wtorek, 4 listopada 2014

Od Hockey'a - CD historii Sarabi

- Tak. Wojownicy, wszyscy i do tego niektórzy pełniący inne stanowiska.
 Suczka pokiwała głową.
- Rozumiem, że powinnam iść walczyć?...
- Dobrze by było... Teraz jesteśmy w krytycznej sytuacji, każdy się przyda... - Sarabi spuściła łeb, ale powoli ruszyła szukać jakiejś bitwy. - Nah - szepnąłem do siebie i podbiegłem do niej. - Pójdę z tobą - dodaję przy niej.
 Sarabi zerknęła na mnie z miną, której nie potrafiłem rozszyfrować. Ale mimo wszystko uśmiechnęła się. Nic nie mówiła, jak ja. Szliśmy powoli przez dłuższy czas. Dopiero odgłosy walki zachęciły nas do zmienienia tempa. Spojrzeliśmy na siebie jeszcze raz, po czym wskoczyliśmy w środek walki. Cóż, takie życie...

 Sarabi? Tak, to się nazywa brak weny :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz