- Jeśli chcesz... To możesz. - odpowiedziałam.
- Wolę poczekać.
Weszłam do gabinetu. Opowiedziałam lekarce, co mi jest. Zbadała mnie.
- Nic ci nie będzie. Masz zwichniętą łapę, ale niedługo się zrośnie. Założę Ci bandaż i wszystko będzie ok.
Uśmiechnęłam się. Przy gabinecie czekał na mnie Dry.
- I co? - spytał
- Mam zwichniętą łapę. Zagoi się.
- To dobrze, że nic więcej.
- Możesz mi powiedzieć o co dokładnie chodzi z tymi wilkami? Macie jakąś wojnę? - spytałam.
Dry?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz