wtorek, 4 listopada 2014

Od Dayan'a

Razem z Kasią byliśmy już poinformowani iż wojna trwa. Nagle usłyszałem pisk Kasi:
- Wiilki!
Oglądam się i widzę wilka... Co dziwne psy zachowują się przy nim spokojnie... Może on je zaczarował?! Wrzasnąłem z całej siły:
- Uciekajcie nie widzicie to jest wilk wilk nie pies wróg nie sojusznik!!!
Wilk spojrzał na mnie i... Ryknął donośnym śmiechem, do którego za chwilę dołączyły się inne psy.
- Człowieku psie, ja jestem 30% pies 70% wilk, nazywam się Sas Vegas (mów mi Vegas) i jestem waszym sojusznikiem... - Wykrztusił.
Za chwilę zobaczyłem lisa wychylającego się z psiej nory. Przygotowałem się do skoku, gdy usłyszałem że... Ten lis jest członkiem sfory i nie można nań polować. Za chwilę zobaczyłem uśmiechniętego krzywo, czarnego psa. Podszedł do Vegas'a i porozmawiał z nim chwilę. Potem podszedł do mnie oraz mojej partnerki, która w między czasie przytuliła się do mnie i rozglądała się nieśmiało acz z ciekawością. Spytał:



Hockey?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz