Gdy wszystko zostało wytlumaczone, psy rozeszły się nadal w szoku.
- Catherine - szepnąłem. - Schowaj się. Mogą przyjść w każdej chwili.
- Nie - pokręciła głową. - Nie będę stać z założonymi łapami, gdy tu bedzie trwać walka.
- Błagam, Cathie, będzie niebezpiecznie. Ludzie są wyjątkowo trudnym przypadkiem.
- Aż tak się o mnie martwisz?
Na chwilę zamilkłem.
- To... Taki instynkt... - Uśmiechnąłem się krzywo. - Ake uważaj na siebie.
Odbiegłem, zanim zdążyła coś powiedzieć.
Cathie?
To prawda. Catherine i Katherine to prawie to samo :/
OdpowiedzUsuń~Violet15 (Verona, Seth, Nero, Catherine)