czwartek, 22 maja 2014

Od Drina - CD historii Chili

 Westchnąłem, kręcąc głową i wstąpiłem pomiędzy nich.
- Dosyć tych kłótni, przed nami długa droga.
 Psy odeszły od siebie, nieco mierząc się wzrokiem.
 Kolejny etap wędrówki minął dość szybko. Dużo rozmawialiśmy z Chili, pozostałe psy chyba zaczęły coś podejrzewać. I trudno.
 W końcu w oddali pojawiła się olbrzymia pustynia. Stanąłem, jak wryty.
- Co jest? - Spytała Chili. - Nie pokonamy tego..?
 Pokręciłam głową.
- Nie. Ale... To tu. To są dawne tereny SPG...
 Fart stanął obok.
- Tak to zapamiętałem - uśmiechnął się blado.
 Pozostałe psy ustawiły się wokoło. Wszyscy coś szeptali.
- Tu wychowały się moja i Hockey'a matki. Także część z nich. Pora pójść i obejrzeć to w środku.
 Jak zahipnotyzowany ruszyłem przed siebie, nie słuchając reszty. Dopiero wtedy stanął przede mną Fart.
- Nie. To bardzo rozległe miejsce. Musimy wziąć te chusty i coś upolować. Tam nie można nic mówić, prawie się nie widzi. Przez większość czasu są tam burze piaskowe. To może potrwać nawet kilka dni... Co najmniej dzień. Musimy jeść i wg...
- Dobra, rozumiem. Wszyscy! - Krzyknąłem. - Macie czas do zachodu. Potem zbieramy się tutaj. Jasne?
Pokiwali głowami. Podszedłem do Chili.
- Chodźmy razem - uśmiechnąłem się.

Chili?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz