czwartek, 23 października 2014

Od Ezio - CD historii Shisuhito

Mijały godziny.
Długie godziny.
Że też nie zauważyłem jak wyszła.
Jestem ślepy.
W końcu skończyła się moja cierpliwość, bo nawet ona ma granice. Wybiegłem w mrok szukając ukochanej- chociaż było to zakazane. Nagle usłyszałem. To na co czekałem. Wycie. Wszędzie bym je rozpoznał. Dzięki bogu Shi pachnie tak wyraźnie. Biegłem coraz szybciej nie odrywając nosa od podłoża. Czułem ją, była coraz bliżej. Nagle, koniec. Trop się urwał. Stałem po środku lasu. I nagle zrozumiałem, wcale nie zgubiłem tropu. Odkryłem ich więcej. Kiedy zdałem sobie sprawę, że pode mną są odciski ogromnych łap moje serce zamarło. Po śladach zdawało mi się, że idą za północną granicę. Osobników było dużo, a jest tylko jedna trasa, jaką taka grupa mogła by się przemieszczać. Ruszyłem skrótem.

Nie myliłem się, po kilku minutach dogoniłem watahę wilków, które w bestialski sposób ciągnęły Shi, moją Shi. Oczywiście udawanie bohatera na nic się tu nie zda. Trzeba myśleć. Myśleć... Mam! Czego boją się wilki? A no właśnie. Myśliwych... To była szybka akcja, wilki są głupie. Trochę połamanych gałęzi, ledwo co trzymające się kukły. Ciągniecie za sobą Shi nie dawało im szansy na szybką ucieczkę. Zostawili ją.

(Shi, twój bohater znowu w akcji ;3)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz