Uśmiechnąłem się najszczerzej, jak mogłem.
- Dlaczego akurat Chili? - Spytała Casey, podchodząc bliżej. - Nie, że mi to przeszkadza, ale z ciekawości...
- Powiemy im? - Spojrzałem wymownie na sukę Alfa.
- Tak - kiwnęła głową. - Słuchajcie, Drin robi mi małe szkolenie. Poprosiłam go... - Spuściła teatralne głowę. Wyszło realistycznie. - Bo jestem... Strasznie nieśmiała i chciałam, żeby pomógł mi ktoś doświadczony.
Pokiwałem szybko głową.
- Coś mi to śmierdzi - mruknął Fart.
Chili?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz