- Pewnie są za daleko albo po prostu im się nie chce - odpowiedziałam i w tym samym momencie poczułam złość na myśl, że ktoś powinien i może nam pomóc, ale tego nie robi.
- Świetni sojusznicy - mruknęła Liliana.
Byłam zmęczona i chciałam tylko położyć się spać. Pożegnałam szybko swoją rozmówczynię i poszłam do jaskini. Zasnęłam praktycznie od razu.
Obudził mnie straszliwy huk. Wrzasnęłam i zerwałam się na równe nogi, nie do końca jeszcze przytomna.
Ktoś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz