego 2015

Od Nixy - CD historii Nageezi

Popatrzyłam na Nageezi i powiedziałam:
- Nie musisz.
Porzegnałam ją gestem łapy i pobiegłam do jaskini. Zapytałam Mściciela:
- To ty się kolegujesz z młodą Alfą?

Mściciel?

Od Nixy - CD histroii Mayi

- Szłam do ciebie, Nixa. - odpowiedziała.
- No dobrze. To może zjemy sobie kilka tych herbatników? Byłam w mieście i zwędziłam świeże z bazarku. - powiedziałam, a wszyscy się ucieszyli.
Zjedliśmy je bardzo szybko i pożegnałam się z przyjaciółmi.

Od Nixy - CD historii Niburu

- Niburu! Wichura! Wracamy do domu.- powiedziałam stanowczo.
Szczeniaki posłusznie podążyły do jaskini. Położyłam się spać obok nich. Miałam nadzieję, że już jutro wojna się skończy.

niedziela, 1 lutego 2015

Od Nixy - CD historii Despero

- Despero. Niedawno zauważyłam pewien związek pomiędzy twoim nagłym ,,ożyciem'' w szpitalu, a tym w sforze dingo. ,,Zmarłeś'' na taki sam czas i obudziłeś się w tej samej pozycji. Spojrzałeś też w tą samą stronę. A może mi się przewidziało? - przedstawiłam swoje spostrzeżenia. 

Despero?

Od Nixy - CD historii Liliany

-Mściciel! Wróć do jaskini i zostań z tatą. Ja muszę zabrać Wichurę i Niburu do lekarza. - powiedziałam. 
Mścicel posłusznie wrócił do jaskini, a ja zabrałam Wichurę i Niburu do lekarza. Na miejscu przywitała nas Verona.

Wichura? Niburu? Verona?

Od Nixy

Przechadzając się po Fallendeer zobaczyłam Setha.
- Cześć. - przywitałam go.
- Wita. Co Cię tu sprowadza? - zapytał.
- Praca.- odpowiedziałam.
- No tak. - powiedział.
- A gdzie jest Maya? - zapytałam.
- Maya? Sam nie wiem. Zaraz... Czy ona czasem nie wybierała się do Ciebie? Ty jesteś Nixa?- spytał.
- Tak. Chodźmy do mojej jaskini. Może tam czeka? - powiedziałam.
Poszliśmy do mojej jaskini. Zastaliśmy tam tylko Despero.

Seth? Maya?

Od Nixy - CD historii Vaniji

- Muszę Ci powiedzieć, że jeden z twoich szczeniaków ma talent do walki.- rzekła Vanija po skończonym posiłku. 
- Niech zgadnę... Wichura?- zgadywałam.
- Nie. - odpowiedziała tajemniczo.
- No nie wiem... Niburu?- zapytałam.
- Też nie. - rzekła.
- Mściciel!- krzyknęłam.
- Tak! - powiedziała.
- Super!- odparłam.

Vanija? Mściciel?

Od Nixy - CD historii Vaniji

- Muszę Ci powiedzieć, że jeden z twoich szczeniaków ma talent do walki.- rzekła Vanija po skończonym posiłku.
- Niech zgadnę... Wichura?- zgadywałam.
- Nie. - odpowiedziała tajemniczo.
- No nie wiem... Niburu?- zapytałam.
- Też nie. - rzekła.
- Mściciel!- krzyknęłam.
- Tak! - powiedziała.
- Super!- odparłam.


Vanija? Mściciel?

Od Nixy - CD historii Despero

Po obiedzie pożegnałam Vaniję. Pobawiłam się chwilę ze szczeniakami i zobaczyłam, że jest już wieczór. Kazałam szczeniakom położyć się na słomie w kącie jaskini i powiedziałam;
- To co? Mam wam coś opowiedzieć? Na dzisiaj przygotowałam straszną legendę. Czy chcecie ją usłyszeć?- zapytałam.
- Tak! Jesteśmy odważnymi pieskami! Nie boimy się!- odpowiedziały.
W dzieciństwie mama opowiadała mi legendy. Z tego powodu znałam ich tak dużo. Zaczęłam opowiadać:
- To będzie legenda o kobiecie- ptak. Krążyła ona po sforach. Zaglądała wszędzie i szukała niegrzecznych szczeniaczków. W nocy po nie wracała i zabierała pieski do swojego więzienia. Żyło się tam tylko dziesięć miesięcy i to w złych warunkach! Potem nie zostało już nic prócz śmierci. Po prostu zjadała małe szczeniaki. Bądźcie grzeczne, moje pieski! Choć to tylko legenda, to może się w niej kryć ziarnko prawdy. 
Po skończonym opowiadaniu położyłam się obok Despera i zasnęłam.



Od Nixy - CD historii Despera

Zaczęłam płakać, ale tym razem ze szczęścia!
- Despero! To cud! - krzyczałam na cały szpital.
- Dlaczego cud?- chciał wiedzieć Despero.
- Przed chwilą zanikło Ci tętno. Nie było nadziei, a teraz leżysz tu i rozmawiasz ze mną. - powiedziałam uradowana.


Despero?

Od Nixy

Szłam lasem. Rozkoszowałam się świeżym powietrzem. Nagle usłyszałam głos, a właściwie śpiew. 
- Co to? - zapytałam siebie w myślach. 
Postanowiłam odnaleźć źródło dźwięku. Szłam na zachód, a śpiew stał się coraz głośniejszy. Nagle zobaczyłam Jared'a. To on wydawał te dźwięki! 

Jared?

Od Nixy - CD historii Jared'a

- Tatuś jest na razie bardzo słaby. Powinien dojść do siebie. - odpowiedziała Verona
- Czyli przeżyje? - zapytałam z nadzieją w głosie. 
- Powinien. - odpowiedziała
- Czy możemy zobaczyć Despera? - zapytałam.
Verona przytaknęła. Poszłam ze szczenikami do ich ojca. Na powitanie polizałam go po pysku. On lekko się uśmiechnął i popatrzył na szczeniaki. Dea zapytała:
- Tatusiu? Ty nie umrzesz? 
- Nie, córeczkio.- odpowiedział. 
Nona patrzyła się na niego w obawie, że może go stracić. Dedal szlochał. Nestor się do mnie przytulił, a Orion uczynił to samo. Ignis trzymał łapę swojego ojca i popłakiwał. Obok ułożyła się smutna Wichura. Mściciel nie spuszczał z oczu lekarzy. Raphael znosił się płaczem. Niburu siedział ze zwieszoną głową. Nagle przyszła Verona i zmieniła Despero kroplówkę. 
- Czy jest z nim dobrze? - zapytałam. 

Verona? Despero? Szczeniak?

Od Nixy - CD historii Vaniji

- Hmmm... Może rozejrzyj się na treningach? Znajdź przystojnego wojownika i zagadaj. Potem oceń, czy jest kimś dla ciebie. Nie możesz przecież chodzić z byle kim!- powiedziałam.
- Zgadzam się!- rzekła Maya.
- Trening? O nie! Zaraz się spóźnię!- spanikowała Vanija i pobiegła w swoją stronę.
My też się rozeszłyśmy.

Od Nixy - CD historii Vaniji

Poszłam z Vaniją do mojej jaskini.
- Możesz zjeść u nas obiad. - powiedziałam.
Przy wejściu przywitał nas Despero. Potem Vaniję dopadła grupka szczeniąt.
- Patrz, jak robię uniki! - krzyczało jedno z nich.
- A ja już umiem tak wysoko skakać!- mówiło inne.

Szczeniak? Vanija? Despero?

Od Nixy - CD historii Despera

Dogoniłam Despera. Zdyszana usiadłam przed Mścicielem. Despero powiedział:
- On nie czuje, że to jego miejsce. Śmieją się z jego imienia! Nixa! Zrób coś!
- Mściciel... Jesteśmy Twoją rodziną. My potrzebujemy Ciebie, a ty - nas.- powiedziałam.
- Akurat! Wy mnie potrzebujecie? Phi! A ja was? Co? - odpowiedział maluch.
- A kto się wyśmiewał z Twojego imienia? Dla mnie jest śliczne! - zapytałam.
Piesek był bliski płaczu. Powiedział:
- Jakaś Nageezi! Powiedziała, że mieliście niezła fantazję! Podobno trzeba uważać, jak się nazywa szczeniaka...
- Nageezi? Czy tak na pewno miała na imię?- zapytałam.
- Tak! Dobrze pamiętam!- odpowiedział Mściciel.
- Będę musiała z nią pogadać. - powiedziałam.
Pobiegłam szukać Alfy. Nagle usłyszałam szmer.
- Nageezi? - zapytałam.
- Tak, to ja.- odpowiedziała samiczka wychodząc z gęstych krzaków.
- Rozmawiałaś z Mścicielem?- spytałam.
- Tak. - odpowiedziała.
- To on właśnie chce nas opuścić! Nie czuje się tu swój. Do tego śmieją się z jego imienia. Ty na pewno wiesz o co mi chodzi...- powiedziałam do Alfy, a ona usiadła.


Nageezi?