Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mickey. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mickey. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 maja 2016

Od Mickey C.D. historii Horizona

Popatrzyłam poddenerwowana na psa.
- To na pewno jest sok?- spytałam.
- Tak, o co chodzi?- mruknął.
- Po prostu ja... wiesz... mam swoje dziwne pytania.- uśmiechnęłam się.
Chwilę rozmawialiśmy. Horizon odprowadził mnie pod sam dom. Było bardzo fajnie... ale... do tej pory znałam tylko jednego psa. Jestem tu od szczeniaka i znam tylko Horizona... i to tak niedokładnie. Zrobiło mi się przykro. Moja jaskinia była dość duża i samej było w niej za dużo miejsca. Miałam wiele skrytek i szaf, ale nie zmieniało to mojego nastroju i zawsze wydawało mi się, że pomieszczenie jest za duże. Położyłam się spać i przez kilka kolejnych dni nie wychodziłam z domu. Najwyraźniej wtedy wiele się zmieniło...
*Horizon ma już dobry charakterek*
Usłyszałam ciche pukanie do drzwi. Wahałam się czy je otwierać. W końcu uchyliłam je i zobaczyłam Horizona i wilczycę. Pomimo, że nie wychodziłam z domu miałam pojęcie kim są członkowie. Domyśliłam się, iż jest to Mizu...

<Horizon? Jesteś jedyną osobą która do tąd mi odpisuje...>

sobota, 26 marca 2016

Od Mickey - CD historii Horizona

***
Minęło sporo czasu odkąd bawiłam się z Horizon'em... byłam samotna. Nikt mnie nie znał, a ja nie znałam nikogo... tylko jego, a przecież tak dawno go nie widziałam. Postanowiłam odnowić naszą przyjaźń. Wybiegłam z domu.
- Co ja mu powiem?- zadawałam sobie pytania na głos.
Nie wiedziałam co zrobić... w końcu nie potrafiłam rozmawiać z psami. Zaczęłam biec do domu Horizon'a i Devo. Bałam się tego wszystkiego... pierwsze spotkanie po tak długim czasie... kiedy stanęłam przed jaskinią, jeszcze raz przypomniałam sobie co mam powiedzieć. Nieśmiało zapukałam. Drzwi po chwili się otworzyły, a za nimi stał... Devo?
- Kim je... ej, czekaj ty jesteś... Mickey?!- zdziwił się pies.
- Czy... jest może Horizon?- zapytałam lekko zbita z tropu.
Nie, ale jak chcesz to możesz wejść i poczekać na niego... jest zimno...- uśmiechnął się przyjaźnie i otworzył szeroko drzwi.
Długo rozmawialiśmy. Czułam się już o wiele lepiej. Nie byłam taka samotna... do domu wbiegł Horizon.
- Mickey?!- krzyknął zdziwiony.- Jak dawno Cię nie widziałem..!
- Hej?- uśmiechnęłam się niepewnie.

<Horizon? Czekałeś, czekałeś i się doczekałeś... przepraszam Horizonku <3 >

wtorek, 22 marca 2016

MICKEY DORASTA!


Imię: Mickey (Mikej), możesz nazywać ją Micky, Mick, itp.
Płeć: Może i jesteście głupi, ale o ślepotę to was nie podejrzewam... jasne, że Suczka.
Wiek: Teoretycznie to ma rok i pół, ale formy wysyłam dzisiaj, więc niech będzie ROK...
Rasa: Kiedyś było napisane „Nova Scotia”, ale teraz z łatwością można stwierdzić iż jest to mieszaniec...
Głos:
Stanowisko: Językoznawca... zawsze chciała zostać POLIGLOTĄ :>
Partner: Jasne, że szuka...
Młode: Może kiedyś, ale jak wiecie do tego potrzebny jest partner, a nie zapowiada się żeby szybko się znalazł.
Rodzina: Nie ma rodziny w sforze... nigdy nie miała. Odkąd tu trafiła zapomniała o tym zupełnie. Za rodzinę wystarczy jej przyjaciel...
- Horizon
Urodziny: 20 dzień wiosny
Sektor: Navydeer, Tajemniczy ogród
Cechy: Mickey zazwyczaj jest miłą i przyjacielską suczką. Trudno ją zdenerwować i jest bardzo opanowana. Była taka od zawsze mimo swojego wychowania. Nie znosi ludzi, jednak jest jeden którego kochała nad życie. Była mu wierna do samego końca i taka też jest dla swoich najbliższych i przyjaciół. Jednak lubi sobie czasami posiedzieć sama w ciszy i spokoju i powspominać. Zazwyczaj lepiej jej się rozmawia z samicami, chociaż tylko Horizon został jej przyjacielem... Podczas walki jednak jest bezwzględna i zawsze broni swoich. Nigdy nie zdradzi rodziny, którą jest sfora. Często wspomina stare czasy i lubi o nich opowiadać. Poza tym lubi się śmiać i jest zawsze chętna do pomocny... no prawie zawsze. Czasami potrafi pokazać kto rządzi i postawić na swoim.
Historia: Odkąd pamięta mieszkała tutaj, w sforze. Jako szczeniak błąkała się po tutejszych terenach. Nie można zbyt dużo napisać, bo nie przeżyła jeszcze zbyt wiele... jest dumna ze swojego życia i tego, że trafiła tutaj zanim pożarły ją wilki z watahy.
Nick na howrse.pl i/lub mail: Rizotto