-Raczej ciebie znam-powiedziałam dokładniej patrząc na suczkę.
-Serio? Nie przypominam sobie...
-A już wiem znam cię z tego co wtedy tak uciekałyśmy przed....-Zacięłam się by nie wymawiać tego paskudnego słowa z którymi mamy wojnę...
-A no tak uciekałyśmy przed wilkami.-Dokończyła.
-No tak...
-Od tamtej pory cię nie widuję.
-No bo...Nie za bardzo miało się czas....
-Taak...
Nastała nie zręczna cisza, usłyszałyśmy szelest za krzakami, przygotowałyśmy się na atak, lecz w odpowiedniej chwili zatrzymałyśmy się bo okazało się że to samica beta Chili.
(Chili, Sarafina?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz